III. 5. Zgromadzenie Sióstr Felicjanek w Besku

30.9.1881 przychodzi do Beska nowy Proboszcz: ks. Franciszek Stankiewicz. Wykonuje testament ks. Flaiszmana dotyczący sprowadzenia zakonnic do Beska. W tym roku, z polecenia ks. Czartoryskiego przerabiają jeden dom dla sióstr państwo Gniewoszowie (Antoni Gniewosz – pełnomocnik księcia Czartoryskiego), zaś Rada Gminna, na czele której stał Jerzy Kozak wójt, Marcin Fidler i Paweł Kielar, proszą o s. nauczycielkę. Do budynku w roku 1883 we wrześniu sprowadzają się Siostry Felicjanki z Krakowa.[1]

Tak Kronika parafii Besko notuje początek pobytu sióstr felicjanek w Besku…

 

13 marca 1881 r. umiera powszechnie szanowany ks. Ludwik Flaiszman, proboszcz beskiej parafii. Zawsze z biednymi, pragnie im służyć nawet po swej śmierci. W testamencie zapisuje sumę 5 tys. złr na założenie w Besku ochronki dla małych dzieci i obsługi chorych w parafii – w realizacji tego celu mają dopomóc siostry ze Zgromadzenia Sióstr św. Feliksa z Kantalicjo, popularnie zwane felicjankami.

Congregatio Sororum Sancti Felicis de Cantalice Tertii Ordinis Regularis Sancti Francisci Seraphici – czyli Zgromadzenie Sióstr Świętego Feliksa z Kantalicjo Trzeciego Zakonu Regularnego Świętego Franciszka Serafickiego zostało założone 21 listopada 1855 r. w Warszawie przez bł. Marię Angelę Truszkowską, w swojej regule nawiązując do tercjarstwa franciszkańskiego.

Jego głównym celem jest praca wychowawcza z dziećmi i młodzieżą oraz opieka nad chorymi i ubogimi. Siostry przede wszystkim zajmują się religijnym i moralnym wpływem na społeczeństwo, działalnością wychowawczo-oświatową, opiekuńczo-społeczną, charytatywną, a także misyjną. Prowadzą szkoły i przedszkola, domy dla chronicznie chorych kobiet i dla chorych dzieci, ośrodek socjoterapeutyczny, kuchnię dla studentów i jadłodajnię dla bezdomnych, zajmują się działalnością katechetyczną i misyjną. Do duchowości ss. felicjanek należy kult Najświętszego Sakramentu, Miłosierdzia Bożego, Niepokalanego Serca Maryi i nabożeństwo do Matki Bożej Częstochowskiej. Zakon działa na terenie wielu krajów – poza Polską, siostry mają swe domy zakonne także w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii, Wielkiej Brytanii, Francji, Kenii, Ukrainie, Estonii, Rosji i we Włoszech. W Polsce są trzy prowincje Sióstr Felicjanek: warszawska, krakowska, przemyska.

 

Ks. Stankiewicz, następca ks. Flaiszmana, zostaje moralnie zobligowany do wykonania ostatniej woli zmarłego. Uzyskał zgodę właściciela wsi, księcia Władysława Czartoryskiego, który doceniając znaczenie tego dzieła, zlecił swemu dzierżawcy, Antoniemu Gniewoszowi, przygotowanie odpowiedniego domu dla sióstr. Niestety, zapisanych w testamencie pieniędzy nie starczyło na całkowitą realizację ambitnego dzieła, toteż książę Czartoryski zobowiązał się także, by refundować (na kwotę 600 zł rocznie) zboże i potrzebny prowiant, a ponadto dawać 20 sągów drzewa rocznie na opał i cztery litry mleka dziennie. Później Czartoryscy, ludzie bardzo religijni, znacznie zwiększyli pieniężną i rzeczową pomoc dla placówki:

Utrzymanie dla sióstr miało stanowić w ⅓ części fundusz po św. x Flaiszmanie, a ⅔ mieli pokrywać pp. Gniewoszowie z księciem Czartoryskim.[2]

 

Czartoryscy także pokryli wszelkie koszty aprowizacyjne i opłaty za prowadzenie budynku. W ich imieniu szczególną opiekę nad siostrami sprawowali dzierżawcy beskiego majątku: Sydonia i Antoni Gniewoszowie. Sydonia zajęła się zaopatrzeniem dzieci w ochronce, przysyłała mąkę, kaszę, tłuszcze, jarzyny, przygotowywała dary dla dzieci i sióstr, a dla chorych przeznaczała 5 florenów miesięcznie na lekarstwa. Fundowała także wieczerzę wigilijną dla wszystkich dzieci uczęszczających do ochronki, podczas której usługiwała ze swoimi córkami oraz rozdawała ciepłe ubrania.

Dla sióstr zaadaptowano na Zakąciu duży dom z kaplicą, mieszczący także ochronkę dla dzieci.

Dom przeznaczony dla sióstr był murowany, piętrowy z niewielkim ogrodem i podwórzem. Kaplica została wykończona dopiero kilka miesięcy potem.[3]

Niewielka kaplica z chórem połączona była z mieszkaniem sióstr; dopiero później wstawiono do niej ołtarz i zainstalowano tabernakulum. Wszyscy zachwycali się pięknem, dziś, niestety, zupełnie zniszczonego obiektu.

 

We wrześniu 1883 r. do Beska przyjeżdża pięć sióstr: s. M. Jupitera Mazurkiewicz – przełożona, s. M. Filomena Niemyska, mająca zaopiekować się chorymi, s. M. Celestyna Munter organizująca ochronkę dla dzieci oraz dwie siostry zakonne tzw. II Chóru (konwerski), które miały zająć się obsługą placówki.[4] Ponadto w ich gestii była także uprawa niewielkiego ogródka warzywnego.

 

Poświęcenie murowanego domu zakonnego odbyło się 10 października 1883 r.; zaraz po tym siostry otworzyły ochronkę i przystąpiły do pracy. Praca sióstr na rzecz środowiska była wieloaspektowa – od nauki w szkole, po opiekę nad małymi dziećmi matek pracujących i oprawę uroczystości kościelnych. Najpierw jednak musiały poznać dwunarodowościowe, dwujęzykowe i dwuobrzędowe środowisko, w którym przyszło im pracować; niełatwo było przełamać początkowe uprzedzenia i nieufność, szczególnie ludności rusińskiej. Siostry jednak tak samo podchodziły do Rusinów, jak do Polaków, a ich poświęcenie i bezinteresowna pomoc wkrótce zjednały im szacunek obu grup narodowościowych. Prowadziły szeroko zakrojoną opiekę nad chorymi mieszkańcami wsi (aż do lat 60. XX w., gdy w Besku powstała opieka medyczna dojeżdżających lekarzy). Bez względu na porę dnia i nocy spieszyły z pomocą wszędzie tam, gdzie ktoś zgłaszał taką prośbę. W środowisku wiejskim, nie znającym właściwej opieki medycznej, pomoc chorym, którą niosły, oraz udzielane lekarstwa i środki medyczne stanowiły najlepszy argument. Szczególnie w czasie I i II wojny światowej pomoc medyczna była wprost nieocenionym dobrodziejstwem.

Kolejną dziedziną pracy było prowadzenie żłobka dla dzieci matek pracujących. Do felicjańskiej ochronki w dzień uczęszczały dzieci w wieku przedszkolnym, zaś w święta i zimowe wieczory gromadziła się tu młodzież żeńska i starsi.

Spośród wszystkich ochronek prowadzonych dotąd przez felicjanki pod zaborem austriackim, ochronka w Besku miała styl najbardziej zbliżony do stylu wiejskich felicjańskich szkółek w zaborze rosyjskim sprzed kasaty Zgromadzenia. W święta i zimowe wieczory schodziły się do ochronki kobiety i młodzież na czytania.[5]

 

Gniewoszowie, wraz z ks. Stankiewiczem, starali się także od 1884 r. otworzyć w Besku szkołę żeńską pod kierownictwem felicjanek. Już trzy lata po przybyciu sióstr, w 1886 r., beski proboszcz wraz z Radą Gminy (pod przewodnictwem wójta Jerzego Kozaka) – przekonani o dobrodziejstwach czynionych przez siostry i ich profesjonalizmie – wystosowali do Zgromadzenia w Krakowie list następującej treści:

Najprzewielebniejsza Matko Generalna!

Podpisane Rady: – miejscowa szkolna i gminna, żywiąc nader wielką wdzięczność ku Przewielebnym Matkom Felicjankom za Ich tak skuteczną pracę w ochronce nad dziećmi tutejszej gminy; wiedząc dobrze, że Siostry Przewielebnego Zgromadzenia w wielu miejscowościach kraju piastują urząd nauczycielek w szkołach ludowych ze znakomitym rezultatem, pragnę usilnie, by dzieci beskie w ciągu lat, w których w myśl obowiązujących ustaw szkolnych muszą pobierać naukę w publicznych szkołach ludowych, miały Przewielebne Mateczki za Mistrzynie i wychowawczynie, by pod Ich światłym kierunkiem naukę i wychowanie pobierały. Proszą przeto niniejszym: Najprzewielebniejsza Matka Generalna raczy najłaskawiej przychylić się do tego, by zakonnica z Jej Zgromadzenia była nauczycielką w tutejszej szkole ludowej.

Podpisane życzą sobie, by każdoczesna nauczycielka zakonnica władała ruskim językiem i posiadała potrzebną kwalifikację do nauczania po rusku. W końcu podpisane Rady mają zaszczyt oznajmić, że w tej sprawie wniosły już do Świetlanej Rady Szkolnej Okręgowej w Sanoku dnia 8 maja 1886 roku.

 

Besko, dnia 5 lipca 1886 r.                                                                                                                     Zwierzchnik gminy:

Piotr Mermer,                                                                                                                                                     Jurko Kozak, wójt Beska

radny       Fidler Marcin

  1. Stankiewicz,

radny Paweł Kielar

Onufry Milan[6]

 

Ksiądz Stankiewicz zabiegał zapewne o poparcie swego biskupa w tej sprawie, o czym można wnioskować z zachowanych listów ks. bpa Łukasza Soleckiego do Antoniego i Sydonii Gniewoszów oraz do przełożonej, s. M. Magdaleny Borowskiej (list z 24 sierpnia 1884 r.).

Piękny gest w stosunku do sióstr i wsi wykonał książę Czartoryski, wystawiając w roku 1888 akt notarialny, na mocy którego oddał całą swą „realność” (w której dotychczas tymczasowo mieściła się ochronka) na własność zakonu. Umowa ta obowiązywałaby tak długo, jak długo siostry będą nią zarządzać.

 

Siostra M. Magdalena nie była jednak zainteresowana zbyt szybkim utworzeniem w Besku szkoły żeńskiej, prawdopodobnie z powodu braku wolnych sióstr nauczycielek z pełnymi kwalifikacjami (wszystkie były zatrudnione w szkołach ludowych prowadzonych już przez Zgromadzenie). Ponadto szkoła żeńska w Besku miała dodatkowe wymagania, wypływające z miejscowej sytuacji – Besko należało do miejscowości dwujęzycznych, stąd wymagano, aby nauczycielki miały pełne kwalifikacje w obu językach, zarówno w polskim, jak i w ukraińskim. Te trudności personalne były zapewne przyczyną opóźnienia otwarcia szkoły żeńskiej w Besku. Toteż w 1892 r. Gniewoszowie przedstawili matce generalnej projekt utworzenia szkoły, która wkrótce, po przyjęciu większej ilości dziewcząt, przeszłaby na utrzymanie rządu, zaś pensja siostry nauczycielki, w połączeniu z testamentowym dochodem fundacyjnym, pozwoliłaby zapewnić odpowiednie utrzymanie. Dodatkową zachęta było zapewnienie Gniewoszów, że sala lekcyjna mieściłaby się na parterze, w dużej sali w ochronce, do której przeprowadzono by z piętra (gdzie mieszkały siostry) schody, a wszystkie koszty przebudowy i remontu poniósłby dzierżawca wsi.

To zadecydowało. Matka generalna wyraziła zgodę i obiecała przysłać odpowiednią osobę, znająca język ukraiński. We wrześniu 1893 r. uroczyście otwarto w Besku zakonną jednoklasową szkołę elementarną żeńską z jedną nauczycielką, ale o czterech stopniach nauki, do której zaraz wpisało się 60 dziewczynek. Na jej otwarcie siostry otrzymały pozwolenie od Rady Szkolnej Krajowej we Lwowie (z dnia 26 grudnia 1892 r.). Pierwszą nauczycielką była s. M. Róża Pruszyńska, która zaczęła uczyć dziewczynki w sali nad ochronką już od poł. lutego 1893 r. Od wakacji 1893 r. przybyła nowa nauczycielka, s. M. Egidia Stopa, władająca dobrze językiem polskim i ukraińskim,

Początkowo ks. Aleksander Zubrzycki, proboszcz greckokatolicki, niechętnie nastawiony do Polaków, wszelkimi sposobami odwodził ukraińskich rodziców od posyłania dziewcząt do „polskiej” szkoły. Z czasem jednak, przekonawszy się o efektywności nauczania i apolitycznej postawie sióstr, którym tylko dobro dzieci leżało na sercu, do tego stopnia zmienił swe poglądy, że nie tylko zachęcał swych parafian, by powierzali dziewczęta siostrom, ale sam stał się bliskim przyjacielem beskich felicjanek.

Tak pierwsze lata nauki w beskiej szkole żeńskiej przedstawiła s. M. Tyburcja Walasek:

W pierwszych trzech latach pracy felicjanek w szkole w Besku liczba uczennic wzrosła do stu. Ponadto rodzice prosili siostry, by przyjmowały także chłopców, przynajmniej na pierwszy stopień nauki, na co siostry otrzymały pozwolenie od inspektora szkolnego. Do roku 1896 praca sióstr w Besku układała się dobrze, gdyż zgodnie z umową, oprócz małego procentu od kapitału, otrzymały pomoc od książąt Czartoryskich, pomagali też Gniewoszowie. W 1896 roku sytuacja sióstr stała się niepewna, gdyż Gniewoszowie zostali zwolnieni z dzierżawy z Beska, czego zresztą się spodziewali. Niedługo potem zmarli oboje księstwo, Władysław i Małgorzata Czartoryscy, a dziedzicem Beska został ich małoletni syn, książę Adam, którego opiekunem był książę Jerzy Czartoryski. Siostry nie wiedziały, czy nowi właściciele Beska zechcą im teraz pomagać. Za radą Antoniego Gniewosza zaczęły się starać o etat nauczycielki w Besku. W odpowiedzi przyjechał do Beska sam książę Adam i zapewnił siostry, że nie zmieni niczego w decyzjach rodziców. W 1896 roku z powodu wzrostu liczby dzieci w szkole żeńskiej, zaszła potrzeba używania drugiej izby szkolnej w celu uzyskania wyższego statusu szkoły. Z braku innych możliwości, po porozumieniu się z księdzem proboszczem i Antonim Gniewoszem, zamknięto chwilowo ochronkę i w sali dotąd przez nią zajmowanej urządzono drugą klasę szkolną. Odtąd szkoła była dwuklasowa z dwiema nauczycielkami, ale nadal, mimo starań, do końca roku szkolnego 1896/1897, utrzymana całkowicie przez felicjanki. Dopiero Rada Szkolna Krajowa reskryptem, czyli decyzją, z 21 sierpnia 1897 roku przyjęła dwuklasową szkołę żeńską w Besku na etat rządowy, ustanowiła przy niej dwie posady nadetatowe, które miały odtąd tworzyć osobną dwuklasową szkołę żeńską pod zarządem felicjanek. Pierwszą kierowniczką tej szkoły została s. M. Bernardyna Samborska, mianowana przez Radę Szkolną Krajową. Odtąd została ona uznana za publiczną szkołę żeńską dwuklasową, ale pod kierownictwem szkoły męskiej. W okresie międzywojennym szkoła żeńska w Besku była trzyklasowa, ale dzieci uczęszczały do niej od 6, a od 1937 roku – 7 lat.[7]

 

Szczęśliwym trafem s. przełożonej Marii Bernardinie Samborskiej udało się w 1896 r. tanio kupić w Cieplakach dom wiejski z ogrodem, do którego przeniesiono ochronkę, zaś w dotychczasowym pomieszczeniu ochronki (domu zakonnym) urządzono drugą salę szkolną, gdyż liczba uczennic wzrastała z każdym rokiem.

Władze szkolne, widząc zaangażowanie sióstr oraz edukacyjne pragnienia młodzieży, zadecydowały w 1897 r. o przekształceniu dotychczasowej prywatnej jednoklasowej szkoły żeńskiej na dwuklasową żeńską szkołę publiczną, nadal, oczywiście, pod zarządem felicjanek. Pierwszą kierowniczką tej szkoły została s. Maria Bernardina Samborska, mianowana przez Radę Szkolną Krajową. Gdy wzrastała coraz bardziej liczba pragnących się kształcić dziewcząt, szkoła otwarła cztery oddziały z dwuzmianową nauką (rano i po południu) w każdej klasie.

 

Duża zmiana nastąpiła w czasie sprawowania urzędu proboszcza przez ks. Stanisława Knapa. Po jego perswazjach, komitet parafialny, w ustnej umowie, zaproponował siostrom wymianę – one oddadzą zakupioną niedawno w Cieplakach ochronkę na dom organisty, zaś organista przekaże siostrom drewniany dom, w którym dotychczas mieszkał. Umożliwiło to siostrom szybkie dojście do ochronki z domu zakonnego. Tak to organistówka, dzięki silnej osobowości ks. Knapa, zmieniła lokum, „przenosząc” się bliżej rzeki. W 1936 r., po wyburzeniu starej ochronki (czyli dawnej organistówki), Paweł Bolanowski z Rymanowa, koncesjonowany mistrz ciesielski wraz z ekipą wznosi obecny duży, piętrowy, drewniany dom – dzisiejsze przedszkole.

W pierwszych dwóch dekadach XX w. Czartoryscy, widząc efektywność pracy beskich felicjanek i ich dobroczynny wpływ na moralność wsi, a zwłaszcza młodego pokolenia, niemal całkowicie przejęli na siebie utrzymanie domu zakonnego, szkoły i ochronki, płacąc podatki, dokonując niezbędnych remontów i dbając o utrzymanie obu budynków. Ponadto, na utrzymanie sióstr zobowiązali się płacić 130 zł miesięcznie oraz codziennie dostarczać 5 litrów mleka. W tym czasie aż sześć sióstr oddelegowano do nauki w szkole żeńskiej.

 

W czasie II wojny światowej Ukraińcy zajęli w całości budynek szkoły podstawowej (usytuowanej w dzisiejszym miejscu) – polskie dzieci zostały zmuszone do zmiany szkoły, która odtąd w niesamowitej ciasnocie mieściła się przez kilka lat w felicjańskiej ochronce. Dopiero po zakończeniu działań wojennych Polacy mogli się uczyć w odzyskanej szkole.

Uszkodzone w czasie wojny budynki prowizorycznie zabezpieczono, ale na remont trzeba było jeszcze poczekać wiele lat.

Oczywiście, praca sióstr nie polegała wyłącznie na uczeniu dziewcząt, opiece nad dziećmi i pielęgnowaniu chorych. Siostry trwale weszły w życie społeczne wsi:

Siostry szyły chorągiewki, wiły z młodzieżą wianki, przygotowywały dekoracje na przyjęcie Matki Bożej. W prace te włączyła się cała parafia. Bezpośrednie jednak przygotowanie stanowiły zorganizowane w parafii misje. Mimo że wypadały one w okresie pilnych prac polowych i niesprzyjającej pogody, uczestniczyło w nich wiele osób. Nowa sytuacja współpracy sióstr z parafią wcale nie rozluźniła istniejących dobrych stosunków z ludnością Beska. Wprost przeciwnie – przyczyniła się do wytworzenia jeszcze bliższej rodzinnej atmosfery między siostrami a parafianami i księdzem proboszczem.

Od początku pobytu felicjanek w Besku, prawie stale jedna siostra była przeznaczona do obsługi chorych w domach. Ludność bardzo ceniła sobie te pomoc sióstr. Ponadto przygotowywały one dzieci i młodzież do sakramentów świętych, prowadziły Żywy Różaniec, troszczyły się o czystość kościoła parafialnego, a także pięknej cerkwi greckokatolickiej, która została rozebrana w 1956 roku. Wiele pracy siostry wkładały w to, by utrzymać i rozwijać wzajemny dobry stosunek ludności obu obrządków. O owocności tych starań świadczy życzliwość ludności w stosunku do sióstr, powołania zakonne z terenu parafii, a także życzliwość okazywana felicjankom przez tych, którzy z tej parafii wyszli, zwłaszcza kapłanów, tak rzymskokatolickich, jak i greckokatolickich.

W latach 1963-1966 felicjanki próbowały urządzić w Besku tzw. „Przystań samotnej matki z dzieckiem” – ośrodek mający na celu pomoc kobietom samotnym, wychowującym dzieci do czasu wyszukania przez nie pracy i odpowiedniego mieszkania. Apostolat ten jednak nie rozwinął się szerzej, prawdopodobnie z powodu dużego oddalenia od większych ośrodków przemysłowych. Wśród osób korzystających z tej pomocy znalazły się też i takie, których uczciwość i moralność pozostawiały wiele do życzenia. Nie chciały one odejść z domu Zgromadzenia i przez długi okres czasu siostry miały z tym problemy, a osoby te były zameldowane czasowo, gdyż nie pochodziły z Beska.[8]

 

Beszczanie niezwykle życzliwie odnoszą się do „swoich” sióstr:

Wiosną 1970 roku doprowadzono gaz do budynku sióstr i trzeba było wykonać wentylację i konieczne przy tym prace murarskie. Pan Leszek Leszczyński wykonał je za darmo, a siostry wpłaciły należność tylko jego pomocnikowi. Gdy przeprowadzono remonty i przywieziono materiały, sąsiedzi chętnie i samorzutnie spieszyli z pomocą, aby wyładować przywiezione towary i materiały wiedząc, że siostry nie wykonają tego same. Należy tu podkreślić szczególną życzliwość Stanisława Kwiatkowskiego, Franciszka Krężla i Mikołaja Śmietany. Stanisław Kwiatkowski często uprzedzał potrzeby sióstr. Zdarzało się to przy różnych okazjach, zwłaszcza przy pracach polowych, np. w czerwcu 1970 roku pogoda była bardzo zmienna i wszystko trzeba było zwozić z pola przed deszczem. Felicjanki miały wysuszone siano. Pan Kwiatkowski też miał suchą koniczynę. Najpierw zwiózł siostrom siano, a potem swoją koniczynę.[9]

 

W 1983 r. uroczyście obchodzono jubileusz stulecia istnienia sióstr felicjanek w Besku – uczestniczyły w nim władze kościelne, zwierzchnictwo generalne Zgromadzenia oraz wdzięczna za tyle lat poświęceń społeczność Beska i okolicznych wsi. Błogosławiąc tej pracy, do zakonu ss. felicjanek Bóg powołał kilka dziewcząt z Beska.

 

Na początku lat 90. krakowska prowincja ss. felicjanek (Prowincja Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Krakowie) zleciła i sfinansowała wykonanie generalnego remontu ochronki i domu zakonnego; było to konieczne, gdyż drewniany budynek nie spełniał już koniecznych warunków zarówno do nauki i opieki, jak też mieszkalnych. Dużą część prac remontowych wykonały różne ekipy budowlano-remontowe z Beska.

 

Jak przed stu laty, tak i dziś siostry spokojnie i z godnością spełniają swoje powołanie, służąc tym, którzy najbardziej wymagają opieki: dzieciom, sierotom, biednym i chorym.[10]

 

Poniżej zestawiono spis sióstr przełożonych w Besku, sióstr dyrektorek szkoły żeńskiej i sióstr nauczycielek, pracujących w tej szkole:

 

Nr Nazwisko i imię siostry przełożonej Lata

posługi

  1. M.
Jupitera Mazurkiewicz ……………………………………………………………………….. 1883 -1884
  1. M.
Bernarda Eminowicz …………………………………………………………………………. 1884 -1886
  1. M.
Benedykta Kęszycka …………………………………………………………………………. 1886 -1889
  1. M.
Joachima Niemyska ………………………………………………………………………….. 1889 -1892
  1. M.
Agnieszka Kosińska ………………………………………………………………………….. 1892 -1895
  1. M.
Bernardyna Samborska ……………………………………………………………………… 1895 -1898
  1. M.
Izabela Jabłkowska …………………………………………………………………………… 1898 -1899
  1. M.
Stanisława Graybner …………………………………………………………………………. 1899 -1902
  1. M.
Leonarda Odrzywolska ………………………………………………………………………. 1902 -1903
  1. M.
Agnieszka Kosińska ………………………………………………………………………….. 1903 -1904
  1. M.
Norberta Poloch ……………………………………………………………………………….. 1904 -1905
  1. M.
Rafaela Kunaszowska ……………………………………………………………………….. 1905 -1906
  1. M.
Julianna Czarnowska ………………………………………………………………………… 1906 -1912
  1. M.
Perpetua Paluska ……………………………………………………………………………… 1912 -1913
  1. M.
Hortulana Misińska ……………………………………………………………………………. 1913 -1914
  1. M.
Stefania Barańska …………………………………………………………………………….. 1914 -1915
  1. M.
Tekla Błeszyńska ……………………………………………………………………………… 1915 -1917
  1. M.
Julianna Czarnowska ………………………………………………………………………… 1917 -1923
  1. M.
Sancja Niesiołowska …………………………………………………………………………. 1923 -1929
  1. M.
Klaudia Cieślewska …………………………………………………………………………… 1929 -1932
  1. M.
Julianna Czarnowska ………………………………………………………………………… 1932 -1937
  1. M.
Wiktoryna Chomentowska ………………………………………………………………….. 1937 -1938
  1. M.
Stefania Barańska …………………………………………………………………………….. 1938 -1939
  1. M.
Bogumiła Kurcza ………………………………………………………………………………. 1939 -1942
  1. M.
Henryka Nabel ………………………………………………………………………………….. 1942 -1945
  1. M.
Sancja Niesiołowska …………………………………………………………………………. 1945 -1951
  1. M.
Pacyfika Janusz ……………………………………………………………………………….. 1951 -1954
  1. M.
Egida Kącik ……………………………………………………………………………………… 1954 -1957
  1. M.
Honorata Bielawska ………………………………………………………………………….. 1957 -1959
  1. M.
Ignacja Zarzycka ………………………………………………………………………………. 1959 -1961
  1. M.
Adela Zając (p.o.) ……………………………………………………………………………… 1961 -1962
  1. M.
Salwatora Stawarz ……………………………………………………………………………. 1962 -1968
  1. M.
Adela Zając ……………………………………………………………………………………… 1968 -1969
  1. M.
Felicyta Kmiecik ……………………………………………………………………………….. 1969 -1972
  1. M.
Hiacenta Dobrak ……………………………………………………………………………….. 1972 -1978
  1. M.
Helena Cirulik …………………………………………………………………………………… 1978 -1984
  1. M.
Tyburcja Walasek ……………………………………………………………………………… 1984 -1990
  1. M.
Agnia Grzegorczyk ……………………………………………………………………………. 1990 -1993
  1. M.
Juliusza Wojciechowska …………………………………………………………………….. 1993 -1996
  1. M.
Patrycja Sochacka …………………………………………………………………………….. 1996 -2002
  1. M.
Angelitta Mizgała ………………………………………………………………………………. 2002-2005
  1. M.
Maristella Hełmecka ………………………………………………………………………….. 2005-2008
  1. M.
Agnia Grzegorczyk ……………………………………………………………………………. 2008-

 

Nr Nazwisko i imię siostry dyrektorki szkoły żeńskiej Lata pracy
  1. M.
Róża Pruszyńska ………………………………………………………………… 1892-1893
  1. M.
Egidia Stopa ……………………………………………………………………….. 1893-1897
  1. M.
Bernardyna Samborska ……………………………………………………….. 1897-1899
  1. M.
Stanisława Graybner ……………………………………………………………. 1899-1903
  1. M.
Julianna Czarnowska …………………………………………………………… 1903-1915 i 1916-1934
  1. M.
Tekla Błeszyńska ………………………………………………………………… 1915-1916
  1. M.
Sancja Niesiołowska ……………………………………………………………. 1934-1936
  1. M.
Angela Gyurkowicz ……………………………………………………………… 1936-1939

 

Nr Siostry nauczycielki Lata pracy
  1. M.
Celina (Maria Kabłuków) …………………….. 1899- 900
  1. M.
Ludwina (Rozalia Łojewska ………………… 1899- 914
  1. M.
Julianna Zofia Czarnowska …………………. 1900-1903
  1. M.
Felicyta (Helena Sokołowska) …………….. 1903- 904
  1. M.
Norberta (Ludwika Poloch) …………………. 1904-1905
  1. M.
Stefania (Honorata Barańska) …………….. 1905-1906 i 1914-1915
  1. M.
Sancja (Władysława Niesiołowska) ……… 1906-1913, 1914-1915, 1917-1940, 1945-1947
  1. M.
Berchmansa (Władysława Marszał) …….. 1912-1913
  1. M.
Hortulana (Wanda Misińska) ………………. 1913-1914
  1. M.
Zofia (Jadwiga Żelechowska) ……………… 1915 (do grudnia)
  1. M.
Teodozja (Maria Sadkowska) ……………… 1915-1916
  1. M.
Paula (Antonina Buczyńska) ………………. 1917-1919
  1. M.
Sylwia (Maria Żywicka) ………………………. 1919-1924
  1. M.
Melania (Kazimiera Kroczyńska) …………. 1924-1934
  1. M.
Albertyna (Maria Pietruszewska) …………. 1934-1936
  1. M.
Wirginia (Helena Zalewska) ………………… 1934-1935, 1948-1940
  1. M.
Joanna (Maria Kamińska) …………………… 1935-1936, 1938-1940, 1946-1947
  1. M.
Henryka (Bronisława Nobel) ……………….. 1938-1940
  1. M.
Bogumiła (Stanisława Kurcz) ………………. 1939-1940
  1. M.
Pacyfika (Emilia Janusz) …………………….. 1947-1949

 

[1] Mikosz Jan, ks. op. cit.

[2] Tamże.

[3] Tamże.

[4] Zakonnice I Chóru („chórowe”) pełniły rolę nauczycielek (tym bardziej, że z racji pochodzenia były wykształcone), podczas gdy liczniejsze zakonnice II Chóru (konwerski) zajmowały się obsługą, tzn. sprzątaniem, praniem itp.

[5] Prowincja Krakowska NS NMP Zgromadzenia Sióstr Felicjanek, s. 46.

[6] Podaję za: Gajewski Benedykt, op. cit., s. 190-191.

[7] Wywiad z s. M. Tyburcją Walasek (przeprowadzony przez Sabinę Sobotę) – Tu moje korzenie… Zapis rozmów z mieszkańcami Beska. Praca w maszynopisie, Besko 2001, s. 73.

[8] Tamże, s. 74.

[9] Tamże, s. 75.

[10] Informacje o działalności sióstr felicjanek w Besku oparto przede wszystkim na Kronice parafii Besko ks. Jana Mikosza oraz książce Benedykta Gajewskiego (Besko, wieś nad Wisłokiem, s. 189-196). Wykorzystano także wywiad z s. Tyburcją Walasek. Spis sióstr przełożonych – s. Agnia Grzegorczyk, spisy sióstr dyrektorek i sióstr nauczycielek – Lidia Zielonka (Szkoła w Besku. Rok polski w regionie. Besko 2004, s. 41-42.).