III. 7. Szkoła

Najczęściej pierwsze wiejskie szkoły były małymi szkółkami parafialnymi. Tak też było w Besku – w dokumencie erygującym parafię rzymskokatolicką, spisanym w Krakowie w roku 1594 lub 1595 jest klauzula o plebanii i szkole, które mają stanąć na lewym brzegu Wisłoka:

Ponadto także dom plebański w pierwszych dwóch środkowych działach, ogród czy sad, kolędę od poddanych, stołowe polecone.

Ponieważ na rzecz szkoły dom z ogrodem i sadem, jak ten sam Wielmożny Wojewoda przekazał przyzwalamy.[1]

 

Ale jakaś forma nauczania lub szkoły musiała istnieć wcześniej, skoro w spisach Akademii Krakowskiej mamy trzech studentów z Beska (m. in. Thomas Gobpo? – 1475 r. i Iohannes Alberti – 1540 r.). Gdzieś przecież przyszli studenci musieli się nauczyć podstaw łaciny, nie mówiąc już o czytaniu i pisaniu tekstów polskich.

Nie znamy dokładnej daty powstania szkoły – najprawdopodobniej doszło do tego na przełomie XVI i XVII w. Na pewno szkoła w Besku funkcjonowała przed rokiem 1636, bowiem w wykazie szkół w diecezji przemyskiej z lat 1636-1642 jest także wymienione Besko.[2]

O pracy tej pierwszej szkoły nic nie wiemy; najprawdopodobniej nauczał w niej organista, który także mieszkał w budynku szkolnym. Ówczesny „program nauczania” zakładał naukę czytania, pisania, rachunków, katechizmu, pieśni kościelnych i liturgiki. Niektóre tematy z pewnością omawiał zatrudniony duchowny. W kronice szkoły mieści się ponadto wzmianka, iż w budynku szkoły po jednej stronie sieni znajdowało się mieszkanie organisty, zaś po drugiej – duża izba lekcyjna. Nauka odbywała się tylko w zimie i była płatna – chłop nie potrzebował się kształcić, stąd też nie wysyłał dzieci do szkoły, która w tym czasie była kosztowną inwestycją (zapłatą za naukę były pieniądze bądź produkty rolne). W dawnej Galicji odsetek analfabetów był wysoki, szczególnie na wsi, nieporównywalny np. z zaborem pruskim; mimo istnienia odpowiednich ustaw i rozporządzeń, obowiązek szkolny realizowała zaledwie połowa zobowiązanych do tego dzieci. Ten fatalny w skutkach proces uległ zmniejszeniu dopiero po 1918 r.

Nie wiadomo natomiast, co dalej działo się ze szkołą w Besku. Po przeniesieniu kościoła i plebanii na dzisiejsze miejsce (na prawy brzeg Wisłoka), szkoła – ale dopiero w 1857 r. – również zmieniła swoją lokalizację; znajdowała się na terenie dzisiejszego domu zakonnego sióstr felicjanek, lecz zlokalizowano ją bliżej Wisłoka.

Następna wzmianka mówi, iż ks. Ludwik Flaiszman w roku 1862 przenosi szkołę na dzisiejsze miejsce – oddalone od Wisłoka – i przebudowuje ją. Jej fundatorami byli ks. proboszcz oraz nieznany nam zarządca beskiego dworu (wieś należała wtedy do Adolfa de Hildebrandt z Drezna). Gotowy budynek zostaje oddany do użytku w 1868 r. Tak odnotowuje to Kronika parafii Besko:

„Rok 1862 był dość pracowity, bo całą plebanię pobito nowymi gontami – kosztem parafian, dziedzica i ks. Plebana przestawiono i przebudowano szkołę (…). Szkoła w Besku przeniesiona została z dawnego miejsca nad brzegiem rzeki na teraźniejszy plac, który nabyty został od Jarzynowskiej Petroneli za dawne miejsce i dodatku 60 Ryn. (…)., które sam ks. Pleban na to dał. Na przebudowanie tegoż budynku dał ks. Pleban 100 Ryn. (…), materiał potrzebny dał dwór, jako to gonty, tarcice, cegły i wapno – resztę wydatków w gotówce i robociźnie poniosła Gmina Besko i Mymoń”.[3]

 

W Besku obok cerkwi funkcjonowała także szkoła dla dzieci rusińskich (stąd zwano ją „ruską”). Nie znamy daty jej powstania. Wiadomo, że w 1841 r. nauczycielem w niej był Jan Poliwka. Uczęszczało do niej wówczas 19 uczniów. Roczne wyposażenie tej placówki wynosiło 55 florenów.[4]

W obu beskich szkołach uczą oddzielni nauczyciele i księża – rzymskokatolicki i greckokatolicki. Kierownikiem parafialnej szkoły polskiej jest Piotr Świątkiewicz (1835-1903), znany z wielu inicjatyw społecznych. Szematyzm z roku 1862 r. podaje, że na naukę tygodniową w beskiej szkole chodziło 72 dzieci, zaś na naukę niedzielną – 25. Szkoła otrzymywała od rządu austriackiego niewiele, bo tylko 99 złr (w tym samym czasie szkoła trywialna w Zarszynie otrzymuje 189 złr, w Długiem i Jaćmierzu – 105 złr, a we Wzdowie – aż 210 złr.[5]

Kilka lat później, 17 sierpnia 1871 r., obie szkoły – polska i ruska – zostały organizacyjnie połączone w jedną. Za namową Rady Powiatowej w Sanoku, zebrani delegaci gromad z Beska i Mymonia podjęli decyzję, by uposażyć dwa etaty w szkole – dla Piotra Świątkiewicza, pierwszego kierownika tej szkoły (kierował beską szkołą do 1892 r.), z pensją 200 złr, a dla jego pomocnika – 120 złr rocznej pensji, płatnej w ratach miesięcznych. Na posiedzeniu tym uchwalono również, że językiem wykładowym będzie język polski, zaś język „ruski” ma być przedmiotem obowiązkowym. Każda ze szkół mieściła się jednak w odrębnym budynku. Dzieci młodsze (klasa I) miały uczęszczać do budynku stojącego koło cerkwi (gdzie miał uczyć nauczyciel młodszy), zaś starsze (klasy II i III) – do znajdującego się przy kościele budynku szkolnego, w którym miał mieszkać nauczyciel starszy (czyli Piotr Świątkiewicz). W klasach nie obowiązywał podział płci – chłopcy i dziewczynki uczyły się razem (w zaborze austriackim szkoły publiczne były koedukacyjne).

 

Od 1884 r. proboszcz Stankiewicz i lokalne władze Beska, z wójtem Kozakiem na czele, wyraziły wolę, by powstała tutaj szkoła dla dziewcząt. Planom tym bardzo sprzyjał ówczesny dzierżawca, Antoni Gniewosz, a zwłaszcza jego żona, Sydonia. Co więcej, mieli poparcie właściciela wsi, księcia Czartoryskiego. Niestety, wysłana w tym celu prośba do Zgromadzenia, nie zyskała akceptacji matki przełożonej. Dopiero, gdy zagwarantowano spełnienie niezbędnych warunków socjalnych, do Beska przybyły dwie siostry, z których s. Egidia Stopa swobodnie mówiła w obu językach obowiązujących we wsi – polskim i rusińskim (ukraińskim). W 1893 r. otworzono we wsi jednoklasową szkołę żeńską, w której uczyło się 60 dziewcząt – Polek i Rusinek. Od tego czasu w Besku notujemy dwie szkoły – męską i żeńską.

W 1897 r. władze szkolne zadecydowały o przekształceniu dotychczasowej prywatnej żeńskiej szkoły jednoklasowej na dwuklasową, ale już publiczną, nadal zresztą pod zarządem felicjanek. Jej pierwszą kierowniczką została s. M. Bernardyna Samborska.

Tak streszcza to schematyzm z 1903 r.

Szkoła etatowa 2 klasowa męska, nadetatowa żeńska 2 klasowa pod patronatem Sióstr Felicjanek, dzieci ruskich 311, język wykładowy polski. Płaca nauczyciela (Diaka) 100 koron i 2,5 korca zboża (korzec ok. 60 kg) i dom mieszkalny.[6]

 

Choć w pierwszym roku pracy do szkoły żeńskiej w Besku uczęszczało 60 dziewcząt, już rok później ich liczba zwiększyła się do stu, a potem systematycznie wzrastała aż do 209 w roku 1937 (w tym 106 uczennic było obrządku łacińskiego, a 103 – greckokatolickiego). W okresie międzywojennym szkoła żeńska w Besku była trzyklasowa, dzieci uczęszczały do niej od szóstego, zaś od 1937 r. – od siódmego roku życia. Od 1937 r. pełny kurs szkoły ludowej żeńskiej trwał 7 lat, gdyż 15 października 1937 r. została ona uznana za trzyklasową szkołę powszechną II stopnia. Decyzję tę podjął Inspektorat Szkolny w Sanoku. Siostry zakonne uczyły w szkole w Besku do roku 1949, kiedy w ramach przymusowej laicyzacji szkolnictwa została zwolniona z pracy s. M. Pacyfika Janusz.[7]

Warunki pracy w zasadzie były dobre, ale powiększająca się z biegiem lat liczba uczennic zwiększa się, co automatycznie pogarsza komfort pracy tak dzieci, jak nauczycielek. O potrzebny sprzęt i pomoce naukowe troszczyli się wspólnie zwierzchnicy dwóch Kościołów katolickich, jak też właściciele dworu i lokalne władze wiejskie. Nie było żadnych sporów narodowościowych czy wyznaniowych.

 

Tak opisuje swój pobyt i naukę w tej szkole jedna z uczennic:

Nauka była u sióstr felicjanek w ich murowanym budynku, co to teraz pusty stoi. Chodziły tam same dziewczęta, chłopcy chodzili do szkoły powszechnej. U sióstr chodziło się dwa lata do jednej klasy. Uczyły dwie siostry. Mnie uczyła siostra Sancja, druga to była Melania. Do szkoły szło się rano, brało się ze sobą książki, przeważnie pod pachę. W pierwszej klasie pisało się na tabliczce, a w drugiej już w zeszycie ołówkiem. W ławce siedziało czworo dzieci i były w niej dwie dziury na kałamarze. Dzieci były kiepsko ubrane. Pierwsze się szło pod kaplicę, mówiło się pacierz i potem szło się do klasy i grzecznie trza było siedzieć, jak kamień, nie tak, jak teraz. (…) Przy ścianie na takich sztagach stała tablica na której się pisało. Tablica była czarna, linijki na niej były czerwone. (…). Dwa razy była przerwa. Jak dzieci miały kromkę chleba, to se jadły, a jak nie, to se siedziały. (…) Dziewczęta oprócz nauki czytania i pisania to jeszcze mereżkowały i szyły.(…) Na koniec roku dostawało się świadectwo, a na nim było: polski, ruski, prace, rysunki.(…) Wywiadówek nie było, siostra się spotykała z ludźmi, to im opowiadała, jak uczą się ich dzieci.[8]

Już w XIX w. powstała myśl, by w Besku wybudować szkołę z prawdziwego zdarzenia. Ale z realizacją należało poczekać do końca pierwszej dekady wieku XX.

Przełomem dla całej społeczności wsi był rok 1912, gdy władze gromadzkie, a szczególnie wójt Bartłomiej Fidler, podjęły decyzje o budowie dużej – jak na owe czasy – murowanej szkoły. Zlokalizowano ją w zupełnie innym miejscu – na lewym, dosyć niskim brzegu Wisłoka. Powstał obszerny, jednokondygnacyjny budynek Szkoły Powszechnej Męskiej z dużymi oknami i jasnymi salami lekcyjnymi z zapleczem dydaktycznym (jest to obecnie parter południowej części szkoły podstawowej). W miejscu dzisiejszej sali gimnastycznej znajdowała się sala lekcyjna. Cały obiekt pokryto blachą. Od strony północnej do szkoły przylegały mieszkania dla nauczycieli.[9]

Tak opisuje to kronika szkoły:

Szkołę w dzisiejszym położeniu wybudowano w roku 1912. Gromada w tym czasie sprzedała las w Szachtach koło Jaślisk. Za pobrane pieniądze kupiła las w Głębokiem od właściciela dworu Gniewosza. Z nadwyżki ze sprzedaży lasu wybudowano szkołę murowaną, budynek Gminy – obecnie budynek Domu Ludowego, koniarkę, a z pozostałego materiału gromadzką suszarnię owoców – na prawym brzegu Wisłoka przy ławie, obok domu Anny Puchały. Suszarnia spłonęła w 1950 r. Wójtem Beska w tym czasie i jednostką bardzo czynną w gromadzie był Bartłomiej Fidler, późniejszy poseł na Sejm Galicyjski.[10]

 

Szkoła powszechna, koedukacyjna, istniała także w Mymoniu, w niewielkim budynku murowanym. Była placówką jednoklasową, z jedną salą lekcyjną. Kierownikiem i nauczycielem był w niej Emil Pretsch[11]. Do szkoły przylegał ogród i i podwórze o powierzchni ok. 300 m2.

Dzieci mieszkańców Poręb chodziły przeważnie do szkoły w bliższej im Bziance. Zachowało się kilkadziesiąt dokumentów skierowanych od Józefa Szurgota, sołtysa Poręb do władz szkolnych w Bziance (i odpowiedzi tychże władz), dotyczących różnych aspektów finansowania szkoły.[12]

 

W czasie I wojny światowej działania zbrojne doprowadziły do przerwania prac szkoły. Linia Wisłoka stała się dwukrotnie linią frontu, wzdłuż brzegów wykopano rowy strzeleckie. Artyleryjski ostrzał uszkodził budynek szkolny. Z kroniki wiemy, że wojska austriackie i rosyjskie, które miały siedzibę w budynku szkolnym, dokonały rabunku sprzętu i pomocy dydaktycznych.

W 1918 r., już w wolnej Rzeczypospolitej, natychmiast podjęto naukę wg nowych programów, nasyconych patriotyzmem. Wydany 7 lutego 1919 r. dekret mówił o obowiązku kształcenia dzieci od lat siedmiu, zaś nauka miała być bezpłatna. Sprawę szkolnictwa powszechnego uporządkowała ustawa z 17 lutego 1922 r. o zakładaniu i utrzymaniu publicznych szkół powszechnych, określająca także ilość dzieci w danej jednostce edukacyjnej. Szkoła licząca poniżej 60 dzieci była jednoklasowa, od 60 do 100 dzieci – dwuklasowa. Szkoła siedmioklasowa powstawała, gdy ilość dzieci przekraczała 300. Młodzież szkolna brała udział w różnego rodzaju uroczystościach państwowych i kościelnych lub cerkiewnych. Na terenie parafii Besko znajdowało się wówczas pięć szkół powszechnych i jedna filialna – od 1936 r. Szkoła Powszechna w Odrzechowej oraz jej filia w Pastwiskach znalazły się na terenie parafii Głębokie.

 

W tym czasie w Besku – w latach 1918-1939 – szkoła została zorganizowana jako czteroklasowa szkoła II stopnia, podzielona na męską (zlokalizowaną nowym budynku) i żeńską, trzy- lub czteroklasową[13] (w budynku ss. felicjanek). Kończyła się na klasie szóstej; do klasy siódmej trzeba było dojeżdżać do Zarszyna. Nauka często była prowadzona systemem łączonym (tzn. dwie różne klasy w jednej sali). W szkole uczyły się zarówno dzieci polskie, jak i ukraińskie.

Gdzieś w 2. poł. lat 20. ówczesny kierownik szkoły, Józef Kisielewicz oraz przybyły do Beska w 1923 r. pierwszy katecheta ks. Bolesław Hołub założyli polską orkiestrę dętą. Organizacją chóru i teatru szkolnego także zajęli się bescy nauczyciele – aktywny społecznik Józef Kisielewicz, kierownik szkoły, Józef i Kazimiera Muszyńscy, Zofia Karocka (która uczyła we dworze Lesława Myczkowskiego) i Józef Szmyd.

Spis nauczycieli publicznych szkół powszechnych i państwowych… za rok 1924 podaje listę nauczycieli pracujących w Besku, są to m. in. Seweryna Bilińska, s. Julia Czarnowska, ks. greckokatolicki Mikołaj (Mykoła) Hołowacz, Józef Kisielewicz, s. Kazimiera Kroczyńska, Józefa Miękiszówna, Emil Pretsch (mieszkał w Mymoniu), Adam Sandecki, Anna Elżbieta Strachocka. Wykaz podaje ponadto rok urodzenia, wyznanie, narodowość, stan cywilny (ciekawe, że zdecydowana większość pracujących wtedy w Besku nauczycieli to osoby bezżenne!), rok rozpoczęcia pracy i kwalifikacje zawodowe (wszyscy mieli zdany egzamin kwalifikacyjny, poza ks. Hołowaczem, który ukończył studia wyższe).[14]

Stan oświaty jest porównywalny z innymi regionami. Działające dwie szkoły (polska i ukraińska) uczą na poziomie podstawowym, ale duża część uczniów kończy naukę zaledwie po kilku latach – ich ręce i czas potrzebne są w gospodarstwie i w polu. Można się tu posłużyć przykładem klasy V (rok szkolny 1927-1928) Szkoły Powszechnej Męskiej w Besku. Do klasy zostało przyjętych 38 uczniów – 17 chłopców było wyznania rzymskokatolickiego, 19 zaś było grekokatolikami. Rozpiętość wieku była bardzo duża – najmłodsi uczniowie mieli 10 lat, najstarsi – 15 lat. Wszyscy pochodzili z rodzin chłopskich. Pod koniec roku, ze względu na niską frekwencję, nieklasyfikowano aż 17 osób; jedna z nich uczęszczała do szkoły tylko w pierwszym półroczu. Duże zróżnicowanie obserwujemy także wśród ocen ogólnych (uśrednionych): 4 uczniów otrzymało ocenę najwyższą, bardzo dobrą, 5 – ocenę dobrą, 6 – ocenę dostateczną, zaś 4 osoby – ocenę niedostateczną. Podobna sytuacja była w innych klasach.[15]

O ówczesnym stanie wykształcenia świadczy fakt, że tylko ok. 5 osób posiada wykształcenie wyższe (w tym księża), a ok. 20 – średnie.

Rok szkolny 1936-1937 jest pierwszym, kiedy – po wizytacji inspektora szkolnego – następuje zmiana rubryk w księdze uczniów beskiej szkoły ludowej, wspólnej dla obu wyznań. Wyszczególnia się dodatkowo wyznanie ucznia oraz jego rodziców. Obok polskich patriotów (kierownik Kazimierz Piłkowski, Muszyńscy, Karocka, s. M. Joanna Gyurkowicz), działają także proukraińsko nastawieni nauczyciele (Lewicki[16], ks. Hołowacz), niechętni wszelkiej polonizacji. W szkole męskiej, oczywiście, oddzielnie były prowadzone lekcje religii.

W Szkole Powszechnej Żeńskiej frekwencja uczennic także pozostawiała dużo do życzenia. Składało się na to szereg przyczyn – dziewczęta musiały ciągle pomagać w gospodarstwie domowym i podczas prac polowych, innym powodem był brak odzieży dla dziewcząt, szczególnie w zimie, oraz liczne choroby i epidemie, na które zapadały dzieci. W grudniu 1920 r. szkoła żeńska została na pewien czas zupełnie zamknięta z powodu epidemii odry.

W roku szkolnym 1921-1922 skierowano do rodziców pismo, nakazujące obowiązkowo (pod karą grzywny) posyłanie dzieci do szkoły. Nie zawsze było to respektowane, stąd też zróżnicowanie w frekwencji w kolejnych latach nauki.

W 1938 roku w domu zakonnym przebywało 7 sióstr, z których 4 pracowały w szkole żeńskiej, natomiast jedna prowadziła ochronkę dla dzieci.

W 1937 r. szkoła żeńska otrzymała większy budynek byłej organistówki z 4 salami lekcyjnymi. 15 października 1938 r. poświęcono nowy drewniany budynek Szkoły Powszechnej Żeńskiej, w którym mieścił się dom zakonny sióstr i ochronka. Do szkoły tej w przededniu wybuchu II wojny światowej uczęszczało ok. 300 uczennic polskich i ukraińskich; w ochronce przebywało ok. 70 małych dzieci.

 

W latach 1918-1939 nauczycielami świeckimi w Szkole Powszechnej Męskiej byli: Seweryna Bilińska, Józef Kisielewicz, Józefa Miękiszówna, Adam Sandecki, Maria z Piaseckich Sandecka, Anna Elżbieta Strachocka, Zofia Karocka, Józef Muszyński, Kazimierz Piłkowski, Kazimiera Muszyńska oraz Józef Szmyd.

W Szkole Powszechnej Żeńskiej w tym okresie uczyły ss. felicjanki: s. Paula (Antonina) Buczyńska, s. Sancja (Władysława) Niesiołowska, s. Julianna (Zofia) Czarnowska, s. Sylwia (Maria) Żywicka, s. Melania (Kazimiera) Kroczyńska, s. Albertyna (Maria) Pietruszewska, s. Joanna (Maria) Kamińska, s. Angela (Joanna) Gyurkowicz. Ponadto pomagała siostrom nauczycielka świecka Stanisława Kwiatkowska.

 

Z końca lat 30. (1938 r. i 1939 r.) mamy zachowane szkolne sprawozdania (kierownika Kazimierza Piłkowskiego i kierowniczki Joanny Gyurkowicz), pisane do inspektoratu szkolnego w Sanoku. Każde z nich, poza sprawami oświatowymi, zawiera także krótką charakterystykę miejscowości i środowiska.[17]

 

W czasie II wojny światowej zajęcie Beska przez Niemców spowodowało, że polscy nauczyciele zostali usunięci. Na ich miejsce przyszli nauczyciele ukraińscy. Na stanowisko kierownika szkoły mianowano ks. Hołowacza, niechętnie nastawionego do Polaków.

Ukraińcy zajęli także całkowicie szkołę. Polskie dzieci odtąd musiały korzystać z budynku ss. felicjanek. Niestety, w 1941 r. budynek zakonny został powtórnie zajęty przez Wehrmacht, toteż funkcję szkoły musiały spełniać przystosowane do celów oświatowych stodoły (Kazimierza Kapłona, Anieli Szybki i Rozalii Krężel). Zakazano nauki przedmiotów uznanych przez okupanta za niebezpieczne, tj. historii i geografii. Brakowało też podręczników; biblioteka została zamknięta. Ograniczono znacznie program języka polskiego, który miał być znany tylko na poziomie pisania i czytania. Niemieckie władze oświatowe wydawały czasopismo „Ster” (tzw. „Mały” i „Duży”), przeznaczone dla dzieci i młodzieży okupowanej Polski, naświetlające sprawy światowe z niemieckiego punktu widzenia. Do Beska docierało rzadko.

W kraju, po zakazie nauki przedmiotów humanistycznych oraz szkolnictwa średniego i wyższego, powstało tajne nauczanie. W 1940 r. z ramienia rządu londyńskiego powołano Delegaturę Rządu na Kraj, przy nim powstał departament oświaty i kultury. Nim jednak wieść o tym dotarła na Podkarpacie, polscy pedagodzy spontanicznie zareagowali na oświatowe obostrzenia okupanta, samorzutnie tworząc tajne komplety, narażając się tym samym jednak na aresztowanie i obóz koncentracyjny. Komplety na miejscu prowadziły m. in. Kazimiera Muszyńska[18], a później Maria Szarkowska i uczący w sanockim liceum Zygmunt Schmidt. Liczba uczniów była niewielka – sięgała kilkunastu osób. Dzieci Jerzego Myczkowskiego także były objęte tajnym nauczaniem – Lesław Myczkowski przygotowywał się do małej matury,[19] zaś Teresa Myczkowska omawiała program szkoły podstawowej.

W 1942 r. utworzono Powiatową Komisję Oświaty i Kultury, która była tajną organizacją skierowaną na powiat sanocki. Organizacja ta działała głównie na obszarze dzisiejszego powiatu sanockiego, leskiego i ustrzyckiego.[20]

Gdy w 1944 r. front doszedł do Beska, nauka została zupełnie przerwana, a ludność prawie w całości wysiedlona. Przez miesiąc trwały walki o przełamanie linii frontu, wreszcie 16 września w późnych godzinach popołudniowych Besko zostało zdobyte, ale jeszcze przez wiele godzin trwała wymiana strzałów i likwidacja nielicznych punktów oporu. Dopiero 17 września w opustoszałej wsi stacjonowali już wyłącznie wojska słowackie i sowieckie.

 

Już w październiku 1944 r. szkoła rozpoczęła swą dydaktyczną działalność. W drugiej połowie października, po uruchomieniu biura Inspektoratu Szkolnego w Sanoku, kierownikiem beskiej szkoły został mianowany Kazimierz Kuprowski, który przy pomocy sołtysa i zarządu gminy doprowadził budynek szkolny do stanu używalności – w czasie frontu dwa pociski artyleryjskie uszkodziły dach i sufity, zaś ściany były podziurawione kulami karabinowymi.

Szkoła w Besku zmienia także swój status – w wyniku decyzji władz oświatowych staje się wtedy siedmioletnią szkołą koedukacyjną III stopnia; pracuje w niej – wraz z ówczesnym kierownikiem – 9 nauczycieli. Budynek ss. felicjanek wzięto w dzierżawę, ucząc tam niektóre klasy.

Dzieci polskie i ukraińskie mają znów wspólną szkołę. W takim kształcie beska placówka edukacyjna funkcjonuje tylko do lata 1945 r., gdy prawie wszyscy Ukraińcy zostają wysiedleni. Od tej pory do szkoły uczęszczają tylko dzieci polskie – w tym także te, które przyjechały z rodzicami ze wschodu w ramach repatriacji. Przez wiele następnych lat beska szkoła będzie podstawowym czynnikiem integracyjnym rodzimych, polskich mieszkańców Beska, dzieci pochodzących z rodzin mieszanych (polsko-ukraińskich) oraz dzieci nowych polskich osadników przybyłych zza nowo wykreślonej polsko-sowieckiej granicy.

W beskiej szkole uczy wtedy przez kilka lat Bronisława Krzywoszańska z Gieradów (1909-1972), więźniarka sowieckich łagrów, wdowa po zamordowanym w Katyniu Józefie Krzywoszańskim.

Na mocy dekretu KRN rozparcelowano majątek dworski. W ramach parcelacji, również szkole przydzielono 2 ha ziemi.

 

W szkole przez kilka lat prowadzono kursy dla osób dorosłych, które nie miały ukończonej klasy VII. Uczęszczało na nie ponad 30 osób, realizując program podstawowej siedmioletniej edukacji. Podstawowymi przedmiotami były: język polski, matematyka z fizyką, historia, biologia i geografia. Po roku słuchacze zdawali egzaminy ustne i pisemne z każdego przedmiotu i otrzymywali świadectwo ukończenia klasy VII (uzupełniającej), czyli ukończenia szkoły podstawowej. Praktycznie zlikwidowało to analfabetyzm we wsi.

Szkolna biblioteka, funkcjonująca od 1946 r., chętnie wypożyczała wszystkim książki nie tylko beletrystyczne, lecz również o tematyce racjonalnego gospodarowania. W tym roku też powstały też drużyny harcerskie – męska i żeńska oraz szkolny oddział PCK. W szkole zaczął działać samorząd uczniowski i spółdzielnia uczniowska.

Od początku w szkole był sześciodniowy tydzień nauki – ewentualnie zajęcia tak rozkładano, by w soboty było mniej lekcji. Stan taki trwał aż do 1981 r., gdy do szkoły weszły w życie wszystkie wolne soboty.

 

Prawdopodobnie latem 1947 r. kierownik szkoły Kazimierz Kuprowski został wysłany do Krakowa na wyższy kurs nauczycielski, jego obowiązki zajął Tadeusz Leja, pamiętany doskonale przez starszych mieszkańców. Objął kierownictwo szkoły 10 września 1947 r.

W 1948 r. w szkole w Besku zapisanych było 336 uczniów, ale promowanych do następnej klasy tylko 265; aż 63 osoby nie otrzymały promocji (21%). Osiem osób nie zostało – z różnych przyczyn – sklasyfikowanych.

W czasie wakacji w 1947 r. przeprowadzono konieczny remont szkoły – wymieniono okna, podłogi i wstawiono piece. Dochód z zorganizowanej przez szkołę zabawy przeznaczono na zakup 10 ławek i 9 stołów potrzebnych do umeblowania jednej sali lekcyjnej.

W tym czasie szkoła uzyskała też nowy wygląd – panująca ciasnota wymusiła na początku lat 50.[21] budowę piętra z siedmioma salami lekcyjnymi i sanitariatami; dwie klasy dolne przerobiono na salę gimnastyczną. Odnowiono także elewację budynku i wewnętrzne ściany. Całość pokryto nowym blaszanym dachem.

Nadal jednak sale lekcyjne i korytarze ogrzewane były piecami kaflowymi, które często zawodziły. Tylko częściowo rozładowało to problemy z rozmieszczeniem dzieci i młodzieży, nauka z trzyzmianowej stała się dwuzmianowa. Stan taki przetrwał aż do początku lat 90. Dalsza rozbudowa była tylko kwestią czasu.

 

W roku 1961 przy szkole zorganizowano Szkołę Przysposobienia Rolniczego. W ciągu dwóch lat, również po ukończeniu szkoły podstawowej, zdobywano wiedzę z zakresu prowadzenia gospodarstwa rolnego: hodowli zwierząt, uprawy roślin, mechanizacji rolnictwa, racjonalnego żywienia. Zajęcia praktyczne prowadzono na doświadczalnych poletkach. Dziewczęta uczono szycia, gotowania i prowadzenia domu.

W 1967 r. młodzież szkolna wybudowała skocznię i boisko do koszykówki.

W końcu lat 60. do szkoły uczęszczało 555 uczniów (1968). Z przyczyn migracyjnych liczba ta w końcu roku szkolnego zmniejszyła się o osiem osób. Szkolna biblioteka, którą opiekowała się wtedy polonistka Janina Żebracka, posiadała ok. 4100 książek. Ważną organizacją jest szkolny oddział PCK, którego opiekunką jest Zofia Michalska. W ramach działalności organizacji zwracano uwagę na higienę uczniów, w klasach powstały kąciki czystości i gazetki, a w szkole pełnione były dyżury sanitarne.

 

W roku szkolnym 1971/1972 r. istniało 17 oddziałów klasowych, w których uczyło się 519 uczniów (266 dziewcząt i 253 chłopców).

 

Od 1 stycznia 1973 r. reforma administracyjna z powrotem przywróciła gminy (oraz sołectwa), likwidując równocześnie gromady i powiaty. Besko zostało przypisane do gminy Zarszyn. Za zmianami administracyjnymi weszła w życie nowa koncepcja funkcjonowania szkół – powstały tzw. gminne szkoły zbiorcze. W styczniu 1973 r. powołano gminnego dyrektora szkoły, którym została Mieczysława Gagatko, nauczycielka Szkoły Podstawowej w Długiem. W lutym 1973 r. zapadła decyzja, że gminna szkoła zbiorcza będzie zlokalizowana w siedzibie władz gminnych w Zarszynie. Dyrektorem Szkoły Podstawowej w Besku jest wtedy Stanisław Rakuś.

W czerwcu 1973 r. do szkoły podstawowej uczęszczało 520 uczniów, promocję otrzymało 502 uczniów, ale aż 18 uczniów musiało powtarzać poprzednią klasę.

Od września 1973 r. rok szkolny podzielono na dwa okresy (do tej pory w ciągu roku szkolnego, w zależności od zarządzenia, było trzy lub cztery okresy); stan ten utrzymuje się do chwili obecnej. Zniesiono także wpisywanie do dzienników rozkładów materiałów. Zmieniono również kryteria oceny z zachowania – ucznia oceniano za stosunek do obowiązków szkolnych, aktywność społeczną oraz kulturę osobistą (schemat ten przetrwał do początku lat 90.).

 

Od lat 70. w beskiej szkole działał chór szkolny, przez dwie dekady prowadzony przez Krystynę Zubik, nauczycielkę muzyki. Zespół zawsze występował na uroczystościach szkolnych i wiejskich, wielokrotnie też wyjeżdżał na konkursy i przeglądy artystyczne. W 1982 r. wyśpiewał I miejsce w rejonie oraz I miejsce w 3. grupie w województwie krośnieńskim.

W szkole działał też zespół teatralno-taneczny prowadzony przez Zdzisławę Sudoł i teatr lalkowy, którego opiekunką była Maria Mermer.

 

W 2009 r. Jadwiga Mermer, animatorka beskiej scholi, założyła nowy chór szkolny, złożony z uczennic gimnazjum. Należą do niego (luty 2011): Beata Banaś, Mariola Bartkowska, Martyna Deńko, Paulina Deńko, Dominika Folcik, Iwona Józefczyk, Karolina Kielar, Anna Kuńka, Magdalena Pihut, Katarzyna Pojnar, Wiktoria Przybyła, Magdalena Skubel, Paulina Suwała, Jagoda Wacławska, Ilona Wargocka i Karolina Zubik. Stan zespołu jest zmienny – uczennice klas trzecich wkrótce go opuszczą, ale na ich miejsce przyjdą inne. Chór systematycznie bierze udział w różnych konkursach i przeglądach (dwa razy w „Przeglądzie kolęd i pastorałek” w Sanoku oraz w „Ogólnopolskim konkursie kolęd i pastorałek” w Sanoku). Także Łukasz Pęcak, nauczyciel muzyki, przygotowuje dzieci i młodzież do koncertów i przeglądów – głównie solowych.

W 1975 r. szkoła w Besku zyskała miano szkoły gminnej, zaś dyrektorem gminnym szkół mianowano Marię Zielonkę. Stanisław Rakuś, dotychczasowy dyrektor szkoły, pod koniec roku szkolnego przeszedł do pracy w Kuratorium Oświaty i Wychowania w Krośnie, a jego obowiązki przejęła Maria Zielonka.

 

W roku tym po raz pierwszy zaistniał w szkole kodeks ucznia, który zakładał m. in. obowiązkową zmianę obuwia, ćwiczenia śródlekcyjne oraz wychowanie poprzez pracę. Po raz pierwszy także wręczono listy pochwalne dla rodziców.

 

Od 1977 r. – zarządzeniem władz oświatowych – dotychczasową szkołę podstawową przeorganizowano na gminną szkołę zbiorczą. Odtąd oficjalna nazwa beskiej szkoły nosi nazwę: Gminna Szkoła Zbiorcza w Zarszynie. Szkoła Podstawowa w Besku. Liczy 18 oddziałów szkolnych i 2 oddziały ogniska przedszkolnego; nauka odbywa się na dwie zmiany w 10 salach lekcyjnych. Zakładem opiekuńczym szkoły został Państwowy Ośrodek Maszynowy w Besku, użyczając szkole autobusu i finansując zakup niezbędnego sprzętu dydaktycznego.

 

W 1978 r. wszedł oficjalnie do realizacji projekt dziesięcioletniej szkoły podstawowej, który jednak po sierpniowych strajkach, wywołanych m. in. erozją dotychczasowego systemu władzy, umarł śmiercią naturalną. Dzięki pomocy rodziców, sołtysa wsi Stanisława Szula i zakładu opiekuńczego wybetonowano część boiska sportowego (znajdowało się częściowo w miejscu dzisiejszej hali sportowej), wymieniono podłogi w czterech klasach oraz zakupiono pomoce dydaktyczne dla nauczania początkowego. Szkoła otrzymała tez puchar przechodni dyrektora gminnego za największe osiągnięcia w dziedzinie sportu w gminie Zarszyn, wchodząc tym samym do pierwszej dziesiątki najbardziej usportowionych szkół w województwie.

Od 1979 r. instruktor Andrzej Danysz prowadził w szkole koło szachowe. Zainteresowanie młodzieży tą szlachetną grą zaowocowało wkrótce niezwykłymi sukcesami uczennic i uczniów beskiej szkoły – w 1980 r. w Turnieju Szachowym Dziewcząt w Patincach (Czechosłowacja) r. Danuta Zubik zajęła 5. miejsce, Agnieszka Zubik – 17., zaś Marzena Rybicka – 23. (obie dziewczynki miały wówczas tylko 9 lat!). A pierwsze miejsce w Międzynarodowym Turnieju w Pradze zajął Andrzej Filarowski! W związku z licznymi osiągnięciami w szkole utworzono klasę szachową. W programie zajęć, poza obowiązkowymi lekcjami, były trzy dodatkowe godziny gry w szachy. W 1981 r. roku szachiści krośnieńscy byli na 7. miejscu w Polsce. Szkołę w Besku reprezentowali: Zyta Filarowska, Jerzy Krupianik, Agnieszka Zubik i Marzena Rybicka. W listopadzie 1981 r. na Międzynarodowym Turnieju Szachowym w Iwoniczu Zdroju Dariusz Filarowski z Beska zajął 8. miejsce. W kolejnym VI Międzynarodowym Turnieju Szachowym w Pradze Zyta Filarowska i Marta Kostka ze szkoły w Besku przyczyniły się w znacznym stopniu do zajęcia II miejsca drużynowo. Indywidualnie Zyta Filarowska zajęła 14. miejsce, Marta Kostka – 38. Podczas Mistrzostw Polski Szkół Podstawowych Bogdan Krupianik z Beska wraz z drużyną reprezentacji z Krosna zajął 7. miejsce w kraju! W wojewódzkim konkursie szachowym w 1986 r. Ewa Filarowska zajęła 3. miejsce, Katarzyna Szybka – 6. zaś Zyta Filarowska – 9.

 

Aktywnie działało również koło żeglarskie, którego opiekunem na początku lat 80. był Jan Minorowicz. Było to jedyne w województwie krośnieńskim szkolne koło żeglarskie.

 

W 1980 r. powstał Niezależny Samorządny Związek Pracowników Oświaty i Wychowania „Solidarność”, gromadząc kilkudziesięciu członków. Jego przewodniczącym został Ryszard Bury z Długiego. 13 grudnia 1981 r. wprowadzono stan wojenny – wielu nauczycieli dotknęły represje w postaci przesłuchań, a nawet internowania. Nauczycielski ruch solidarnościowy zszedł do podziemia. W Besku znanym animatorem podziemnej „Solidarności” był Krzysztof Staroń, polonista, późniejszy wicewojewoda krośnieński. W szkole zorganizowano tzw. dyżury nauczycielskie, ale nauka, po przymusowych, długich feriach (grudniowo-styczniowych) trwała w miarę normalnie. Nauczyciele byli jednak poddani swoistej „dyscyplinie strachu”. Na szczęście ówczesne władze szkoły umiały wznieść się ponad polityczno-partyjne i wojskowe wytyczne, stąd żaden z pracujących w Besku nauczycieli nie był poddany jakimś represjom.

 

Od września 1981 r. zaczął obowiązywać pięciodniowy tydzień nauki – pozwoliło to na większy wypoczynek dzieci i młodzieży oraz lepszą organizację zajęć pozalekcyjnych, często organizowanych właśnie w wolną sobotę.

 

1 września 1982 r. po raz pierwszy odśpiewano hymn szkoły (Witaj, szkoło, czołem, klaso…), napisany przez Annę Nycz i Krystynę Zubik. Jego słowa rozpoczynają każdy apel w szkole podstawowej do chwili obecnej.

Od 1983 r. nowym dyrektorem zostaje Zdzisław Bobko, a jego zastępcą – Maria Mermer.

W tym także roku beska szkoła gościła znanego aktora, Augusta Kowalczyka – byłego więźnia obozu oświęcimskiego (nr obozowy 6804). August Kowalczyk zagrał rolę wójta Piotra w „Chłopach”, austriackiego generała w serialu „Janosik” czy sturmbannführera Johanna Dehne w „Stawce większej niż życie”.

 

Duża liczba uczniów przy małej ilości sal lekcyjnych powodowały dwuzmianowy cykl kształcenia. Rozważano nawet propozycję przywrócenia sześciodniowego tygodnia pracy lub wynajęcia dodatkowego pomieszczenia blisko szkoły. Ostatecznie jednak zreorganizowano czas pracy szkoły – lekcje rozpoczynały się o godz. 7.10, a kończyły o 15.00; przerwy zostały skrócone do 5 minut. Mimo trudności lokalowych prowadzono akcję: „Szklanka mleka dla każdego ucznia”; w nieistniejącym już budynku gospodarczym (płd.-zach. narożnik dzisiejszego miasteczka ruchu drogowego) woźny podgrzewał mleko w butelkach; pili je wszyscy uczniowie.

 

W 1982 r. z inicjatywy rady sołeckiej powstał Komitet Budowy Szkoły w Besku (sołtys wsi Stanisław Szul, Józef Kwiatkowski, Karol Kijowski i inni). Po prawie dziesięciu latach klasy I-III przeniosły się do nowego budynku, obok którego powstał równocześnie Dom Nauczyciela w Besku, w którym zamieszkało kilka rodzin nauczycielskich.

Pomimo to, w związku z dużym przyrostem naturalnym (w klasach I-VIII uczy się od 600 do 700 dzieci) nadal zachodzi pilna potrzeba rozbudowy bazy oświatowej. Pierwsze prace projektowe dobudówki (obecnie jest to budynek gimnazjum) ruszyły jeszcze w 1989 r., by w następnym roku przejść do fazy budowlanej. W związku ze zmianami politycznymi oraz zmianami wykonawców oddanie nowej części miało miejsce dopiero w 1997 r.

 

Od września 1984 r. bardzo aktywnie działał w szkole Szkolny Klub Turystyczno-Krajoznawczy PTTK (SKKT-PTTK), założony przez Włodzimierza Prośniaka. Młodzież poznała szczegółowo Bieszczady, Beskid Niski i część Pogórza, w czasie długich, często trzydniowych rajdów. W ciągu roku organizowano ok. 7-10 imprez rajdowych. W pracy od początku pomagał mu Zbigniew Brzozowski, który w 1986 r. (po odejściu W. Prośniaka) przejął kierownictwo Klubu. Olbrzymie zasługi w popularyzacji turystyki i krajoznawstwa położyła także nauczycielka chemii i biologii – Lidia Łączak. W ciągu dziesięciu lat istnienia beski SKKT wziął udział w ok. stu imprezach (rajdach, wycieczkach, biwakach), w tym także w wielodniowych „Rajdach Seniorów”, na których starsza młodzież poznawała Pieniny, Beskid Sądecki czy Wyżynę Krakowsko-Częstochowską. W 1987 r. SKKT-PTTK zajęło 3. miejsce w województwie w Ogólnopolskim Turnieju Turystyczno-Krajoznawczym, zaś rok później 8. miejsce; za to kronika SKKT-PTTK zajęła 1. miejsce w województwie. W 1987 r. Daniel Szałankiewicz (aktywny działacz klubu, ob. geograf, przewodnik turystyczny i pilot wycieczek) zajął w wojewódzkiej olimpiadzie geograficznej 11. miejsce. Do najbardziej aktywnych działaczy klubu w latach 80. i 90. należeli m. in.: Andrzej Banaś, Agnieszka Banek, Marzena Borkowska, Maciej Bury, Ewelina Chrobak, Barbara Dereń, Tomasz Dziubaszewski, Małgorzata Fundament, Joanna Jaślar, Grzegorz Józefczyk, Jacek Józefczyk, Katarzyna Józefczyk, Krzysztof Józefczyk, Diana Kamińska, Anna Knurek, Piotr Knurek, Anna Kornasiewicz, Agnieszka Kortyna, Anna Kwiatkowska, Ilona Kwiatkowska, Krzysztof Pelczar, Ryszard Płatek, Aneta Puchalik, Marzena Rybicka, Dariusz Smoleń, Mariusz Smoleń, Daniel Szałankiewicz (ur. 1972), Daniel Szałankiewicz (ur. 1975), Rafał Szałankiewicz, Marek Szuba, Tomasz Szuba, Joanna Szul, Artur Szyndler, Sebastian Szyndler, Andrzej Śliwiak, Barbara Śliwiak, Szczepan Winiarski, Krystyna Ziemiańska i wielu innych.

W 2. poł. lat 80. przy szkole działało schronisko młodzieżowe, prowadzone przez Marię Mermer, zastępcę dyr. szkoły. Zatrzymywało się tu wiele grup turystycznych oraz indywidualnych turystów z całej Polski.

 

Język niemiecki, jako przedmiot nauczania, po raz pierwszy wprowadzono do szkoły w Besku w 1987 r.; szkoła podstawowa w Besku była pierwszą w województwie krośnieńskim, która wprowadziła naukę drugiego języka. Zajęcia prowadził Robert Mączka, a później Jan Malik.

 

Na terenie szkoły działało wiele drużyn zuchowych i harcerskich. W 1988 r. 22 DH im. Karola Świerczewskiego w Manewrach Techniczno-Obronnych zdobyła 1. miejsce w Hufcu i Chorągwi, a na manewrach centralnych w rowerowym torze przeszkód zajęła 6. miejsce w wieloboju. Zespołowo drużyna pod opieką Wojciecha Schmidta była na 1. miejscu. W nagrodę 13 harcerzy pojechało na obóz do Saratowa w Związku Sowieckim. W szkole działała również 11 Wodna Drużyna Harcerska im. ORP „Orzeł”, którą prowadził Zbigniew Zielonka. Pięciu harcerzy z tej drużyny przez tydzień uczestniczyło w warsztatach szkutniczych w Gdyni. Animatorami ruchu harcerskiego w ciągu wielu lat byli: Wojciech Schmidt oraz Lidia i Zbigniew Zielonkowie. Zbigniew Zielonka tworzy także w 1988 r. zespół wokalno-instrumentalny (gitara, perkusja, organy), mający w swym repertuarze wiele modnych piosenek; sukces zespołu, znakomicie przyjętego przez młodzież, podchwytują inni w ciągu następnych lat (w tym także zespół chłopięcy).

 

Rok 1989 przyniósł reaktywację NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania. Grupa inicjatywna w składzie: Ryszard Bury, Krzysztof Staroń i Zbigniew Brzozowski złożyła na ręce Józefa Koconia w Zarszynie stosowne pismo z podpisami członków, powołując na nowo ten związek nauczycielski. Odtąd aż do chwili obecnej w szkole działają w praktyce dwa związki ZNP i NSZZ „Solidarność”.

Rok 1989 obfitował w same dydaktyczne sukcesy: 5. miejsce Łukasza Schmidta w wojewódzkiej olimpiadzie z fizyki, 2. miejsce Grzegorza Marszałka w wojewódzkiej olimpiadzie geograficznej, udział Alicji Folcik w finale wojewódzkiej olimpiady historycznej, udział Agnieszki Wacławskiej w finale wojewódzkiej olimpiady zdrowia, 4. miejsce SKKT-PTTK w Ogólnopolskim Młodzieżowym Turnieju Turystyczno-Krajoznawczym na szczeblu województwa i 3. miejsce trampkarzy w lidze wojewódzkiej piłki nożnej.

 

Od 1990 r., po 34 latach, nastąpił powrót nauki religii do szkoły. Każda klasa realizowała dwie godziny tygodniowo, po wyrażeniu przez rodzica zgody na religijną formację i edukację dziecka. W tym roku wprowadzono też po raz pierwszy sześciostopniową skalę ocen (dodano ocenę celującą). Do szkoły uczęszczało 602 uczniów, uczących się w 26 oddziałach. Zatrudnionych było 47 nauczycieli, w tym 3 katechetów. Praca w szkole prowadzona była aż na trzy zmiany. Szkoła posiadała 15 sal lekcyjnych, w tym 4 przedmiotowe: historyczną, matematyczną, biologiczno-chemiczną oraz pracownię do zajęć z techniki. Zajęcia kultury fizycznej odbywały się w jednej małej sali gimnastycznej, dodatkowo szkoła wynajmowała halę sportową od ówczesnego LZS „Pomowiec” Besko. Funkcjonowała również świetlica dla 20 dzieci i biblioteka szkolna, licząca blisko 7000 woluminów.

W tym też roku SKKT-PTTK w Besku zostało odznaczone za całokształt działalności turystycznej Srebrną Odznaką Honorową PTTK przyznaną przez Zarząd Główny PTTK w Warszawie. Także w tym roku powstała pierwsza, stała gazetka szkolna „Bajbus” redagowana przez klasę VIa – jej opiekunem była Lidia Zielonka.

 

Wraz z nowym ustrojem nastąpiły także zmiany personalne w zarządzie szkoły. Na emeryturę odchodzi dotychczasowy dyrektor Zdzisław Bobko, zaś nowym dyrektorem szkoły podstawowej zostaje Stanisław Pilecki, nauczyciel fizyki i matematyki; jego zastępcą zostaje Zbigniew Szałankiewicz. Obaj pełnią swe funkcje do 1999 r., gdy zmienił się system szkolnictwa w Polsce.

 

Po wielu latach w 1991 r. wreszcie zakończono prace budowlane w budynku nauczania początkowego szkoły podstawowej (klasy I-III), zw. także budynkiem przedszkola. Znalazło w nim miejsce osiem klas nauczania początkowego (ob. nauczania zintegrowanego) oraz dwie klasy zerowe. Zlikwidowano tym sposobem trzecią zmianę w szkole, a lekcje (nadal na dwie zmiany) kończyły się ok. 15.00

W wykończonym i oddanym do użytku domu nauczyciela zamieszkało sześć rodzin. Dodatkowo wymieniono pokrycie na budynku szkoły podstawowej. Wykonano równocześnie tzw. stan zerowy pod przyszły segment tzw. „nowej szkoły” (ob. budynek gimnazjum), zmieniając równocześnie jego przeznaczenie z segmentu administracyjno-żywieniowego na dydaktyczny.

 

W 1991 r. do szkoły uczęszczało 596 uczniów. W roku tym, decyzją ministerstwa, zlikwidowano lekcje wychowawcze.

W 1994 r. Bogdan Niekowal został laureatem wojewódzkiego etapu konkursu matematycznego.

W maju 1995 r. w szkole powstała pierwsza pracownia komputerowa, w której zajęcia prowadzili Anna Żółkiewicz i Dariusz Krztoń. Na zakup komputerów Urząd Gminy w Besku przeznaczył 30.000.000 zł (starych), Rada Rodziców – 10.000.000, a Spółdzielnia Uczniowska – 8.000.000 zł. W tym roku też szkoła w Mymoniu uzyskała połączenie telefoniczne.

17 kwietnia 1996 r. w budynku nauczania początkowego odbyło się spotkanie wszystkich nauczycieli z Metropolitą Przemyskim, ks. abp. Józefem Michalikiem.

Rok ten to także liczne sukcesy uczniów: Katarzyna Szałankiewicz zakwalifikowała się do wojewódzkiego etapu konkursu recytatorskiego, Janusz Chrobak został finalistą wojewódzkiego etapu konkursu fizycznego, Katarzyna Pilecka i Beata Kornasiewicz zostały laureatkami etapu wojewódzkiego konkursu języka polskiego zaś drużyna chłopców w piłce nożnej zajęła I miejsce w województwie w turnieju „Piłkarska kadra czeka”.

 

Dzieci i młodzież, pomimo oddania do użytku segmentu dla klas I-III (przedszkola), nadal uczą się w systemie zmianowym. Podjęte na początku lat 90. działania pozwoliły w 1997 r. oddać do użytku duży, ośmioklasowy segment dydaktyczny, połączony ze „starą szkołą”. Uroczystego przekazania nowego obiektu (w którym obecnie znajduje się Gimnazjum w Besku) dyr. Stanisławowi Pileckiemu dokonano 13 października 1997 r. Obecni byli przedstawiciele wykonawcy (firmy „WAFRO”), Rady Gminy i Urzędu Gminy oraz Urzędu Wojewódzkiego w Krośnie z wicewojewodą Krzysztofem Staroniem (który uczył w Besku z przerwami w latach 1980-1988). Nowy obiekt dydaktyczny wyposażony jest w duże sale lekcyjne i zaplecze gospodarcze oraz w nowoczesną kotłownię gazową, pierwszą tego typu na Podkarpaciu; podobne kotłownie istnieją w remizie strażackiej, w domu ludowym, w obiektach sportowych i w ośrodku zdrowia, co zmniejszyło emisję siarki w gminie. Dodatkowo w „starej szkole” wysłużone piece kaflowe zastąpiono nowoczesnymi kaloryferami. Gdy łączono budynek starej szkoły z nową, pod podłogą w dawnym mieszkaniu dyrektora, znaleziono butelkę, a w niej ciekawy zapis dotyczący remontu szkoły (wymiany podłogi) z roku 1922.

 

Kompleksowa zmiana systemu oświatowego w 1998 r. postawiła przed radą gminy trudne zadanie logistyczne – organizacji gimnazjum. Na tę nową szkołą postanowiono przeznaczyć otwarty w 1997 r. kompleks dydaktyczny (tzw. „nową szkołę”). Nowa jednostka oświatowa, trzyletnie Gimnazjum w Besku, rozpoczęła pracę 1 września 1999 r., jej dyrektorem został Stanisław Pilecki, dotychczasowy dyrektor szkoły podstawowej, w której nowym dyrektorem został Janusz Tworzydło z zastępcą Bronisławą Schmidt. Funkcję kierownika filii w Mymoniu pełniła Danuta Szałankiewicz. Już w początkach istnienia sześcioklasowej szkoły podstawowej nawiązano wieloletni, kontakt ze szkołą podstawową w Koškovcach na Słowacji.

Opracowany przez zespół nauczycieli z Beska Program Współpracy Przygranicznej Polska-Słowacja „Bez kompleksów do wspólnej Europy” został pozytywnie zaopiniowany przez Unię Europejską i zatwierdzony do realizacji. Zakłada współpracę przygraniczną między Szkołą Podstawowej w Besku i Základną Školą w Koškovcach na Słowacji; jego celem jest rozszerzenie współpracy obu szkół, integracja młodzieży, poznanie kultury i tradycji sąsiadujących regionów oraz pokonywanie barier językowych. Obie placówki otrzymały środki na realizację zadań z Programu Współpracy Przygranicznej Polska-Słowacja Phare 2001. Po dwóch latach współpraca szkół w Besku i Koškovcach nabrała nowego wymiaru. W 2003 r. grupa 45 uczniów i nauczycieli słowackich z dyr. Františkiem Bočkayem odwiedziła szkołę w Besku, a polscy uczniowie spędzili kilka dni w Słowacji; koszty wyjazdów pokrywali uczniowie i rady rodziców obu szkół. Współpraca dwóch szkół tak dobrze się rozwijała, że zaowocowała realizacją trzech dużych projektów, realizowanych w latach 2003-2004, 2004-2005 i 2006-2007. Nauczyciele i uczniowie obu szkół odbyli w tym czasie szereg wzajemnych wizyt, podejmując całą gamę rozmaitych inicjatyw, od kosztowania potraw regionalnych po sprzątanie Tatr. Owocna współpraca szkolna Beska i Koškoviec trwa nadal.

W szkole istnieje wiele kół przedmiotowych i pozaprzedmiotowych, w tym niezwykle prężne koło turystyczne „Włóczykije”, prowadzone przez Beatę Płatek.

 

Nowy organizm szkolny, jakim było gimnazjum, wymagał kolosalnej pracy przygotowawczo-logistycznej. Tak te pierwsze pionierskie miesiące i kolejne lata oddaje artykuł na jubileusz dziesięciolecia gimnazjum:

[ W 1999 r. – Z.B.] Zaczęła się mordercza praca. Obok mnie [Z.B.] stałymi nauczycielami w gimnazjum (tzn. mającymi etat w tej szkole) zostali p. Urszula Pilecka i p. Alicja Kijowska. Reszta uczących miała etaty w szkole podstawowej (…), a w gimnazjum mieli tylko kilka godzin. Nadeszły wakacje 1999 r. Wakacje dla dzieci, ale nie dla nas. Dopiero wtedy poznałem, co to znaczy tworzyć od nowa szkołę – w sensie dydaktyczno-wychowawczym. Kilkanaście razy spotykaliśmy się w małym pokoju dyrektora, pracując nad wszystkimi planami szkoły. Większość pracy wziął na siebie p. dyrektor Pilecki; przede wszystkim cały system prawny. Na mnie spadł plan wychowawczy i wewnątrzszkolny system oceniania (wso), z czego narodził się późniejszy Statut szkoły. Na nasze panie – Pilecką i Kijowską – życie szkoły, apele, ceremoniał, sposób przyjęcia itp. Nie wiem, ile razy konsultowaliśmy wszystko, uzgadniając prawnie wszystkie elementy. Wreszcie powstała baza, na której mogliśmy oprzeć działanie szkoły. Państwo Pileccy wymyślili sposób przyjęcia do gimnazjum (ślubowanie, czapeczki gimnazjalne, wykład filozoficzny…), hymn zaś – pan Pilecki (melodia) i ja (tekst) – śpiewany jest do dzisiaj. Trzeba przyznać, że zdecydowana większość dokumentacji, która wtedy powstała, funkcjonuje – oczywiście ze zmianami – do dzisiaj (jak np. statut szkoły, czy system punktów wychowawczych, opracowany przez dyr. Pileckiego). Równocześnie każdy z nas pracował nad swoim przedmiotem – rozkładem materiału, kryteriami oceniania, testami; wszak wszystko było nowe. Teraz wiem, że nie podołałbym takiemu nawałowi pracy, no, ale byłem o 10 lat młodszy i uskrzydlała mnie myśl, że tworzymy coś nowego, kreujemy nową rzeczywistość edukacyjną… Tak to wtedy odbierałem – i nie wstydzę się tego uczucia.

Gabinet pana dyrektora był malutki – mieścił się tam, gdzie dziś urzęduje p. wicedyrektor; zaś pokój nauczycielski to dzisiejszy pokój p. pedagog. Ale czuliśmy się tam wspaniale; pomimo ciasnoty i bezustannego obijania się o siebie, śmiało muszę przyznać – i na pewno poprą mnie w tym twierdzeniu inni pracujący wtedy w gimnazjum nauczyciele – że były to nasze najpiękniejsze lata. Czuliśmy się naprawdę jak jedna niewielka, kilkuosobowa rodzina, rządzona przez mądrego, dobrego „ojca” (czyli p. Staszka). Wspólne rady pedagogiczne przypominały rodzinne zebrania, w trakcie których wspólnie rozważaliśmy wszystkie problemy. A było tego…

Pierwszy, niezapomniany rocznik gimnazjalny – 1986. Dzisiaj już kończący studia (jedna pani z tego rocznika uczy w naszym gimnazjum, ale nie zdradzę, która). Legendarne klasy – 1a, 1b, 1c – i wychowawcy: Zb. Brzozowski, U. Pilecka, A. Kijowska. Pierwszy półmetek, pierwsza studniówka gimnazjalna (dopiero później nazwana gimbalem), pierwszy polonez… Poza p. dyrektorem i nami – trojgiem wychowawców, w gimnazjum uczyli również (niebędący na etacie): Anna Bystrzyńska, Jadwiga Kaszubska, Lidia Łączak, Katarzyna Niemczyk, Genowefa Polańska, Barbara Tworzydło, Jacek Leszczyński, Stanisław Rakuś, Zbigniew Szałankiewicz, Stanisław Szul i ks. Jacek Wajda.

Gdzieś w listopadzie 1999 r. zgłosiło się do mnie kilkoro uczniów mojej klasy, m. in. Marek Kielar, Judyta Kasperkiewicz, Marcin Kornasiewicz, Wojciech Grzywacz z propozycją, aby wydawać gazetkę gimnazjalną [„Czarno na białym” – Z.B.]. Spróbowaliśmy. Redaktorem naczelnym został Wojtek Grzywacz, a pierwszy numer ukazał się w grudniu 1999 r. I tak już poszło, aż do dzisiejszego numeru.

Rok później – przyszedł kolejny rocznik – 1987 i doszli do gimnazjum nowi wychowawcy – już na etacie gimnazjum: Elżbieta Pawłucka, Genowefa Polańska i Henryk Sobolak. I trzeci rocznik gimnazjalny – 1988 z wychowawcami: Zbigniewem Szałankiewiczem, Lidią Łączak i Stanisławem Szulem. A później – cóż, biegły lata, klasy powoli dorastały, odchodziły, zmieniali się nauczyciele. Najczęściej zmieniali się uczący języka niemieckiego (niemal corocznie) oraz, oczywiście, księża. Reszta była w miarę stabilna.

I osiągnięcia tych pierwszych lat – Wojciech Grzywacz (wraz z opiekunką – p. U. Pilecką) reprezentował naszą szkołę i zarazem całą gminę, powiat i województwo na centralnym etapie Ogólnopolskiej Olimpiady Wiedzy o Zdrowiu, Marek Kielar został laureatem z matematyki (op. Urszula Pilecka), młodzież pod kierunkiem p. Zb. Szałankiewicza zajmowała zawsze czołowe miejsca w wojewódzkich turniejach wiedzy o ruchu drogowym, przywożąc cenne nagrody (m. in. telewizory). Znakomite miejsca na olimpiadach wojewódzkich zajmowali uczniowie m. in. z biologii i chemii (pod opieką Lidii Łączak), geografii (op. Genowefa Polańska), fizyki (op. Stanisław Pilecki) i informatyki (op. Zbigniew Szałankiewicz). W szkole działa wiele kół przedmiotowych i kół zainteresowań (muzyczne, turystyczne, Młodzieżowy Dyskusyjny Klub Filmowy, Klub Europejski i inne).

I pamiętne spotkania z ciekawymi ludźmi… Ileż ich było; wymieńmy tylko kilka: z przedstawicielami gminy i powiatu (wójtem p. Bronisławem Żółkiewiczem, przewodniczącym rady gminy p. Zygmuntem Wolańskim, radnym powiatu p. Bolesławem Marszałkiem i innymi), z senatorami: Ireneuszem Zarzyckim i Jerzym Borczem, z malarką – p. Marią Mielecką, biegaczka narciarską Stefanią Biegun, poetą sanockim – śp. Janem Szelcem…

W 2003 r. nasza szkoła nawiązała kontakt – w ramach programu „Socrates-Comenius” – ze szkołą w Czechach (Cerekvice), na Słowacji (Snina) i w Holandii (Leek k. Groningen). Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie ze wszystkich tych szkół kilkakrotnie gościli u nas, nasi zaś u nich. Głównym koordynatorem projektu był Holender p. Rindert de Bruin (który później jeszcze kilkakrotnie przyjeżdżał prywatnie do Beska), a z ramienia szkoły p. Pilecki, p. Kijowska i p. Polańska. Zwykle taką wielonarodową współpracę nawiązują szkoły średnie, a tu – proszę, niewielka szkoła i śmiała wizja p. dyrektora, owocująca kilkuletnimi spotkaniami i nowym doświadczeniem.

W 2003 r., po odejściu na emeryturę p. Stanisława Rakusia, do naszej szkoły przyszedł p. Arkadiusz Nycz, nauczyciel wychowania fizycznego. Po utworzeniu w 2004 r. Zespołu Szkół w Besku, został przez p. dyrektora Pileckiego powołany na zastępcę dyrektora, by w 2007 r. – po odejściu na emeryturę p. dyrektora Pileckiego – objąć stanowisko dyrektora całego zespołu szkół. Ale to już nowy rozdział gimnazjum.[22]

 

Dwa oddzielne organizmy oświatowe – szkoła podstawowa i gimnazjum – istniały do 2004 r., gdy zostały połączone w jeden Zespół Szkół w Besku. Jego dyrektorem zostaje Stanisław Pilecki, zaś zastępcą – Arkadiusz Nycz.

W 2003 r. ukończono budowę pełnowymiarowej hali sportowej, w 2006 r. powstało przy szkole specjalistyczne miasteczko ruchu drogowego z ławeczkami (zaprojektowane przez Zbigniewa Szałankiewicza), w tym też roku rozpoczęto wymianę stropów w budynku szkoły podstawowej – pierwszym etapem była wymiana stropów najbardziej zagrożonych (nad salą gimnastyczną) oraz generalnym remontem pomieszczeń od strony zachodniej. W 2007 r. został wykonany monitoring obiektów szkolnych, którego koszt wyniósł ponad 15 tys. zł, z czego 80% sfinansował Urząd Wojewódzki w Rzeszowie.

W czerwcu 2008 r. została zakończona budowa nowego boiska o sztucznej tartanowej nawierzchni do gry w piłkę nożną, piłkę ręczną, koszykówkę i siatkówkę. W uroczystości oddania boiska uczestniczył, obok innych gości, senator Stanisław Zając, który wraz z Prezydentem Polski, Lechem Kaczyńskim i wieloma innymi wybitnymi osobami zginął tragicznie w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r.

W 2007 r. odchodzi na emeryturę Stanisław Pilecki, długoletni dyrektor najpierw szkoły podstawowej, potem beskiego gimnazjum, wreszcie Zespołu Szkół w Besku. Nowym dyrektorem Zespołu Szkół w Besku zostaje Arkadiusz Nycz, zaś jego zastępcą – Jadwiga Mermer.

 

Obecny czas: lata 2009-2011, to okres „boomu budowlanego”. Dyrektor Nycz, kontynuując prace remontowe zapoczątkowane w 2006 r. przez dyr. Pileckiego, ściśle współdziałając z Urzędem Gminy w Besku, podejmuje remont południowej części szkoły podstawowej. Wymieniono drewniane stropy, klatkę schodową, całkowicie zmieniono elewację wnętrz, kładąc ciepłe, pastelowe kolory. Od września 2010 r. do marca 2011 r. przeprowadzono remont północnej części, mieszczącej przechodni korytarz, pokój nauczycielski, trzy sale lekcyjne, bibliotekę (liczącą dziś ok. 10 tys. książek), obszerną świetlicę, sklepik szkolny i klatkę schodową. Cały obiekt jest monitorowany.

 

W 2009 r. w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, w ramach współdziałania szkoły i Urzędu Gminy Besko udało się zrealizować i sfinansować dwa projekty edukacyjne, na które fundusze w całości pochodzą ze środków zewnętrznych

Pierwszy to: Dzieci w wieku przedszkolnym motorem rozwoju wsi Besko, którego efektem jest utworzenie punktu przedszkolnego w adoptowanych na ten cel pomieszczeniach starej poczty dla dzieci 3-5 lat. W ramach programu punkt będzie finansowany w latach 2009-2012 kwotą 230 tys. zł.

Nazwa drugiego projektu brzmi: Wykształcona młodzież przyszłością nas wszystkich, którego celem jest stworzenie możliwości dodatkowych zajęć dla dzieci z gminy Besko. Koszt realizowanego w latach 2009-2012 projektu wyniesie 750 tys. zł.

 

W maju 2012 r. dotychczasowy dyr. szkoły Arkadiusz Nycz został przez Wójta Gminy Besko ponownie powołany na tę funkcję, pełniąc ja kolejne pięć lat. Także zastępca dyr., Jadwiga Mermer, nadal pełniła swoją funkcję.

W szkole aktywnie działa Szkolne Koło PCK, którego tradycje sięgają II Rzeczypospolitej. Po II wojnie światowej reaktywowane w szkole koło prowadziła Zofia Michalska, po niej zaś m. in. Urszula Pilecka i Jadwiga Kornasiewicz.

 

Od zarania istnienia szkoły w Besku najbardziej reprezentatywnym jej składnikiem był sport. Od samego początku, przy bardzo jeszcze skromnej bazie materialnej, stanowił nieodłączną część pracy szkoły, znakomicie wpływając wychowawczo na dzieci i młodzież. Poprzez SKS-y (szkolne kluby sportowe), skupiające dziesiątki młodzieży, dochodziło się do drużyn młodzieżowych skupionych w LZS, później LKS „Pomowiec” i LKS „Przełom. Do legendy przeszli byli nauczyciele wychowania fizycznego – głównie Stanisław Rakuś i Jan Macko. Obecnie życie sportowe szkoły koncentruje się wokół Uczniowskiego Klubu Sportowego.

Pierwszy Uczniowski Klub Sportowy w Besku powstał w 1995 r., z inicjatywy Stanisława Rakusia; zrzeszał uczniów, rodziców, nauczycieli i sympatyków sportu. Po kilku latach przestał działać, stąd 21 maja 2004 r. dokonano jego reaktywacji na bazie istniejących wcześniej szkolnych kół sportowych (SKS). Beski UKS, jak każda organizacja, ma swój regon, status i jest zarejestrowany w Urzędzie Powiatowym w Sanoku. Przewodniczy mu prezes, wybierany co dwa lata.

Zrzesza młodzież uzdolnioną sportową, tak ze szkoły podstawowej, jak też w gimnazjum (w ramach Zespołu Szkół w Besku). Mając wykwalifikowaną kadrę nauczycielsko-trenerską, organizuje zajęcia sportowe tak dla członków UKS-u, jak też dla młodzieży niezrzeszonej w tej organizacji.

W UKS w gimnazjum działają sekcje piłki ręcznej (dziewcząt i chłopców), piłki nożnej (działającej głównie w ramach LKS „Przełom” Besko) i lekkiej atletyki. Podobne sekcje istnieją także w szkole podstawowej. W tych dyscyplinach młodzież skupiona w UKS zdobywała (i nadal zdobywa) czołowe miejsca w różnych zawodach – na etapie powiatowym, rejonowym i wojewódzkim.

Od 2006 r. zawodnicy piłki siatkowej spotykają się co roku na hali sportowej Zespołu Szkół w Besku, by zawalczyć o Puchar Wójta Gminy Besko. W styczniu 2011 r. już po raz szósty odbył się turniej piłki siatkowej; wzięło w nim udział 9 drużyn (z tego jedna ze Słowacji).

 

Świetnie sobie radzi w gimnazjum sekcja piłki ręcznej dziewcząt pod opieką Elżbiety Pawłuckiej, zawsze na zawodach zajmując miejsce na podium w pierwszej trójce. Beskie dziewczęta dwa razy wygrały mistrzostwo powiatu, a w 2006 r. awansowały do etapu wojewódzkiego, zajmując 4. miejsce w województwie podkarpackim. W 2010 r. w zawodach powiatowych dziewczęta zajęły II miejsce, ustępując zaledwie Gimnazjum w Tarnawie. Również w 10 lutego 2011 r. w Powiatowych Zawodach w Piłce Ręcznej, po zaciętej walce w duchu fair play dziewczęta z gimnazjum (głównie I i II klasa) zajęły 1. miejsce, awansując tym samym do następnego etapu – na zawody rejonowe. Oto zwycięska drużyna: Natalia Bury, Klaudia Fydryk, Justyna Gal, Barbara Hajduk, Patrycja Jędrzejczyk, Angelika Kostka, Aleksandra Krupianik – bramkarz, Agnieszka Mermer, Ewa Mermer, Karolina Mermer, Kamila Niemczyk, Sylwia Rajter – kapitan zespołu, Patrycja Suwała i Kinga Szybka,

 

Piłkę ręczną chłopców w gimnazjum prowadzi Arkadiusz Nycz. 25 marca 2010 r. w Zespole Szkół w Besku odbył się Półfinał Wojewódzkiej Gimnazjady w Piłce Ręcznej Chłopców. W turnieju uczestniczyły drużyny gimnazjalne z Beska, Haczowa, Skołyszyna i Krosna (Gimnazjum nr 4). Drużyna z Beska zajęła 2. miejsce, tym samym znalazła się wśród siedmiu najlepszych ekip Podkarpacia. W skład drużyny wchodzą: Michał Dębski, Mateusz Folcik, Miłosz Fydryk, Łukasz Gębuś, Zenon Hajduk, Kamil Kielar, Paweł Kornasiewicz, Maciej Kraska, Dominik Libowicz, Hubert Rodzinka, Damian Szałankiewicz, Dawid Szałankiewicz, Mateusz Zajączkowski. W tym roku (11 lutego 2011 r.) drużyna chłopców osiągnęła 3. miejsce w powiecie. Podobnie jak dziewczęta, także chłopcy prawie zawsze zajmują miejsce w pierwszej trójce wygranych. Oto skład chłopców: Jakub Bolanowski, Kamil Bulanda, Miłosz Fydryk, Łukasz Gębuś, Konrad Gocek, Adrian Gołkowski, Piotr Hajduk, Paweł Kielar, Dominik Libowicz, Dawid Owsiak, Karol Pelczarski, Tomasz Skubel, Paweł Szałankiewicz i Kamil Zima

 

W lekkiej atletyce uzdolnieni sportowo osoby z gimnazjum kilka razy reprezentowały gminę i szkołę na zawodach wojewódzkich: w biegach krótkich i długich (Sylwia Rajter), w biegu na 1000 m (Zenon Hajduk) i w pchnięciu kula (Katarzyna Hajduk). W 2011 r. w sztafecie 10 x 800 m dziewczęta z beskiego UKS zajęły 1. miejsce w powiecie, awansując do eliminacji wojewódzkich. W Halowych Mistrzostwach Województwa Podkarpackiego w Lekkiej Atletyce fenomenalna Sylwia Rajter zajęła 2. miejsce w skoku w dal oraz 2. miejsce w biegu na 60 metrów przez płotki. Dziewczęta są trenowane przez Elżbietę Pawłucką.

Sekcją piłki nożnej opiekuje się Paweł Jaślar; jego drużyny (Trampkarze z gimnazjum oraz Juniorzy z klasy III gimnazjum i ze szkół średnich) zajmują bardzo dobre miejsca w etapie powiatowym i wojewódzkim – działają głównie w ramach LKS „Przełom” Besko.

 

Uczniowski Klub Sportowy, skupiający młodzież ze szkoły podstawowej, również może się pochwalić dużymi sukcesami.

W roku szkolnym 2009/2010 r. drużyna piłki ręcznej dziewcząt, pod opieką Barbary Tworzydło, wywalczyła 1. miejsce w Powiatowych Igrzyskach Młodzieży Szkolnej w Sanoku, awansując tym samym do etapu rejonowego, gdzie zajęła 3. miejsce. Skład drużyny: Edyta Borkowska, Ewelina Kielar, Angelika Kijowska, Angelika Kostka, Kinga Niedobecka, Beata Nycz, Marzena Rajter, Patrycja Suwała, Patrycja Szul i Maria Zapór.

Ponadto dziewczęta znakomicie spisywały się w lekkiej atletyce:

  • miejsce w skoku w dal na Powiatowych Igrzyskach Młodzieży Szkolnej w Sanoku i awans do etapu wojewódzkiego (Edyta Borkowska),
  • trzy uczennice w pierwszej dziesiątce podczas Powiatowych Biegów Przełajowych w Sanoku i 4. miejsce w etapie powiatowym Sztafetowych Biegach Przełajowych w Sanoku,
  • miejsce w czwórboju lekkoatletycznym (Edyta Borkowska, Angelika Kijowska, Angelika Kostka, Kinga Niedobecka, Marzena Rajter i Patrycja Suwała) i 2. miejsce w trójboju lekkoatletycznym (Monika Białowąs, Patrycja Bor, Patrycja Nycz, Gabriela Rymarowicz, Wiktoria Szybka i Weronika Wróbel) w Powiatowych Igrzyskach Młodzieży Szkolnej w Sanoku

Na indywidualne wyróżnienie zasługuje Marzena Rajter (1. miejsce w biegu na 600 m w Indywidualnych Mistrzostwach Powiatu w Lekkoatletyce i 8. miejsce w Indywidualnych Mistrzostwach Województwa w Lekkoatletyce oraz I miejsce w Powiatowych Indywidualnych Biegach Przełajowych i 5. miejsce w Wojewódzkich Indywidualnych Biegach Przełajowych; zdobyła także dwa medale w trakcie Indywidualnych Halowych Mistrzostw Województwa Podkarpackiego w Lekkoatletyce: srebrny w biegu na 300 m i brązowy w skoku w dal), Małgorzata Hajduk (2. miejsce w Powiatowych Indywidualnych Biegach Przełajowych), Edyta Borkowska, Angelika Kijowska, Angelika Kostka, Kinga Niedobecka i Patrycja Suwała (piłka ręczna i lekka atletyka). Kinga Niedobecka pobiła także rekord szkoły w rzucie piłeczką palantową, a Patrycja Nycz w trójboju. Obecnie dziewczęta są już w gimnazjum i nadal świetnie sobie radzą na boisku i bieżni.

 

Także chłopcy prowadzeni przez Janusza Tworzydłę znakomicie spisują się na boisku i bieżni. W roku szkolnym 2009/2010 drużyna piłki ręcznej w Powiatowych Igrzyskach Młodzieży Szkolnej w Sanoku zajęła I miejsce, awansując do etapu rejonowego, gdzie zajęła 2. miejsce – jest to najlepsze miejsce zdobyte przez uczniów w tym wieku (klasa VI) od dwudziestu lat! Skład drużyny: Konrad Bieleń, Jakub Bolanowski, Dawid Czapor, Łukasz Ćwiąkała, Jonasz Mermer, Kamil Suwała, Paweł Szałankiewicz, Paweł Szybka, Aron Wielobób i Kamil Zima (obecnie już uczniowie gimnazjum).

W lekkiej atletyce w tym samym okresie I miejsce w rzucie piłeczką palantową w Powiatowych Igrzyskach Młodzieży Szkolnej w Sanoku zajął Paweł Szybka, awansując do etapu wojewódzkiego. W biegu na 60 m w czasie tych zawodów 3. miejsce zajął Kamil Suwała, by rok później zająć na Indywidualnych Mistrzostwach Powiatu w Lekkoatletyce 2. miejsce, awansując do etapu wojewódzkiego. Jesienią 2010 r. w Powiatowych Indywidualnych Biegach Przełajowych 1. miejsce zajął Szymon Rymarowicz, także awansując do etapu wojewódzkiego.

Na indywidualne wyróżnienie zasługują chłopcy, którzy pobili rekord szkoły w różnych dyscyplinach: Kamil Suwała (skok w dal i czwórbój), Paweł Szałankiewicz (rzut piłką lekarską) i Paweł Szybka (rzut piłeczką palantową).

 

W szkole podstawowej dwie drużyny piłki nożnej chłopców (Orliki i Żaki) prowadzone są przez Pawła Jaślara; funkcjonują w ramach LKS „Przełom” Besko.

 

Jako organizacja działająca w szkole, beski UKS promuje zdrowy i aktywny tryb życia, prowadząc multimedialne prelekcje o zdrowym żywieniu, schorzeniach (bulimii i anoreksji), sposobach utrzymania zdrowia i odpowiedniej sylwetki. Zaprasza także znanych ludzi, potwierdzających, zasadę, że człowiek, jeśli chce, to może (np. spotkanie ze znanym rowerowym globtroterem Tomaszem Świątkiem z Krosna). UKS organizuje także wycieczki, obozy sportowe połączone z turystyką pieszą – do tradycji wszedł już coroczny wyjazd do ośrodka harcerskiego „Berdo” k. Myczkowiec.

Beski UKS to organizacja prężna, umiejąca zachęcić uzdolnioną sportowo młodzież do uprawiania bezpiecznego sportu (pod opieką instruktorów i trenerów) i aktywnego spędzania czasu.[23]

Obecnie kompleks oświatowy Zespołu Szkół w Besku należy do jednego z największych w województwie. Uczy w nim kilkudziesięciu nauczycieli oraz katecheci (księża i siostry zakonne). Wszyscy nauczyciele posiadają wykształcenie wyższe, zaś większość zatrudnionych na stałe to nauczyciele dyplomowani.

 

Liczba dzieci i młodzieży, kończących Szkołę Podstawową w Besku, a od 2002 r. – także Gimnazjum w Besku:

 

Rok urodzenia absolwenta Liczba

absolwentów

Rok urodzenia absolwenta Liczba

absolwentów

Rok urodzenia absolwenta Liczba

absolwentów

1945 30 1965 54 1985 71
1946 42 1966 62 1986* 77
1947 69 1967 55 1987 65
1948 49 1968 41 1988 74
1949 60 1969 74 1989 78
1950 66 1970 70 1990 69
1951 67 1971 63 1991 65
1952 64 1972 72 1992 67
1953 56 1973 68 1993 58
1954 69 1974 64 1994 61
1955 55 1975 77 1995 44
1956 68 1976 75 1996 56
1957 52 1977 58 1997 61
1958 68 1978 72 1998 47
1959 66 1979 69 1999 68
1960 55 1980 74 2000 46
1961 50 1981 89 2001 58
1962 70 1982 89 2002 50
1963 50 1983 73 2003 51
1964 65 1984 72 2004 35

 

* Był to pierwszy rocznik gimnazjum. Bezpośrednio po ukończeniu klasy szóstej, uczniowie rozpoczęli naukę w Gimnazjum w Besku. W nawiasie podano rok ukończenia gimnazjum. Zazwyczaj ilość młodzieży kończącej gimnazjum jest minimalnie większa od młodzieży kończącej szkołę podstawową

 

Biorąc pod uwagę roczniki 1945-2004, w ciągu prawie 50 lat beską szkołę ukończyło 3743 osoby. Jest to, oczywiście, liczba trochę szacunkowa, ale niewiele – błąd może wynosić ok. 0,5%.

 

W ciągu ok. 400 lat istnienia w Besku szkoły, znamy kierujących nią ludzi tylko z ostatnich 150 lat:

 

Lata

funkcji

Kierownik szkoły, dyrektor szkoły i jego zastępca
Szkoła Powszechna w Besku (podstawowa)
1871-1892 Piotr Świątkiewicz
1892-1893 Piotr Stopa
1893-1894 Bazyli (?)
Brak danych
lata 20. XX w. Józef Kisielewicz
lata 30. XX w. Kazimierz Piłkowski
1939-1940 Kazimiera Męska
1940-1942 Józef Dąbrowski
1942-1944 Kazimiera Muszyńska
1944-1946 Kazimierz Kuprowski
1946-1969 Tadeusz Leja
1969-1970 Stefania Czaja
1970-1975 Stanisław Rakuś, zca dyr.: Maria Zielonka
Zbiorcza Szkoła Gminna. Szkoła Podstawowa w Besku
1975-1977 Maria Zielonka – dyr. Zbiorczej Szkoły Gminnej (Gminny Dyrektor Szkół)
1977-1983 Kazimierz Wójcik – dyr. Zbiorczej Szkoły Gminnej (Gminny Dyrektor Szkół), zca dyr. ds. wychowania: Maria Zielonka, zca ds. szkoły w Besku: Maria Mermer
1983-1985 Józef Kocoń – dyr. Gminnego Zespołu Szkól, zca dyr. Gminnego Zespołu Szkół: Maria Zielonka, zca ds. szkoły w Besku: Maria Mermer
1983-1991 Zdzisław Bobko, 1983-1990 zca dyr. Maria Mermer, 1990-1991 zca dyr.: Stanisław Pilecki
1991-1999 Stanisław Pilecki, 1991-1999 zca dyr.: Zbigniew Szałankiewicz – od 1 stycznia 1992 r. istnieje już samodzielna Szkoła Podstawowa w Besku (po utworzeniu gminy Besko).
Podział na szkołę podstawową i gimnazjum
1999-2004 Szkoła Podstawowa w Besku: Janusz Tworzydło, zca dyr.: Bronisława Schmidt
1999-2004 Gimnazjum w Besku: Stanisław Pilecki
Zespół Szkół w Besku
2004-2007 Stanisław Pilecki, zca dyr.: Arkadiusz Nycz
   2007- Arkadiusz Nycz, zca dyr.: Jadwiga Mermer

 

Szkoła podstawowa w Mymoniu (filia)
1983-1987 Zofia Lassota – kierownik filii
1987-1993 Danuta Szałankiewicz – kierownik filii
1993-1999 Danuta Szałankiewicz – dyrektor szkoły
    1999- Danuta Szałankiewicz – dyrektor filii

 

Poniżej zestawiono wszystkich nauczycieli uczących w szkole w Besku i w szkole w Mymoniu wg dekad przyjęcia do szkoły:[24]

 

  • Nauczyciele przyjęci do szkoły do roku 1950.: Seweryna Bilińska, Salomea Brodowicz, Julian Czajkowski, Danuta Czapka, Julia Czarnowska, Józef Dąbrowski, Józefa Dzikowska, Michał Gnido, s. Joanna Gyurkowicz, Władysław Hędrzak, ks. unicki Mikołaj Hołowacz, Emilia Ikuń, Zofia Karocka, Józef Kisielewicz, Janina Kondyjowska, Bronisława Konopka, s. Kazimiera Kroczyńska, Władysława Kryszowska, Bronisława Krzywoszańska, Kazimierz Kuprowski, Bronisława Kurpielówna, Stanisława Kwiatkowska, Tadeusz Leja, Zofia Mach, Bronisława Marzyńska, Andrzej Mazur, Kazimiera Męska, Józefa Miękiszówna, ks. Andrzej Moskal, Kazimiera Muszyńska, Józef Muszyński, Eugenia Pelc, ks. Michał Pelczar, Kazimierz Piłkowski, Emilia Podlipska, Emil Pretsch, Anatol Przysłopski, Janina Rajca, Henryk Rymar, Maria z Piaseckich Sandecka, Adam Sandecki, Zygmunt Schmidt, Józef Smolik, Piotr Stopa, Anna Elżbieta Strachocka, Maria Szarkowska, Józef Szmyd, Helena Śmietanko, Piotr Świątkiewicz, Helena Tabisz, Helena Taborowska, Teofila Trzcińska, Tekla Wolwowicz, Franciszek Woźny, Buczek Zofia, ks. Władysław Zubek, Leon Żeglon, Marian Żywar.

 

  • Nauczyciele przyjęci do szkoły w latach 1951-1970: Władysław Bażyk, Barbara Bąk-Lisik, Ewa Bednarczyk, Stanisława Błaszczak, Bronisław Brożyna, Stefania Czaja, Czesława Czaplińska, Zofia Filar, Maria Jasińska, Bronisława Karabanowska-Schmidt, Maria Kołodziejczyk, Bronisława Leja, Tadeusz Lisik, Zofia Michalska, Ilona Pucz, Danuta Rakuś, Stanisław Rakuś, Henryk Rogus, Maria Semenowicz, Helena Sobczyk, Zdzisława Sudoł, Helena Wilusz, Maria Wołczańska, Maria Zielonka, Genowefa Zygmunt, Janina Żebracka, Maria Żółkiewicz. Nauczyciele zawodu w Szkole Rolniczej (lata 60.): Władysław Bączar, Nicingiewicz (brak imienia), Józef Serek (W niniejszym zestawieniu brak dokładnych danych dotyczących lat 1951-1960).

 

  • Nauczyciele przyjęci do szkoły w latach 1971-1980: Józef Bandrowczak, Katarzyna Bednarczyk, Jolanta Czaplińska-Kornasiewicz, Andrzej Danysz, Krystyna Gawlik, Maria Górna-Kijowska, Czesława Jasińska, Leon Jasiński, Zuzanna Kochańska, Helena Komisarz, Maria Kopecka, Zofia Kowalczyk, Elżbieta Kraś, Urszula Kukla, Zofia Lassota, Janina Mackiewicz, Jan Macko, Maria Mermer, Roman Mermer, Marta Michniowska, Jan Minorowicz, Anna Nycz, Urszula Pilecka, Stanisław Pilecki, Krystyna Pojnar, Władysława Radwańska, Wojciech Schmidt, Krzysztof Staroń, Maria Szafran, Alicja Szorek, Maria Szul, Stanisława Wieczorek, Jadwiga Wiśniowska, Krystyna Zubik.

 

  • Nauczyciele przyjęci do szkoły w latach 1981-1990: Anna Bal, Jolanta Bogaczewicz, Zbigniew Brzozowski, Anna Dereń, Teresa Dębińska, Anna Folcik, Krystyna Gagatko, Anna Garboś, Kazimiera Jakubowska, Halina Kijowska, Józef Kocoń, Ewa Komańska, Grażyna Kosicka, Bożena Kozak, Jolanta Kozak, Grażyna Kwiatkowska, Genowefa Loś, Lidia Łączak, Jan Malik, Piotr Malik, Krystyna Małek, Robert Mączka, Jadwiga Mermer, Marta Michnowska, Renata Niepewny, Teresa Oberc-Golowska, Elżbieta Pawłucka, Beata Płatek, Genowefa Polańska, Marian Polański, Włodzimierz Prośniak, Waldemar Sałabun, Zbigniew Sałabun, Marta Suwała, Danuta Szałankiewicz, Zbigniew Szałankiewicz, ks. Henryk Szpila, Maria Szul, Stanisław Szul, Bożena Trzpis, Barbara Tworzydło, Janusz Tworzydło, Edyta Węgrzynowska, Zdzisława Wielobób, Anna Wołczańska, Elżbieta Wójcik, Lidia Zielonka, Zbigniew Zielonka, ks. Tadeusz Żygłowicz.

 

  • Nauczyciele przyjęci do szkoły w latach 1991-2000: Barbara Bajgier, ks. Tadeusz Bernat, Jerzy Borcz, Agata Brygidyn, Zuzanna Bulanda, Anna Bystrzyńska, ks. Adam Chrząszcz, Beata Cypcar, ks. Adam Dziadowicz, Elżbieta Filarowska, ks. Andrzej Gil, Piotr Gładysiewicz, s. Agnia Grzegorczyk, Paweł Jaślar, Jadwiga Józefczyk, ks. Kazimierz Jurczak, ks. Andrzej Kielar, Alicja Kijowska, Zuzanna Kochańska, Grażyna Koczera, Barbara Krępulec, Dariusz Krztoń, ks. Bogdan Kupczyk, ks. Janusz Marszałek, ks. Antoni Moskal, Roland Nycz, Celina Paduch, Dorota Płatek, Jerzy Płatek, Anna Rysz, Katarzyna Semenowicz, Lucyna Siemińska, Henryk Sobolak, Katarzyna Sowińska, Anna Such, Joanna Szul, Agnieszka Szybka, ks. Jacek Wajda, s. Juliusza (Jolanta) Wojciechowska, Anna Zając i Anna Żółkiewicz.

 

  • Nauczyciele przyjęci do szkoły w latach 2001-2010 (1999-2004 szkoła podstawowa i gimnazjum, od 2004 – zespół szkół): ks. Stanisław Babiarz, Joanna Bętkowska, Anna Bielamowicz, Anna Bieleń-Folcik, Iwona Ćwiąkała, ks. Sylwester Dec, ks. Janusz Dudziak, Ewelina Duplaga, Anna Ekiert-Żółkiewicz Krystyna Ekiert, Agata Florian, Dorota Gac, Przemysław Gąska, Adam Gebus, Jolanta Gerlach, Maciej Granatowski, Jarosław Hajnus, ks. Tomasz Hryniak, Beata Jaślar, Jadwiga Jaślar, Krzysztof Jędrzejewski, Cecylia Kafel, Maciej Kandefer, Robert Kasprzyk, Jadwiga Kaszubska, Aldona Kielar, Urszula Kijowska, Dawid Kijowski, Anna Kornasiewicz, Jadwiga Kornasiewicz, Joanna Kukla, Jacek Leszczyński, ks. Marek Lewandowski, Michał Łącki, Alicja Łusik, Magdalena Łuszcz, Renata Małek, Mariola Matusik-Kasprzyk, Agnieszka Matuszek, Dorota Niżnik, Arkadiusz Nycz, Sebastian Patla, Aneta Pawliszewska, Łukasz Pęcak, Aneta Pisula, Anna Polańska-Nycz, Katarzyna Popowicz, Monika Rak-Murdzia, ks. Marek Ryfa, Iwona Ryniak, Elżbieta Samborska, Jolanta Sencio, Elżbieta Skubel, Anna Słysz, s. Daniela (Maria) Sobala, s. Jadwiga Sochacka, ks. Zbigniew Sroka, ks. Dariusz Styrna, Agnieszka Szałankiewicz, Magdalena Szałankiewicz, Elżbieta Szul, Katarzyna Szul, Erwina Szul-Kijowska, Agnieszka Tabisz, Justyna Tabisz, Joanna Tuchowska, Agnieszka Wojtoń, ks. Ireneusz Wójcik, Sandra Ziemiańska i Beata Żuchowska-Szyca.

 

  • Nauczyciele przyjęci do szkoły w latach 2011-2020: Magdalena Dembiczak-Banaś, ks. Paweł Dziob, ks. Maciej Flader, Marlena Iżowska, Juszczyk Katarzyna, Szymon Kielar, Honorata Kornasiewicz, Mroczkowska Anna, Wioletta Mroczkowska, Natalia Pelczar, Katarzyna Pelczarska, Ewa Radwańska, Adam Rossmanith, Smerecka Urszula, ks. Paweł Sobol, Dorota Suwała, Anna Szałankiewicz, Edyta Wołtosz.[25]

 

Większość z podanych nazwisk pracowników dydaktycznych, to nauczyciele zatrudnieni na czas określony, pracujący krótko: od kilku miesięcy do dwóch lat.

W ciągu ostatnich czterech dekad wielu znakomitych pedagogów, nauczycieli pamiętanych przez swoich byłych uczniów, zmarło, m. in.: Czesława Czaplińska, Helena Komisarz, Jan Macko, Jan Malik, Roman Mermer, Zofia Michalska, Maria Zielonka, Janina Żebracka i in.

 

Istnienie szkoły byłoby niemożliwe, gdyby nie codzienna działalność pracowników administracji (głównie pań) – zapewniających dokumentacyjną i finansową stronę szkoły – oraz pracowników obsługi, dzięki którym w szkole było zawsze czysto, ciepło i bezpiecznie.

 

Pracownicy administracji, którzy podjęli pracę w latach 1975-2020:

  • 1975-1992: Maria Ciupka, Anna Dereń, Anna Dębiec, Ewa Futyra, Maria Kornasiewicz, Barbara Krok, Roman Mermer, Barbara Szajna, Maria Szul, Danuta Szybka, Stanisław Zubik i Kazimiera Żółkiewicz (w ramach Zbiorczej Szkoły Gminnej – od 1975 r. do 1 stycznia 1992 r., gdy Szkoła Podstawowa w Besku stała się samodzielnym podmiotem w nowej gminie Besko; obecnym kierownikiem GZEAS-u w Zarszynie jest Adam Białas).
  • 1992-2010: Elżbieta Ciepły, Benita Dębiec-Nycz, Agnieszka Nowak, Elżbieta Paduch, Ewelina Szałankiewicz, Maria Śmietana i Bożena Ziemiańska (od 1 stycznia 1992 r. – w ramach samodzielnie działającej szkoły w Besku w nowej gminie Besko).
  • 2011-2020: Aneta Szałankiewicz.

 

Pracownicy obsługi pracujący w beskiej i mymońskiej szkole w latach 1970-2013:

Danuta Baran, Roman Baran, Józefa Białas, Marek Chrobak, Augustyna Ciepła, Helena Folcik, Roman Jaślar, Bronisława Józefczyk, Kazimiera Józefczyk, Stefan Kapłon, Marek Kijanka, Edward Kijowski, Jan Kortyna, Maria Kortyna, Bogusława Krępulec, Elżbieta Kuńka, Agnieszka Lassota, Katarzyna Leszczyńska, Krystyna Leszczyńska, Jacek Leszczyński, Agata Mermer, Józef Michalak, Józefa Nycz, Ryszarda Oberc, Helena Pojnar, Tadeusz Pojnar, Ewa Rysz, Teresa Rzeniszek, Maria Skubel, Maria Sokołowska, Agnieszka Sroka, Eliza Suwała, Helena Szałankiewicz, Maciej Szałankiewicz, Małgorzata Szałankiewicz, Marian Szałankiewicz, Wiesława Szałankiewicz, Zofia Szałankiewicz, Kazimiera Szczudlik, Kazimiera Szul, Janina Szybka, Stanisław Szybka, Józef Urban, Iwona Wielobób, Maria Wójcik, Stefania Zawojska.

 

Higienistki szkolne: Krystyna Zubik, Zuzanna Szybka, obecnie Ewelina Szajna.[26]

 

Szkoła to najbardziej mobilny organizm życia społecznego, w ciągu jednego roku czasem przychodzi i odchodzi nawet kilkanaście osób – nauczycieli, pracowników administracji i pracowników obsługi oraz kilkadziesięcioro dzieci i młodzieży. Należy jednak zapamiętać, tych, dzięki którym ta półtorawieczna instytucja mogła przez tyle lat dobrze funkcjonować.

 

[1] Cyt. za: Gajewski Benedykt, op. cit. s. 151.

[2] Błażkiewicz Henryk OFM, ks., Szkolnictwo parafialne w diecezji przemyskiej w latach 1636-1757 w świetle wizytacji biskupich. Instytut Wydawniczy Księży Misjonarzy „Nasza Przeszłość”, Kraków 1976, s. 205.

[3] Mikosz Jan, ks. op. cit. W oryginale ten tekst ujęty jest w cudzysłów, czyli najpewniej stanowi przepisany fragment ze starej kroniki, najprawdopodobniej ks. proboszcza Flaiszmana.

[4] Wg: Rzemieniuk Florentyna, Unickie szkoły początkowe w Królestwie Polskim i w Galicji, 1772-1914. Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie. Lublin 1991, s. 300.

[5] Schematismus Universi Venerabilis Clerici, Saecularis et Regularis Dioeceseos Ritus Latini Premisliensis pro Anno Domini 1862. Jasło 1861, s. 11 (w końcowym dodatku dot. szkół). (Rok wydania podano prawidłowo – tak na stronie tytułowej).

[6] Schematyzm. Grecko-Katolickie Apostolstwo w Przemyślu. Przemyśl 1903.

[7] Podaję za: Zielonka Lidia, Szkoła w Besku. Rok polski w regionie. Besko 2004, s. 11.

[8] Relacja Heleny Szybki. Podaję za: Zielonka Lidia, op. cit.. s. 10-11.

[9] Starsi mieszkańcy Beska pamiętają, że po wojnie mieszkał tu kierownik szkoły Stanisław Rakuś (z żoną) oraz nieżyjąca już polonistka Janina Żebracka.

[10] Kronika szkoły w Besku.

[11] Prawdopodobnie w latach 20. lub 30. w szkole w Mymoniu uczyła p. Wolf (lub Wulf – nazwisko niepewne), córka Anieli Kubit (1870-1939) i Jerzego Kubita, wcześniej zmarłego. Jest to jednakże informacja ustna, brak potwierdzenia w dokumentach.

[12] Szczegóły tych ustaleń znajdują się w dokumentach udostępnionych przez Urszulę i Mariusza Przybyłów z Poręb

[13] Opracowanie Seweryna Lehnerta (Spis nauczycieli publicznych szkół powszechnych i państwowych seminarjów nauczycielskich oraz spis szkół w okręgu szkolnym lwowskim obejmującym województwa lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie, Lwów 1924, s. 51.) podaje, że szkoła była trzyklasowa, zaś w zapisach Kroniki Szkolnej Szkoły Żeńskiej jest informacja, że czteroklasowa.

[14] Lehnert Seweryn (oprac.) Spis nauczycieli publicznych szkół powszechnych i państwowych seminarjów nauczycielskich oraz spis szkół w okręgu szkolnym lwowskim obejmującym województwa lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie. Lwów 1924, 63-66.

[15] Przykład wg pracy ks. Ryszarda Płatka (Parafia Besko obrządku łacińskiego w latach 1918-1939... Przemyśl 1998, s. 45.).

[16] W dziejach Beska od poł. XIX w. pojawia się to nazwisko; noszą je m. in. dzierżawcy majątku w Besku, ale nie można ich utożsamiać z przybyłym ze Lwowa ukraińskim nauczycielem Lewickim (Lewyćkyj lub Łewyćkyj). Liczna polska rodzina Lewickich przybyła do Beska dopiero po wojnie, przesiedlając się z Ustianowej, należącej wtedy do Ukraińskiej SRR. Występuje tutaj zwykła zbieżność nazwisk.

[17] Pełne sprawozdania w rozdziale: Czasy i ludzie. Historia gminy Besko (podrozdział: II Rzeczpospolita (1918-1939).

[18] W książce Andrzeja Brygidyna występuje prawdopodobnie omyłkowa zmiana jej nazwiska na Wicińską (Brygidyn Andrzej, Kryptonim „San”. Żołnierze sanockiego Obwodu Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej 1939-1944. Społeczny Komitet Wydawniczy „San”, Sanok 1992, s. 118).

[19] Można ją uznać za pewien odpowiednik dzisiejszego egzaminu gimnazjalnego, oczywiście nie w formie testowej.

[20] O tajnym nauczaniu na Podkarpaciu traktują książki Jacka Chrobaczyńskiego (Tajne nauczanie na Podkarpaciu 1939-1945 i Szkolnictwo jawne na Podkarpaciu w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945) [Autor był starszym bratem zmarłego śp. Jana Chrobaczyńskiego, znakomitego sanockiego przewodnika turystycznego, pedagoga i dyrektora sanockiego domu dziecka, którego charakterystyczna sylwetka i humor na zawsze pozostaną w pamięci…].

[21] Problemem jest ustalenie daty budowy piętra w beskiej szkole. Szkoła została w 1912 r. zbudowana jako parterowa. Józef Kwiatkowski podaje, że piętro dobudowano w latach 1946-1949 – jest to jedyna konkretna relacja o budowie piętra w beskiej szkole podstawowej (Wywiad z Józefem Kwiatkowskim (przeprowadzony przez Justynę Sobotę) – Tu moje korzenie… Zapis rozmów z mieszkańcami Beska. Praca w maszynopisie, Besko 2001, s. 66.). Problem tkwi w tym, że nic o tak ważnym przedsięwzięciu w latach 40. nie wspomina kronika szkoły – mowa jest jedynie o remoncie. Ponieważ jednak w szkolnej kronice brak zapisu lat 50., można przyjąć, że piętro powstało najpewniej na przełomie lat 40. i 50, najprawdopodobniej jednak na początku lat 50. [Z.B.]

[22] 10 lat naszego gimnazjum [w:] „Czarno na białym”. Gazetka gimnazjalna – Gimnazjum w Besku, nr 54, wrzesień 2009.

[23] Cały podrozdział dot. UKS oprac. na podstawie informacji uzyskanych od nauczycieli wychowania fizycznego: Pawła Jaślara, Arkadiusza Nycza, Elżbiety Pawłuckiej oraz Barbary i Janusza Tworzydłów; poza tym ze stron internetowych: Gimnazjum w Besku (www.gimbes.pl) i Szkoły Podstawowej w Besku (www.zsbesko.pl).

[24] Wg listy Lidii Zielonki (Szkoła w Besku. Rok polski w regionie. Besko 2004, s. 40-43.) uzupełnionej o informacje z innych źródeł (pracowników księgowości i sekretariatu Zespołu Szkół w Besku oraz dane Gminnego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego Szkół w Zarszynie; wszystkim bardzo dziękuję za pomoc).

[25] Całość podrozdziału oprac. na podst.: kalendarium Lidii Zielonki (Szkoła w Besku. Rok polski w regionie. Besko 2004.), Kroniki szkoły w Besku, Kroniki Gimnazjum w Besku, Kroniki SKKT-PTTK i własnych wspomnień (od 1984 r.). Z konieczności wybór np. sukcesów szkoły jest bardzo ograniczony i subiektywny. Imiona i nazwiska nauczycieli przyjętych w latach 1980-2010 uzupełniono na podstawie informacji uzyskanych od Bożeny Ziemiańskiej, księgowej Zespołu Szkół w Besku.

[26] Imiona i nazwiska pracowników administracji i obsługi, zatrudnionych w latach 1970-2010 w szkole w Besku i w szkole w Mymoniu – na podstawie informacji uzyskanych od Bożeny Ziemiańskiej, księgowej zespołu szkół.