II. 6. Życie w PRL-u (1944-1991)

Jesień 1944 r. przyniosła wyzwolenie od hitlerowskiego okupanta. Tak wiele było krwi i cierpień, tak wiele prześladowań, prowadzących wręcz do fizycznej likwidacji narodu, że wielu witało ten czas z radością, patrząc z nadzieją w nadchodzącą przyszłość. Rola drugiego okupanta, który z wroga stał się sprzymierzeńcem w walce, pozostała jeszcze niejasna, chociaż likwidacja przywództwa Armii Krajowej na Wileńszczyźnie, podstępne aresztowanie przywódców Polskiego Państwa Podziemnego i słynny „proces szesnastu” zwiastowały metody i cele nowej władzy. Armia Czerwona prowadziła czystki wśród ludności i działaczy konspiracji, których przewieziono do więzienia w Rzeszowie. Wśród ludności zdarzały się akty samosądu (dotykające współpracujących z Niemcami kolaborantów i volksdeutschów) oraz kradzieże i bandyckie napady. Swoje ujście znalazły dawne zatargi i porachunki. Tak zaczęto budować nową, nie zawsze lepszą rzeczywistość…

 

Po przejściu frontu ludność Beska liczyła nieco ponad 3000 osób. Szybko wrócili uchodźcy z sąsiednich wsi, często znajdując spalone domy i budynki gospodarcze. Zaprawieni w walce z biedą i losowymi przeciwnościami próbują szybko odbudować przed zimą to, co jeszcze nadaje się do odbudowania. Zbierają z pól ocalałe zbiory. Inni spędzą zimę u krewnych lub w ocalałych stajniach i oborach.

Beszczanie poznają także mentalność wschodniego zwycięzcy. Chłopi – sami będąc prości – potrafią zrozumieć prostotę innych, ale i ich bulwersują niektóre sytuacje:

Otóż gdy do Beska wkroczyli Sowieci, kilku z nich rozbiło grób dziadka [gen. Gustawa Truskolaskiego, teścia Jerzego Myczkowskiego – Z.B.] (tzw. sarkofag), aby zobaczyć jak wyglądał polski generał. Naturalnie otworzyli trumnę i przyglądali się mundurowi, który jeszcze nie zbutwiał.[1]

 

W jednym z domów Sowieci urządzili sobie łaźnie (tzw. banię), palono w niej zniszczonymi fragmentami belek z rozbitych dachów i ścian, co także drażniło beszczan.

Wszędzie walało się mnóstwo broni – ręcznej i artyleryjskiej, całe sterty pocisków oraz min, niewypałów i niewybuchów, potencjalne źródło śmierci powojennych pokoleń.[2] Wojsko rozminowuje pola uprawne i łąki, zbiera pozostawiony lub zniszczony sprzęt wojskowy.

Należało przede wszystkim uruchomić transport kolejowy – wysadzony przez Niemców most kolejowy zostaje prowizorycznie naprawiony przez wojsko. Znów na zachód ciągną wojskowe eszelony oraz przesiedleńcy ze wschodu i zachodu. Po kilku latach rozebrano także bocznicę kolejową, zbudowaną tu jeszcze w na początku okupacji.

 

W październiku 1944 r. zostaje uruchomiona szkoła. Chodzą do niej dzieci polskie i ukraińskie – stan ten zmieni się dopiero w lecie 1945 r., przymusowe wysiedlenia ludności ukraińskiej zmienią status narodowościowy wsi. Kierownikiem szkoły jest Kazimierz Kuprowski, przez kilka lat uczy w niej także Bronisława Krzywoszańska (z domu Gierad), wdowa po zamordowanym w Katyniu Józefie Krzywoszańskim i więźniarka sowieckich łagrów.

 

Pod koniec 1944 r. z wojny zaczynają powracać zmobilizowani do wojska (głównie do II Armii WP) beszczanie, ale blisko dwudziestu z nich już nie powróci nigdy[3] – znaleźli śmierć na różnych wojennych frontach. Prawie dwa lata po wojnie do Beska przyszła wieść, że w walce z oddziałem UPA 4 kwietnia 1947 r. zginął szer. Józef Deńko, służący pod rozkazami gen. dyw. Karola Świerczewskiego[4].

 

Armia Krajowa oficjalnie została rozwiązana 19 stycznia 1945 r., ale wiele oddziałów, znając losy akowców na ziemiach opanowanych przez Armię Czerwoną, zeszło do podziemia – szczególnie byli członkowie Narodowej Organizacji Wojskowej (oddział Mieczysława Krężla w Besku) czy niezależne Narodowe Siły Zbrojne. Środki na ich działalność pochodziły z rekwizycji i zbrojnych akcji, czasem z dobrowolnych składek. Grupa AK w Besku prawdopodobnie nie zakończyła działalności; należała do dosyć aktywnej grupy wzdowskiej. Część jej członków wstąpiła do milicji. Dzięki tej „wzdowskiej” opiece dobrze uzbrojonych i zdeterminowanych Polaków, Besko uniknęło losu podpalonych przez UPA Nowosielec, co przyznał później jeden z młodych nowosieleckich upowców, sprawców tej tragedii, wysiedlony na Ukrainę.[5]

 

Austriacki Żyd, dr Oskar Schmidt, człowiek, który rozwinął sanocki przemysł gumowy oraz zapisał tak piękną kartę w Besku i okolicy, opuścił majątek wkrótce po przybyciu wojsk sowieckich.[6] Wraz z nim wyjechali jego pomocnicy – Stanisław Rysz i Zbigniew Charchalis. Także Myczkowscy wyjechali z Beska.[7] Opuszczony dwór, częściowo rozgrabiony, oficjalnie odebrano Czartoryskim i upaństwowiono; w 1948 r. przejęło go Kółko Rolnicze w Besku.

 

Z chwilą podpisania w sierpniu 1944 r. porozumienia między PKWN a rządem ZSRR, podjęto decyzje o jednolitym dla obu stron sposobie politycznego rozwiązania problemu mniejszości narodowych w drodze repatriacji. Drugim międzypaństwowym układem, wiążącym się bezpośrednio z akcją przesiedlenia Ukraińców z Polski do Ukraińskiej SRR, była umowa polsko-sowiecka oraz protokół w sprawie zmiany obywatelstwa z 6 lipca 1945 r. W umowie tej rząd ZSRR zgodził się przyznać narodowości polskiej i żydowskiej, które posiadały do 17 września 1939 r., obywatelsko polskie, a zamieszkałym na terenie ZSRR (tzn. na terenie, przydzielonym w wyniku układu jałtańsko-poczdamskiego), prawo zmiany obywatelstwa sowieckiego, zgodnie z wyrażoną przez nie zgodą, i zezwolić im na przesiedlenie się do Polski. Podobnie, Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej zgodził się przyznać osobom narodowości rosyjskiej, ukraińskiej, białoruskiej i litewskiej prawo zmiany obywatelstwa i wyjazdu do ZSRR.

Trudnym problemem, związanych z akcją przesiedleńczą, było określenie przynależności do narodowości ukraińskiej. Przyjęcie przez władze polskie w 1931 r. kryterium wyznaniowego już w okresie przedwojennym utrudniało ustalenie, kto jest, a kto nie jest Ukraińcem. Wiele spornych kwestii spowodował problem mieszanych rodzin polsko-ukraińskich. Ponieważ rodziny te były wyłączone z akcji przesiedleńczej, wiele osób podawało się za członków rodzin mieszanych, co przy niedokładnej dokumentacji i systematycznym paleniu dokumentów w zarządach gminnych było trudne do sprawdzenia[8].

 

W czasie trwania akcji repatriacyjnej (która w prawnym zamierzeniu była teoretycznie dobrowolna) od zimy 1945 do 1947 r. (gdy Akcja „Wisła” definitywnie zakończyła proces wysiedleń), ludność polska – być może pod wpływem tragicznych wiadomości o zbrodniach UPA na Wołyniu lub też inspirowana przez lokalnych działaczy – „pomagała” Ukraińcom w wysiedleniu – pod osłoną nocy sąsiad sąsiadowi niszczył obejścia czy wybijał szyby. Ale pamiętano także w Besku ukraiński „pogrzeb Polski”, co z pewnością w tym gorącym czasie nie sprzyjało społecznej stabilizacji.

 

W Besku pierwsze sygnały o wysiedleniu miały miejsce jeszcze w 1944 r. O dziwo, głosili je przede wszystkim ukraińscy nacjonaliści, nawołując do opuszczania Polski i przeniesienia się na Ukrainę. Część beszczan pochodzenia ukraińskiego posłuchała tych wezwań i w pierwszej połowie 1945 r. dobrowolnie opuściła Besko.

Wyjazdy trwały od lutego do sierpnia 1945 r. Na zachód drogą hrabeńską ciągną długie szeregi furmanek; mijając Milczę, zatrzymują się na rymanowskiej stacji PKP (czyli we Wróbliku Szlacheckim), gdzie czekają wagony towarowe. Dla beskich Ukraińców to trudny i bolesny czas rozstania z ziemią rodzinną, uprawianą od stuleci przez ich ojców i dziadów. Do wagonów ładuje się całe rodziny (najliczniejsze z nich – Antoniego Ciepłego i Antoniego Karszenia – liczyły po 11 osób) – jedni płaczą, inni są pełni rezygnacji. Niektórzy, zwłaszcza młodzi, z nadzieją witają zmianę. Niektórzy wspominają trudne początki na obczyźnie:

W 1945 r. miałam 3 lata, jak musieliśmy wyjechać do regionu samborskiego, powiat Lwów. Było nas siedmioro, jak wyjeżdżaliśmy. Moi rodzice mieli duże gospodarstwo, aż siedem hektarów, ale ojciec dużo chorował. Co by nie mówić, w tamtych czasach, na sowieckiej Ukrainie było bardzo ciężkie życie. (…) [W Besku] mieszkałam koło kościoła (…) Znam to [wyjazd z Beska – Z.B.] z opowiadań. Zapakowali nas do wagonów i pojechaliśmy. Dorastałam już na Ukrainie, pod rządami Sowietów. Tam dopiero było ciężkie życie, nie to co u was, w Polsce. Dzięki rodzicom dobrze mówię po polsku, ale tam trzeba było mówić po ukraińsku lub po rosyjsku, jeśli ktoś umiał dobrze. Ale woleliśmy po ukraińsku. (…) Było bardzo ciężko, głodowaliśmy, nie było ubrań. Zimy były bardzo mroźne. Chodziliśmy, w czym kto miał. Było bardzo dużo chorób, leczyliśmy się domowymi sposobami, lekarza nie było. To znaczy był, ale dopiero w mieście. (…) W Besku na cmentarzu leżą moi dziadkowie, pradziadkowie, ciotki. Duża część mojej rodziny… (…) Moim marzeniem jest przyjeżdżać co rok do Beska. Bardzo tęsknię za naszym dawnym rodzinnym domem…[9]

 

Problem wysiedleń nadal budzi wiele kontrowersji i malowany jest zwykle w czarno-białych barwach, w zależności od ideologicznych lub politycznych (mniej narodowościowych) zapatrywań. Ówczesny czas nie sprzyjał jednak tolerancji – Polacy wiedzieli już, co się działo z polskimi wioskami na zachodniej Ukrainie, widzieli dalekie łuny podpalanych przez Ukraińską Powstańczą Armię wsi (Bukowsko, Długie czy Nowosielce[10]). Nie miało znaczenia, że beszczanie pochodzenia ukraińskiego nie mieli z tymi zbrodniami nic wspólnego – tu działała już odpowiedzialność zbiorowa.

 

Wyjeżdżając, wzorem innych wsi, zabrali ze sobą cerkiewne dzwony i sakralne wyposażenie cerkwi. Wraz z nimi wyjechał beski paroch, ks. Mikołaj Łysko.

Wysiedlenie przyspieszyło tragiczne zdarzenie, które miało miejsce 10 maja 1945 r. W całej Polsce świętowano zakończenie wojny. Dodatkowo, dzień wcześniej, 9 maja, przypadało święto Wniebowstąpienia. Na zabawie w pobliskich Łazach mieli przygrywać trzej muzykanci z Beska: Mikołaj Kortyna, Michał Wójcik i Bronisław Skubel (dwaj Ukraińcy i jeden Polak). Pech chciał, że właśnie oni tydzień wcześniej uświetnili swą grą święto Najświętszej Marii Panny Królowej Polski, a zarazem rocznicę Konstytucji 3 maja. Po zabawie wczesnym świtem wracali drogą biegnącą z Łazów, skrajem lasu, do drogi Milcza – Besko (przez Hrabeń). Już przy drodze głównej zostali zaatakowani – Wójcik został zastrzelony na miejscu, Kortyna zdołał dobiec do torów kolejowych, gdzie go dobito trzema strzałami. Skubel uciekał w kierunku Beska – napastnicy dopadli go na końcu Hrabeni, w pobliżu kapliczki z krzyżem; zadźgano go prawdopodobnie bagnetem. W tym czasie drogą przejeżdżał furmanką jeden z milczan; widział zabitych – jednego przy torze, drugiego zaś przy kapliczce. Powiadomił ludzi, ale gdy tłum przybył na miejsce, nie zobaczono żadnego ciała – po odjeździe furmanki zostały one szybko zabrane przez bandytów. Po krótkich poszukiwaniach znaleziono je ukryte w lesie. Przy zwłokach nie było żadnych instrumentów, dodatkowo ograbiono je z pieniędzy i butów. Do dziś nie wyjaśniono tej zbrodni ani nie schwytano sprawców, ale zarówno rodziny pomordowanych, jak też wielu beszczan polskiego pochodzenia, mając na uwadze otrzymywane wcześniej ostrzeżenia, zdecydowanie przypisują tę zbrodnię Ukraińcom. Są jednak także inne przypuszczenia – że zbrodni tej, z pobudek czysto materialnych, dokonali polscy mieszkańcy wsi, wcześniej fabrykując ukraińskie ślady. W każdym razie zabójstwo to zdecydowanie nastawiło antyukraińsko ludność Beska, przyspieszając ewakuację.[11]

Ogółem z Beska wyjechało 354 rodziny ukraińskie, czyli ponad 1300 osób (wg listy 1334 osoby), osiedlając się na wschodzie – w Biskowicach, Dublanach, Maksymowicach, Woli Baranieckiej i Nagórzu koło bliskiego nam Sambora i w dalekim Złoczowie. Pozostawili po sobie 148 numerów adresowych[12] (czyli opustoszałych, często dużych gospodarstw, z doliczeniem do tej liczby osób bezadresowych), przeważnie w przysiółkach Hrabeń i Wola. Poniżej podano ich listę, z kilkoma poprawkami, uszeregowaną wg wielopokoleniowych rodzin z podaniem (tam, gdzie było to możliwe) numeru domu [nr d.]:[13]

 

Aleksander Maria                              + 2 osoby              [nr d. 9]

Andryc Andrzej                                  + 4 osoby              [nr d. 59]

Andryc Anna                                                                                                     [nr d. 3]

Andryc Anna                                                      + 1 osoba              [nr d. 18]

Andryc Antoni                                    + 3 osoby              [nr d. 68]

Andryc Dymitr                                    + 2 osoby              [nr d. 61]

Andryc Emilia                                                                                    [nr d. 10a]

Andryc Filip                                                        + 6 osób [nr d. 93]

Andryc Jan                                                          + 1 osoba              [nr d. 36]

Andryc Jan                                                          + 4 osoby              [nr d. 95]

Andryc Katarzyna                             + 1 osoba              [nr d. 168]

Andryc Magdalena                                                                           [nr d. 27]

Andryc Magdalena                            + 2 osoby              [nr d. 140]

Andryc Maria                                                     + 2 osoby              [nr d. 40]

Andryc Michał                                   + 1 osoba              [nr d. 25]

Andryc Michał                                   + 1 osoba              [nr d. 77]

Andryc Michał                                   + 4 osoby              [nr d. 34]

Andryc Michał                                   + 5 osób [nr d. 64]

Andryc Paweł                                     + 7 osób [nr d. 4]

Andryc Piotr                                                                                                       [nr d. 67]

Andryc Rozalia                                                                                 [nr d. 166]

Andryc Wasyl                                     + 3 osoby              [nr d. 26]

Andryc Wasyl                                     + 3 osoby              [nr d. 28]

Barna Andrzej                                    + 2 osoby              [nr d. 158]

Barna Jan                                                                           + 3 osoby              [nr d. 55]

Barna Stefan                                                      + 5 osób [nr d. 86]

Bek Magdalena                                                                                 [nr d. 168]

Bobak Andrzej                                   + 1 osoba              [nr d. 2]

Bobak Andrzej                                   + 6 osób [nr d. 57]

Bobak Anna                                                                                                      [nr d. 167]

Bobak Antonina                                                                               [nr d. 62]

Bobak Antonina                                + 4 osoby              [nr d. 32]

Bobak Dymitr                                     + 3 osoby              [nr d. 42]

Bobak Ewa                                                                                                        [nr d. 71]

Bobak Feśko                                                      + 3 osoby              [nr d. 146]

Bobak Filip                                                         + 6 osób [nr d. 142]

Bobak Helena                                    + 2 osoby              [nr d. 130]

Bobak Helena                                    + 2 osoby              [nr d. 159]

Bobak Jan                                                                                                                         [nr d. 146]

Bobak Jan                                                                          + 1 osoba              [nr d. 78]

Bobak Jan                                                                          + 2 osoby              [nr d. 130]

Bobak Jan                                                                          + 5 osób [nr d. 68]

Bobak Jan                                                                          + 7 osób [nr d. 45]

Bobak Józef                                                       + 1 osoba              [nr d. 164]

Bobak Józef                                                       + 2 osoby              [nr d. 50]

Bobak Józef                                                       + 5 osób [nr d. 162]

Bobak Maria                                                                                                     [nr d. 168]

Bobak Maria                                                                                                     [nr d. 53]

Bobak Michał                                    + 4 osoby              [nr d. 97]

Bobak Mikołaj                                   + 2 osoby              [nr d. 50]

Bobak Mikołaj                                   + 3 osoby              [nr d. 55]

Bobak Paweł                                                      + 5 osób [nr d. 1]

Bobak Piotr                                                         + 1 osoba              [nr d. 32a]

Bobak Piotr                                                         + 5 osób [nr d. 32a]

Bober Andrzej                                    + 4 osoby              [nr d. 152]

Bober Dymitr                                                      + 3 osoby              [nr d. 95]

Bober Jan                                                                            + 1 osoba              [nr d. 152]

Bober Konstanty                                + 6 osób [nr d. 32]

Bober Magdalena                              + 4 osoby              [nr d. 31]

Bober Maria                                                       + 2 osoby              [nr d. 13]

Bober Michał                                                     + 7 osób [nr d. 153]

Bober Mikołaj                                    + 2 osoby              [nr d. 21]

Capko Andrzej                                   + 4 osoby              [nr d. 168]

Cholewka Andrzej                             + 5 osób [nr d. 48]

Cholewka Michał                              + 4 osoby              [nr d. 58]

Cholewka Paweł                                + 5 osób [nr d. 49]

Cholewka Stefan                                               + 7 osób [nr d. 50]

Cholewka Włodzimierz     + 4 osoby              [nr d. 74]

Cholewko Andrzej                             + 4 osoby              [nr d. 29]

Ciepła Anna                                                                                                      [nr d. 167]

Ciepła Antonina                                                                                [nr d. 176]

Ciepła Antonina                                                                                [nr d. 35]

Ciepła Antonina                                 + 1 osoba              [nr d. 30]

Ciepła Janina                                                                                                    [nr d. 31]

Ciepła Julia                                                         + 2 osoby              [nr d. 14]

Ciepła Katarzyna                                                                                             [nr d. 61]

Ciepła Katarzyna                                              + 4 osoby              [nr d. 62]

Ciepła Magdalena                                                                            [nr d. 30]

Ciepła Magdalena                                                                            [nr d. 40]

Ciepła Magdalena                                                                            [nr d. 65a]

Ciepła Maria                                                      + 3 osoby              [nr d. 119]

Ciepła Maria                                                      + 3 osoby              [nr d. 85]

Ciepła Maria                                                      + 5 osób [nr d. 158]

Ciepła Paraskewa                                                                             [nr d. 9]

Ciepła Zofia                                                       + 4 osoby              [nr d. 11]

Ciepły Aleksander                             + 6 osób [nr d. 31]

Ciepły Antoni                                     + 11 osób              [nr d. 43]

Ciepły Antoni                                     + 4 osoby              [nr d. 94]

Ciepły Hryć                                                        + 1 osoba              [nr d. 60]

Ciepły Jan                                                                           + 3 osoby              [nr d. 33]

Ciepły Jan                                                                           + 3 osoby              [nr d. 95a]

Ciepły Jan                                                                           + 4 osoby              [nr d. 27]

Ciepły Jerzy                                                        + 3 osoby              [nr d. 33]

Ciepły Józef                                                        + 4 osoby              [nr d. 166]

Ciepły Józef                                                        + 5 osób [nr d. 103]

Ciepły Katarzyna                                                                                             [nr d. 61]

Ciepły Michał                                     + 4 osoby              [nr d. 47]

Ciepły Mikołaj                                   + 2 osoby              [nr d. 103]

Ciepły Mikołaj                                   + 3 osoby              [nr d. 97]

Ciepły Mikołaj                                   + 4 osoby              [nr d. 12]

Ciepły Mikołaj                                   + 4 osoby              [nr d. 62]

Ciepły Mikołaj                                   + 4 osoby              [nr d. 63]

Ciepły Mikołaj                                   + 5 osób [nr d. 27]

Ciepły Mikołaj                                   + 6 osób [nr d. 94]

Ciepły Wasyl                                                                                                     [nr d. 9]

Ciepły Wasyl                                                      + 3 osoby              [nr d. 103a]

Ciepły Wasyl                                                      + 4 osoby              [nr d. 38]

Ciepły Wasyl                                                      + 4 osoby              [nr d. 57]

Ciepły Wasyl                                                      + 5 osób [nr d. 44]

Ciepły Wasyl                                                      + 5 osób [nr d. 77]

Ciepły Włodzimierz                           + 3 osoby              [nr d. 21]

Ciepły Włodzimierz                           + 4 osoby              [nr d. 97]

Ciepły Włodzimierz                           + 5 osób [nr d. 43]

Cup Andrzej                                                       + 3 osoby              [nr d. 49

Cup Andrzej                                                       + 4 osoby              [nr d. 75]

Cup Anna                                                                           + 2 osoby              [nr d. 89]

Cup Jerzy                                                                            + 7 osób [nr d. 77]

Cup Maria                                                           + 1 osoba              [nr d. 65a]

Cup Maria                                                           + 1 osoba              [nr d. 85]

Cup Michał                                                         + 2 osoby              [nr d. 43]

Cup Mikołaj                                                       + 1 osoba              [nr d. 92]

Cup Mikołaj                                                       + 4 osoby              [nr d. 35]

Cup Natalia                                                        + 4 osoby              [nr d. 76]

Dawydek Piotr                                    + 3 osoby              [nr d. 9]

Deńko Anna                                                       + 4 osoby              [nr d. 28]

Deńko Krystyna                                                                                [nr d. 77]

Deńko Maria                                                      + 5 osób [nr d. 46]

Deńko Andrzej                                   + 7 osób [nr d. 89]

Deńko Anna                                                       + 1 osoba              [nr d. 70]

Deńko Jan                                                                           + 4 osoby              [nr d. 117]

Deńko Józef                                                        + 3 osoby              [nr d. 65]

Deńko Maria                                                      + 3 osoby              [nr d. 154]

Deńko Maria                                                      + 6 osób [nr d. 71]

Deńko Piotr                                                         + 6 osób [nr d. 30]

Didycz Antoni                                     + 3 osoby              [nr d. 74]

Didycz Maria                                                                                                     [nr d. 57]

Didycz Matrona (?)                           + 3 osoby              [nr d. 17]

Didycz Wasyl                                      + 4 osoby              [nr d. 40]

Dracz Anna                                                                                                        [nr d. 21]

Dracz Anna                                                         + 1 osoba              [nr d. 88]

Dracz Natalia                                                     + 2 osoby              [nr d. 21]

Dracz Rozalia                                                                                    [nr d. 86]

Fedio Wasyl                                                        + 1 osoba              [nr d. 107]

Hajduk Włodzimierz                                                                        [nr d. 75]

Herczuk Mikołaj                                                                               [nr d. 75]

Holczyk Anna                                                                                   [nr d. 72]

Holczyk Maria                                   + 4 osoby              [nr d. 69]

Holczyk Olga                                                      + 1 osoba              [nr d. 72]

Holizna Magdalena                                                                          [nr d. 85]

Hryńczak Maria                                 + 3 osoby              [nr d. 7]

Iż Feśko                                                               + 2 osoby              [nr d. 95]

Iż Mikołaj                                                                           + 2 osoby              [nr d. 94]

Iż Mikołaj                                                                           + 5 osób [nr d. 96]

Iżyk Antonina                                    + 1 osoba              [nr d. 85]

Iżyk Michał                                                        + 5 osób [nr d. l]

Iżyk Stefan                                                         + 6 osób [nr d. 38]

Jaklewicz Franciszek         + 1 osoba              [nr d. 35]

Jasińska Paulina                                                                                [nr d. 146]

Jasiński Andrzej                                 + 4 osoby              [nr d. 74]

Jasiński Michał                                   + 2 osoby              [nr d. 45]

Kaczurek Józef                                   + 6 osób [nr d. 11]

Karszeń Aleksander                           + 5 osób [nr d. 156]

Karszeń Antoni                                  + 11 osób              [nr d. 155]

Karszeń Antonina                                                                             [nr d. 167]

Karszeń Dymitr                                  + 3 osoby              [nr d. 60]

Karszeń Katarzyna                            + 1 osoba              [nr d. 157]

Kielar Rozalia                                     + 1 osoba              [nr d. 51]

Kijowska Anna                                                                                  [nr d. 66]

Kopacz Antoni                                   + 2 osoby              [nr d. 66]

Kopacz Katarzyna                            + 9 osób [nr d. 66]

Kopina Anna                                                      + 2 osoby              [nr d. 81]

Kopina Ewa                                                        + 5 osób [nr d. 88]

Kopina Maria                                                                                                    [nr d. 25]

Kopina Maria                                                                                                    [nr d. 87]

Kopina Michał                                   + 7 osób [nr d. 65]

Kopina Mikołaj                                  + 3 osoby              [nr d. 10a]

Kopina Mikołaj                                  + 6 osób [nr d. 87]

Kopina Mikołaj                                  + 8 osób [nr d. 96]

Kopina Wasyl                                     + 5 osób [nr d. 198]

Koptoryniec Anna                             + 1 osoba              [nr d. 60]

Kopyna (Kopina) Julian+ 1 osoba  [nr d. 63]

Kopyna (Kopina) Andrzej                                               [nr d. 63]

Kortyna Paraskewa                                                                          [nr d. 54]

Kostewicz Dymitr                               + 5 osób [nr d. 19]

Kostewicz Józef                                                                                 [nr d. 18]

Kostewicz Magdalena                                                      [nr d. 73]

Kostewicz Magdalena       + 10 osób              [nr d. 15]

Kostewicz Michał                              + 4 osoby              [nr d. 36]

Kostewicz Wasyl                                + 4 osoby              [nr d. 17]

Kostraniec Teodor                             + 3 osoby              [nr d. 146]

Kot Jan                                                                                                                [nr d. 1]

Kot Maria                                                                           + 1 osoba              [brak nr. d.]

Kot Maria                                                                           + 5 osób [nr d. 108]

Kozak Andrzej                                   + 3 osoby              [nr d. 80]

Kozak Antoni                                                     + 5 osób [nr d. 31]

Kozak Emil                                                         + 6 osób [nr d. 149]

Kozak Helena                                                                                    [nr d. 50]

Kozak Jan                                                                           + 3 osoby              [nr d. 137]

Kozak Ludomira                                                                               [nr d. 73]

Kozak Magdalena                                                                            [nr d. 73]

Kozak Maria                                                      + 2 osoby              [nr d. 65]

Kozak Mikołaj                                   + 6 osób [nr d. 11]

Kozak Piotr                                                         + 8 osób [nr d. 102]

Kozak Wasyl                                                      + 6 osób [nr d. 105]

Krupianik Andrzej                             + 7 osób [nr d. 13]

Krupianik Anna                                  + 1 osoba              [nr d. 39]

Krupianik Dymitr                                                                              [nr d. 30]

Krupianik Helena                               + 4 osoby              [nr d. 86]

Krupianik Julian                                 + 2 osoby              [nr d. 67]

Krupianik Katarzyna                        + 1 osoba              [nr d. 37]

Krupianik Maria                                 + 5 osób [nr d. 67]

Kuńka Maria                                                      + 4 osoby              [nr d. 62]

Kurwacz Antonina                             + 2 osoby              [nr d. 85]

Kurwacz Maria                                                                                  [nr d. 34]

Kurzemko Mikołaj                                                                           [nr d. 42a]

Kurzemko Marta                                               + 2 osoby              [nr d. 3]

Kuśnierz Andrzej                                + 3 osoby              [nr d. 54

Kuśnierz Andrzej                                + 3 osoby              [nr d. 54]

Kuśnierz Andrzej                                + 5 osób [nr d. 2]

Kuśnierz Anna                                    + 1 osoba              [nr d. 146]

Kuśnierz Anna                                    + 2 osoby              [nr d. 64]

Kuśnierz Anna                                    + 2 osoby              [nr d. 89a]

Kuśnierz Anna                                    + 3 osoby              [nr d. 5]

Kuśnierz Anna                                    + 4 osoby              [nr d. 7]

Kuśnierz Antonina                             + 3 osoby              [nr d. 75]

Kuśnierz Helena                                 + 3 osoby              [nr d. 32]

Kuśnierz Hnatko (Hnat)+ 4 osoby [nr d. 24]

Kuśnierz Jan                                                                                                      [nr d. 66]

Kuśnierz Jan                                                       + 2 osoby              [nr d. 21]

Kuśnierz Jan                                                       + 3 osoby              [nr d. 22]

Kuśnierz Magdalena                         + 2 osoby              [nr d. 21]

Kuśnierz Michał                                 + 1 osoba              [nr d. 57]

Kuśnierz Mikołaj                                               + 2 osoby              [nr d. 65]

Kuśnierz Paweł                                   + 3 osoby              [nr d. 93]

Kuśnierz Teodora                               + 3 osoby              [nr d. 108]

Kuśnierz Zofia                                    + 2 osoby              [nr d. 83]

Kuzemka Maria                                 + 6 osób [nr d. 42]

Kuzemka Antoni                                + 4 osoby              [nr d. 31]

Liko Dymitr                                                        + 1 osoba              [nr d. 22]

Liko Magdalena                                 + 2 osoby              [nr d. 93]

Ludomir Jan                                                                                                      [nr d. 110]

Łabiak Andrzej                                  + 1 osoba              [nr d. 73]

Łabiak Anna                                                      + 1 osoba              [brak nr. d.]

Łabiak Antonina                                + 2 osoby              [nr d. 79]

Łabiak Helena                                    + 7 osób [nr d. 143]

Łabiak Magdalena                            + 1 osoba              [nr d. 81]

Łabiak Maria                                                                                                    [nr d. 80]

Łabiak Mikołaj                                  + 3 osoby              [nr d. 73]

Ławkowicz Antonina        + 1 osoba              [nr d. 18]

Łusik Jan                                                                             + 8 osób [nr d. 37]

Łysko Mikołaj (ksiądz)                                                    [nr d. 6]

Ływyk Tomasz                                  + 2 osoby              [nr d. 11]

Macharska Rozalia                           + 2 osoby              [nr d. 53

Madarasz Mikołaj                             + 5 osób [nr d. 91]

Majnosz Anna                                                                                   [nr d. 108]

Maśnik Anna                                                      + 8 osób [nr d. 58]

Maśnik Ewa                                                        + 2 osoby              [nr d. 49]

Maśnik Jan                                                         + 5 osób [nr d. 67]

Maśnik Jan                                                         + 6 osób [nr d. 59]

Maśnik Wasyl                                     + 3 osoby              [nr d. 44]

Najduch Mikołaj                                               + 6 osób [nr d. 28]

Nehrebecka Katarzyna     + 2 osoby              [nr d. 23]

Nowosielski Mikołaj                          + 2 osoby              [nr d. 87]

Pariak Michał                                                     + 3 osoby              [nr d. 73]

Pelczar Magdalena                            + 3 osoby              [nr d. 98]

Pelczar Maria                                                     + 1 osoba              [nr d. 107]

Pilip Michał                                                         + 4 osoby              [nr d. 34]

Płatek Danuta                                                                                                   [nr d. 104]

Płatek Jan                                                                           + 4 osoby              [nr d. 129]

Płatek Józef                                                        + 3 osoby              [nr d. 189]

Płatek Józef                                                        + 4 osoby              [nr d. 89a]

Płatek Michał                                     + 3 osoby              [nr d. 47]

Płatek Michał                                                     + 1 osoba              [nr d. 132]

Płatek Michał                                                     + 2 osoby              [nr d. 50]

Płatek Rozalia                                    + 3 osoby              [nr d. 42]

Płatek Wasyl                                                      + 5 osób [nr d. 63]

Postrok Wasyl                                     + 3 osoby              [nr d. 10]

Proć Anna                                                                           + 2 osoby              [nr d. 41]

Proć Anna                                                                           + 2 osoby              [nr d. 79]

Proć Antoni                                                         + 2 osoby              [nr d. 158a]

Proć Antonina                                                                                    [nr d. 88]

Proć Antonina                                     + 1 osoba              [nr d. 58]

Proć Antonina                                     + 4 osoby              [nr d. 33]

Proć Jan                                                               + 1 osoba              [nr d. 4]

Proć Janina                                                         + 3 osoby              [nr d. 4]

Proć Julia                                                                             + 7 osób [nr d. 34]

Proć Marta                                                          + 2 osoby              [nr d. 6]

Roman Aleksander                            + 3 osoby              [nr d. 103a]

Roman Anna                                                      + 2 osoby              [nr d. 54]

Roman Jan                                                         + 2 osoby              [nr d. 84]

Roman Jan                                                         + 4 osoby              [nr d. 28]

Roman Katarzyna                             + 3 osoby              [nr d. 120]

Roman Magdalena                           + 2 osoby              [nr d. 8]

Roman Maria                                                     + 2 osoby              [nr d. 60]

Roman Michał                                   + 7 osób [nr d. 145]

Roman Paweł                                                     + 5 osób [nr d. 14]

Roman Piotr                                                       + 4 osoby              [nr d. 15]

Roman Piotr                                                       + 4 osoby              [nr d. 191]

Roman Rozalia                                  + 4 osoby              [nr d. 161]

Roman Wasyl                                     + 4 osoby              [nr d. 104]

Romańczak Dymitr                           + 1 osoba              [nr d. 32]

Romańczak Maria                            + 1 osoba              [nr d. 33]

Romańczak Michał                          + 2 osoby              [nr d. 189]

Romańczak Rozalia                         + 1 osoba              [nr d. 198]

Romańczuk Maria                            + 2 osoby              [nr d. 47]

Skrobut Julia                                                       + 7 osób [nr d. 107]

Skrobut Michał                                  + 4 osoby              [nr d. 36]

Smoliński Andrzej                              + 3 osoby              [nr d. 78]

Sokół Józef                                                                                                        [nr d. 67]

Sokół Magdalena                                              + 1 osoba              [nr d. 41]

Steciak Wasyl                                     + 6 osób [nr d. 26]

Strachocka Anna                                               + 1 osoba              [nr d. 66]

Strachocka Magdalena     + 3 osoby              [nr d. 24]

Strachocka Maria                                              + 2 osoby              [nr d. 22]

Strachocka Maria                                              + 3 osoby              [nr d. 32]

Strachocka Natalia                            + 1 osoba              [nr d. 35]

Suwała Dymitr                                                                                  [nr d. 39]

Suwała Magdalena                           + 3 osoby              [nr d. 40]

Suwała Maria                                                     + 1 osoba              [nr d. 26]

Szałankiewicz Katarzyna + 4 osoby [nr d. 47]

Szczerba Antoni                                 + 4 osoby              [nr d. 30]

Szewczuk Olga                                   + 1 osoba              [nr d. 82]

Szostak Andrzej                                 + 4 osoby              [nr d. 53]

Szostak Magdalena                           + 2 osoby              [nr d. 52

Szurgot Anna                                                      + 4 osoby              [nr d. 51]

Szurgot Antonina                                               + 1 osoba              [nr d. 57]

Szurgot Józef                                                      + 4 osoby              [nr d. 20]

Szurgot Paweł                                     + 6 osób [nr d. 52]

Szurgot Piotr                                                       + 3 osoby              [nr d. 51

Szurgot Piotr                                                       + 7 osób [nr d. 76]

Szybka Maria                                                                                                    [nr d. 72]

Szymańska Anastazja                                                     [nr d. 11]

Szymańska Anna                                              + 5 osób [nr d. 84]

Szymańska Antonina        + 1 osoba              [nr d. 101]

Szymańska Antonina        + 1 osoba              [nr d. 3]

Szymańska Ewa                                                                               [nr d. 55]

Szymańska Maria                             + 2 osoby              [nr d. 64]

Szymańska Olga                                + 1 osoba              [nr d. 63]

Szymański Mikołaj                           + 1 osoba              [nr d. 45]

Szymański Mikołaj                           + 4 osoby              [nr d. 62]

Tomaszewska Magdalena + 1 osoba [nr d. 78]

Uroda Antonina                                                                                [nr d. 146]

Wacławska Maria                             + 6 osób [nr d. 177]

Wasylik Maria                                                                                   [nr d. 30]

Wiszyńska Maria                                                                                              [nr d. 63]

Witold Badok Włodzimierz             (?)                           [nr d. 75]

Wojnar Maria                                                                                                    [nr d. 82]

Wojnar Maria                                                     + 3 osoby              [nr d. 45]

Zajpa Mikołaj                                    + 5 osób [nr d. 41]

Zawojska Olimpia                                                                            [nr d. 6]

ZenioWasyl                                                         + 3 osoby              [nr d. 57]

Zeńczak Michał                                 + 3 osoby              [nr d. 61a]

Ziębicka Maria                                   + 1 osoba              [nr d. 86]

Zukienio Eugenia                                                                              [nr d. 6]

 

 

Po przyjeździe do wyznaczonych wiosek Ukraińcy doznali głębokiego rozczarowania – warunki, które im oferowano, w sposób nieporównywalny odbiegały nie tylko od tego, co zostawili w Besku, ale także ich skromnych wyobrażeń. Dopiero teraz niektórzy z nich, czując się oszukani, wstępowali w szeregi Ukraińskiej Powstańczej Armii, walcząc przeważnie z wojskami sowieckimi.

 

Działająca w podziemiu Armia Krajowa nie jest w stanie opanować dezorganizacji i chaosu; jak zwykle w takich warunkach do głosu dochodzi też element kryminogenny – mnożą się napady nie tylko na ukraińskie domy, ale także na Polaków; przy okazji załatwiane są różne stare porachunki, cierpią niewinni ludzie, także dzieci (w Mymoniu zabito kilkunastoletnią dziewczynkę, Strachocką). Mnożą się donosy i oskarżenia.

Dziwna jest śmierć Ukraińca Michała Maśnika z Woli, który miał wyjechać w jednym z ostatnich eszelonów. Ówczesny sołtys, sterroryzowany przez dwóch uzbrojonych ludzi w żołnierskich mundurach (do dziś nie wiadomo, kogo reprezentowali), wyznaczył go jednak do podwiezienia wyżej wymienionych w kierunku Wróblika Szlacheckiego, a potem Turzego Pola. Maśnik nie wrócił do Beska, zginął po drodze w niewyjaśnionych okolicznościach. Być może było to zabójstwo na tle rabunkowym.

 

Opinia publiczna jest zdezorientowana, co jest na rękę nowej władzy – część rozbojów przypisywana jest AK i innym organizacjom, w tym najsłynniejszemu oddziałowi „Zuch” Antoniego Żubryda. Jego nazwisko znane jest szeroko; niejednokrotnie zachodził też do Beska, dokonując rekwizycji lub wymierzając karę (słusznie lub niesłusznie) zwolennikom nowej władzy.[14] Na pewno miał kontakt z Mieczysławem Krężlem i członkami jego byłego oddziału.

Nieprzejednany w walce z funkcjonariuszami UB, MO, KBW, a także najbardziej gorliwymi członkami PPR, Żubryd jest niekwestionowanym przywódcą walki podziemnej regionu sanockiego i brzozowskiego. Często przebywa w Brzozowie, Sanoku, Niebieszczanach, Porażu, Wzdowie, podsanockich lasach. Oddział Żubryda osłaniał również miejscową ludność przed UPA oraz bezwzględnie rozprawiał się z tutejszym, rodzimym bandytyzmem, często podającym się za partyzantów, a nawet za jego własny oddział (m. in. kara śmierci została wymierzona Franciszkowi Paduchowi z Pisarowiec, który mimo tego, że został przez Żubryda uwolniony z aresztu UB, stał się pospolitym złodziejem i bandytą, podszywając się pod swego wybawcę; wyrok osobiście wykonał Żubryd). „Zuch” zapuszcza się nawet w okolice kontrolowane przez UPA (m. in. do Woli Michowej), co wykorzysta później pepeerowska agitacja, pomawiając go o współpracę z UPA, jak to kłamliwie przedstawił Jan Gerhard w Łunach w Bieszczadach, a potem Petelscy w filmie „Ogniomistrz Kaleń”. Zwycięsko wychodzi z pułapek organizowanych przez UB, które prowadzi dodatkowo szeroką akcję propagandową, zniesławiającą „Zucha” i jego oddział. Dopiero intensyfikacja działań milicji, UB i wojska skłania go do przerwania walki.

Pod koniec 1946 r. rozumie już, że dalsza walka nie ma już sensu. Rozpuścił oddział, a sam wraz z żoną – która od początku istnienia batalionu była w jego oddziale – postanowił przedrzeć się do Austrii. O zmierzchu 24 października 1946 r. oboje przybyli do Malinówki k. Brzozowa. Wraz z nimi był jego podkomendny Jerzy Vaulin „Bronek” (zwany także „Mar”), były żołnierz AK i zarazem agent UB o pseudonimie operacyjnym „Mewa”. „Zuch” pozostawił małżonkę, by wraz z „Marem” sprawdzić dalszą trasę przemarszu. Gdy obaj weszli do lasu, „Mar” niepostrzeżenie wyjął z kabury swojego browninga, kal. 7,65 mm i strzałem w tył głowy zabił Antoniego Żubryda. Chwilę potem podstępem zwabił w to samo miejsce będącą w ósmym miesiącu ciąży Janinę Żubryd. Ją również zastrzelił na miejscu. Wykonał zadanie zlecone mu przez UB. Następnego dnia funkcjonariusze bezpieki zabrali zwłoki. Teściową i syna Żubrydów osadzono na zamku w Rzeszowie. Syn, Janusz, zmuszony był zmienić nazwisko (na Niemiec). Ostatniego żołnierza Samodzielnego Batalionu NSZ „Zuch” aresztowano dopiero 1951 r.

Jego zabójca – Jerzy Vaulin – zrobił karierę jako dziennikarz („Po prostu”, „Sztandar Młodych”, „Trybuna Dolnośląska”, „Głos Pracy”) i reżyser wojskowych filmów dokumentalnych (których w wytwórni filmowej „Czołówka” zrealizował ponad 20; był za nie wielokrotnie nagradzany przez Ministra Obrony Narodowej). Po wojnie był także współpracownikiem służb bezpieczeństwa, które informował o nastrojach w środowisku filmowców.

28 czerwca 1994 r. Sąd Wojewódzki w Rzeszowie unieważnił postanowienia Wojskowej Prokuratury Rejonowej z 12 grudnia 1946 r. dotyczące między innymi umorzenia wobec Jerzego Vaulina postępowania wobec śmierci Janiny i Antoniego Żubrydów. Do zabójstwa „Zucha” i jego żony przyznał się publicznie na łamach „Gazety Wyborczej”, całkowicie się usprawiedliwiając. W roku 1999 Sąd Okręgowy w Krośnie rozpoczął proces przeciwko niemu pod zarzutem zabójstwa dowódcy batalionu NSZ, ale zakończyło się to ponownym umorzeniem sprawy. W połowie lat 90. Vaulin wysłał do syna Antoniego Żubryda list, w którym wyjaśnił, że zabicie jego ojca sprawiło mu przyjemność i może o tym otwarcie mówić, ponieważ sprawa się przedawniła.

Jerzy Vaulin został bohaterem reportażu filmowego pt. List do syna (1999), opowiadającego o jego liście do syna Antoniego Żubryda – Janusza Niemca. Vaulin wyznaje w nim, iż to on zamordował rodziców Janusza, podając przy tym drastyczne szczegóły mordu. Jak sam skonstatował:

Nie czuję pokuty, jest to moje największe bojowe przeżycie, zakończone zwycięstwem, mogę cynicznie mówić, np. że lubię zabijać, ale to lubienie ulega przedawnieniu”.[15]

 

W 1999 r. Iwona Bartólewska nakręciła film dokumentalny poświęcony losom Żubrydów, lecz jego wyświetlenie w telewizji zostało zablokowane przez Vaulina pod zarzutem wykorzystania „utworu literackiego” w postaci listu, za który nie otrzymał honorarium autorskiego.

Do dzisiaj postać Żubryda nie pozostawia nikogo obojętnym i wzbudza – w zależności od politycznych zapatrywań i wyniesionej tradycji – krańcowe reakcje.[16]

 

Wczesną jesienią 1945 r. do Beska zaczynają przyjeżdżać polscy uchodźcy z wiosek na wschodzie, zajmując opuszczone gospodarstwa i ziemie. Często jednak zastają tylko puste, zdewastowane wnętrza domów i stojące odłogiem pola… Jest ich ok. 290, pochodzą z 21 miejscowości zachodniej Ukrainy, najczęściej z Bolechowa, Budek, Buska, Dobromila, Dołhego (Długiego), Kamionki Strumiłowej (dzisiaj: Bużańskiej), Krościenka, Lwowa, Ostrowa k. Sokala, Sieleckiej Rudy, Szumina, Tarnawy, Ustianowej…[17] Ich transport był lepiej zorganizowany niż przesiedlenie Ukraińców.

Wśród repatriantów są tacy, którzy tylko zatrzymali się w Besku na pobyt tymczasowy, ruszając później dalej na tzw. „Ziemie Odzyskane” (stąd nazwiska, o których w Besku nikt nie słyszał), ale są i nazwiska znajome (np. Szałankiewicz) – to ci, którzy wyjechali ze wsi w okresie II Rzeczypospolitej, by teraz powrócić do swej ziemi.

W Besku z dnia na dzień pojawiły się nowe nazwiska, nigdy wcześniej tutaj nie notowane, ale dużo jeszcze czasu upłynie, zanim przybysze przyzwyczają się do swojej nowej miejscowości… Dopiero ich dzieci wrosną korzeniami w nową dla ich ojców ziemię, dając początek nowej społeczności – tej, która obecnie zamieszkuje Besko.

Poniżej podano listę przybyłych zza wschodniej granicy wraz z ilością osób w rodzinie i nazwą dotychczasowego miejsca zamieszkania (niektórych adresów brak). Nazwiska uszeregowano alfabetycznie wraz z rodzinami:[18]

 

Bacz Marian                                                     + 2 osoby        Bolechów, obwód iwanofrankowski

Białas Piotr                                                      + 6 osób          Dołhe, pow. stryjski

Białowąs Józef                                                                                    Sielecka Ruda

Cendryk Józef                                                 + 3 osoby        Dołhe, pow. stryjski

Cisowski Kajetan                                 + 2 osoby        Dołhe, pow. stryjski

Czabaj Kazimierz                                 + 4 osoby        Busko

Domiszewski Ludwik              + 1 osoba        Lwów

Dziubaszewski Franciszek       + 8 osób                      Dołhe, pow. stryjski

Espenit Halina                                                 + 1 osoba        Bolechów, obwód iwanofrankowski

Fik Antoni                                                                   + 2 osoby        Jasienica Ruska

Filarowski Józef                                               + 3 osoby        Dobrotwór, rejon kamionecki

Fronczek Helena                                                                                             Ustianowa

Gacek Janina                                                                                                   brak danych

Gwizdała Feliks                                               + 1 osoba        Jawornik

Gwizdała Katarzyna                            + 1 osoba        Szumino, rejon starosamborski

Hromal Aldona                                                                                   brak danych

Jakobshe Józef                                     + 4 osoby        Kamionka Strumiłowa

Jasienicki Władysław               + 3 osoby        Kamionka Strumiłowa

Jasińska Katarzyna                                                                              Ustianowa

Jasiński Władysław                              + 3 osoby        Ustianowa

Jaworek Józef                                                  + 3 osoby        Kamionka Strumiłowa

Kasprzycki Paweł                                 + 5 osób          Dołhe, pow. stryjski

Kiek Władysław                                              + 3 osoby        Tarnawa, rejon starosamborski

Kijowski Jan                                                    + 2 osoby        Dobromil

Knobloch Gryzelda                                                                             Dołhe, pow. stryjski

Kononowicz Władysław          + 3 osoby        Toporów, rejon buski

Kordasiewicz Bronisław          + 2 osoby        Bolechów, obwód iwanofrankowski

Kordasiewicz Jadwiga             + 1 osoba        Bolechów, obwód iwanofrankowski

Kostka Władysław                               + 4 osoby        Nowe Miasto, rejon starosamborski

Kowal Maria                                                                                                   Sielecka Ruda

Kozioł Karol                                                    + 3 osoby        Dołhe, pow. stryjski

Kozłowska Karolina                                                                           brak danych

Kraus Józef                                                      + 3 osoby        Tarnawa

Krawiec Adam                                     + 4 osoby        Ustianowa

Krępulec Antoni                                              + 5 osób          Tarnawa

Krępulec Władysław                + 7 osób                      Tarnawa i Kamionka Strumiłowa

Królicka Maria                                     + 1 osoba        Tarnawa, rejon starosamborski

Królicki Adam                                                                                    Tarnawa

Królicki Franciszek                              + 4 osoby        Tarnawa, rejon starosamborski

Królicki Jan                                                      + 2 osoby        Tarnawa, rejon starosamborski

Królicki Józef                                                  + 4 osoby        Tarnawa

Krynicka Marcela                                                                                Krościenko

Krynicki Kazimierz                              + 4 osoby        Tarnawa

Krynicki Władysław                + 2 osoby        Dołhe, pow. stryjski

Kula Michał                                                     + 2 osoby        Kamionka Strumiłowa

Lewandowski Marcin              + 7 osób          Bolechów, obwód iwanofrankowski

Lewicki Jakub                                      + 10 osób        Ustianowa

Libowicz Tomasz                                 + 2 osoby        Krościenko

Liręga Józef                                                     + 2 osoby        Kamionka Strumiłowa

Małek Felicja                                                   + 2 osoby        Dołhe, pow. stryjski

Marcyszyn Wacław                              + 1 osoba        Kamionka Strumiłowa

Mroczkowski Piotr                               + 4 osoby        Sielecka Ruda

Parchomyk Teodor                               + 1 osoba        Nieznanów, rejon kamionecki

Pitner Józef                                                      + 5 osób          Kamionka Strumiłowa

Polańska Genowefa                                                                            Dołhe, pow. stryjski

Polańska Maria                                                                                    brak danych

Prugar Rozalia                                      + 4 osoby        Stryj

Raduchowski Michał               + 4 osoby        Budki Nieznanowskie

Rajter Stanisław                                               + 3 osoby        Tarnawa

Razik Józef                                                                                                                 Toporów, rejon buski

Rękoś Józef                                                     + 1 osoba        Kamionka Strumiłowa

Ryba Antoni                                                                                                   brak danych

Sagan Walenty                                     + 2 osoby        Lwów

Semenowicz Franciszek           + 5 osób                      Tarnawa

Semenowicz Józef                               + 2 osoby        Kamionka Strumiłowa

Skotnicka Janina                                                                                             brak danych

Spoltewski Stanisław                                                              Dołhe, pow. stryjski

Szajna Stanisław                                              + 2 osoby        Szumino, rejon starosamborski

Szajna Władysław                                + 4 osoby        Szumino, rejon starosamborski

Szałankiewicz Franciszek         + 3 osoby        Dołhe, pow. stryjski

Szałankiewicz Jan                                + 1 osoba        Dołhe, pow. stryjski

Szałankiewicz Maria                + 5 osób                      Nowe Miasto, rejon starosamborski

Szperkowa Katarzyna                                                             Ustianowa

Szpytko Marcin                                    + 1 osoba        Budki Nieznanowskie

Weksman Józefa                                              + 3 osoby        Budki Nieznanowskie

Wieczorek Stanisław                                                               Kamionka Strumiłowa

Wiernusz Marian                                              + 1 osoba        Ustianowa

Winiarska Maria                                                                                              Ustianowa

Winnicki Michał                                              + 5 osób                      Ustianowa

Woliczak Władysław               + 1 osoba        Krościenko

Wróbel Jan                                                       + 4 osoby        Dołhe, pow. stryjski

Zajączkowski Jan                                 + 3 osoby        Borysław

Zakarczemny Franciszek          + 4 osoby        Ostrów k. Sokala

Zhprel (?) Anna                                                                                   Toporów, rejon buski

Ziemiański Piotr                                               + 1 osoba        Dołhe, pow. stryjski

Ziemiański Stanisław                                                              brak danych

Zubik Paweł                                                     + 1 osoba        Dołhe, pow. stryjski

 

Na podstawie obu podanych list widać, że do Beska przybyła zaledwie ¼ liczby wysiedlonych Ukraińców, stąd część domów pozostawionych po wysiedleniach stała niewykorzystana. Skorzystali na tym ci beszczanie, którzy dotychczas w kilka rodzin mieszkali w ciasnocie w jednej chacie, przenosząc się z rodziną do innej, wygodniejszej.

Ostatecznie cały proces repatriacyjno-przesiedleńczy zakończył dopiero rok 1948, a nowy już sołtys Michał Wilusz 25 lutego 1949 r. podpisał listę nowych osadników („uciekinierów”, jak ich miejscowi nazywali), którzy na stałe osiedlili się w Besku. Początkowo nieufni, z czasem wrośli w nową społeczność, nawiązując szersze znajomości. Procesowi integracji służyły zwłaszcza szkoła i parafia, w sposób naturalny sprzyjające jedności. Różnice w tradycji i mowie, które początkowo nawet śmieszyły (beskie „cinkie mliko”, „talirz”, chlip”, „kociruba/kocirupa”, „kaluża”, „dziamane bandurki” mieszały się z „czesnykami”, czeremchą”, „kałabanią” i „tałabanymi bandurkami”[19]), są już tylko elementami folkloru, obecnymi choćby w przedstawieniach Stowarzyszenia Beskowianek czy skeczach młodzieży, zaś używane gwaryzmy, ukrainizmy i rutenizmy dla młodego pokolenia są już niezrozumiałe, a w najlepszym razie przeszły do słownika biernego. Jednak w dalszym ciągu funkcjonują, znane od międzywojnia, zabawne określenia mieszkańców sąsiednich miejscowości: „Kaszkiety” (zarszynianie), „Muły” (milczanie), „Lisy” (mymonianie); sami zaś beszczanie określani są przez sąsiadów jako „Cinkie mliko”. W określeniach tych pobrzmiewa jeszcze dawna historia, gdy w miasteczku Zarszynie noszono kaszkiety (charakterystyczne męskie czapki z daszkiem z przodu), zaś u beszczan, wg innych, występowało typowe fonetycznie ścieśnianie samogłosek…

 

Przez dwa powojenne lata ks. Witko odprawia w beskiej cerkwi mszę św. Otrzymana z Sanoka urzędowa propozycja pozwalała, by na stałe przenieść nabożeństwa do cerkwi, będącej w znacznie lepszym stanie niż stary kościół parafialny. Wiązało się to jednak z oficjalnym opuszczeniem dotychczasowej świątyni katolickiej, na co znów nie wyraziła zgody przemyska kuria. Także katoliccy mieszkańcy Beska, przywiązani przez lata do swojej świątyni, nie zgodzili się na jej zamianę.

Wśród porastających wzgórze chaszczy stoi samotna, opuszczona cerkiew. Przetrwała dwie wojny, nie przetrwa wzajemnych uprzedzeń. Nikomu niepotrzebna, czeka na dopełnienie swojego losu. Wokół niej rozsiane nagrobki z pochylonymi krzyżami o trzech ramionach…

Rok 1953 przyniósł zagładę cerkwi.[20] Polacy z mieszanymi uczuciami obserwują szybko postępującą rozbiórkę budynku, którą prowadzi czterech robotników (co ciekawe, pochodzących z rodzin mieszanych). Pozostało puste cerkwisko i leżący wokół w spokoju w ziemi milczący świadkowie… (do czasu, aż w roku 1978 powstał dziwaczny pomysł, na szczęście niezrealizowany, by z przycerkiewnego cmentarza zrobić park…).

Wiele lat później na miejscu cerkwi postawiono krzyż, a już w XXI w. teren starannie uporządkowano i wybrukowano; od 2006 r. corocznie na dawne cerkwisko przybywają zza wschodniej granicy potomkowie przesiedlonych beszczan, wspólnie z tutejszymi mieszkańcami uczestnicząc w mszy św. i uroczystej panichidzie.[21] Dwa Kościoły – rzymsko- i greckokatolicki – łączą się w modlitwie na rzecz przezwyciężenia trudnej przeszłości…[22]

Dawna greckokatolicka plebania także przechodziła różne koleje losu – najpierw gościła w sobie spółdzielnię rolniczą z parkiem maszynowym (lata 50.), potem wiejski bar, by wreszcie na kilkanaście lat stać się budynkiem Urzędu Gminy w Besku, a obecnie sklepem materiałów różnych.

 

Koniec lat 40. i początek 50. to okres stalinizacji w życiu społecznym i wojsku. Nie oszczędza również beszczan. Na sobie doświadczył jej skutków nieżyjący już Eugeniusz Pelczar:

Poszedłem do wojska w 1949 roku. Moja kompania mieściła się w Tarnowskich Górach. Rok później zostałem aresztowany pod zarzutem szpiegostwa i działalności w organizacji dywersyjnej z artykułu 14-25 tj. usiłowanie zdrady Ojczyzny. Stamtąd zostałem zawieziony do Informacji Wojskowej w Krakowie i osadzony w osobnej celi, separatce, pozbawionej światła dziennego. Stąd przywożono mnie na przesłuchania, trwające niekiedy i po 24 godziny bez przerwy. Nigdy nie zapomnę okrutnej, niebywałej dyscypliny i więziennego rygoru. Słabi psychicznie nie wytrzymali; wielu dziś jest chorych umysłowo. W okresie tym byłem niedożywiony. Karmiono mnie śledziami i innym obrzydlistwem. Przesłuchania nie miały końca. Później przewieziono mnie do więzienia przy ulicy Montelupich w Krakowie i tam doczekałem ostatecznej rozprawy sądowej. Odbyła się ona po 7 miesiącach oczekiwania w Okręgowym Sądzie Wojskowym w Krakowie w roku 1951. Zostałem skazany na ciężkie roboty w obozie pracy w Jaworznie. Pracowałem w kopalni węgla kamiennego im. Komuny Paryskiej. Przebywałem pod ziemią w mokrych pomieszczeniach, zanurzony w wodzie i w podartych butach. Woda lała się po stropach. Ciężko było wytrzymać ten okres. Do tego żywiono mnie burakami pastewnymi i innymi obrzydliwymi produktami. Na sam widok podawanych mi do spożycia potraw, odchodził apetyt. Pozostałem tutaj do końca 1952 roku. Wróciłem do mojej rodzinnej miejscowości cały, ale nieco przeziębiony.[23]

 

Rok 1945 przyniósł wyczekiwaną przez mieszkańców Beska parcelację gruntów dworskich. W celu jej przeprowadzenia powołano Powiatowy Urząd Ziemski w Sanoku. Mieszkańcy Beska otrzymali 300 ha ziemi. Wskutek przesiedleń ludności ukraińskiej istniejący kościół greckokatolicki stracił też materialną podstawę bytu – rozparcelowano 55,44 ha ziemi kościelnej, należącej do cerkwi. Z parcelacji skorzystała również szkoła, której przydzielono 2 ha ziemi. Nowy kierownik, Kazimierz Kuprowski, z pomocą władz lokalnych doprowadził budynek do stanu pełnej używalności. Wraz z kierownikiem uczyło w niej dziewięcioro nauczycieli.

Wyniszczona wojną wieś korzysta z pomocy UNRRA[24]. Do Beska przychodzą dary żywnościowe, rzeczowe oraz zwierzęta hodowlane:

Pamiętam, że mama czasem przynosiła jakieś dary – smalec, olej, cukier, które podobno przysyłano Polsce z Ameryki. Największą radością całej naszej rodziny była krowa, czarna w białe łaty, którą też otrzymaliśmy z „darów”.[25]

 

Infrastruktura wsi nie zmieniła się od czasów przedwojennych – niemal wszystkie domy są drewniane, kryte strzechą, gdzieniegdzie gontem lub dachówką czy blachą (u bogatszych gospodarzy). Tylko domy najbogatszych chłopów są murowane. Chaty oświetlano lampą naftową lub zwykłą świecą. Brak jest wody bieżącej i sanitariatów. Droga główna przed rokiem 1970 nadal jest tylko utwardzoną szosą bez bitumicznej nawierzchni. Po deszczu pojawiają się kałuże i błoto. Drogi dojazdowe do poszczególnych przysiółków to wąskie błotniste trakty.[26]

Życie nadal jest ciężkie; z braku zapałek często po ogień chodzi się do sąsiadów. Gospodarstwa na ogół są samowystarczalne – gospodarze sami mielą mąkę w żarnach, pieką chleb, słodzą miodem lub melasą z buraków cukrowych, sami wyrabiają sprzęt gospodarczy. Głównym zajęciem ludności jest nadal rolnictwo, ale potrzeba czasu wymusza też rękodzielnictwo i rzemieślnictwo; wielu beszczan to doskonali kowale, cieśle, kołodzieje, wikliniarze, stolarze… – produkują zarówno dla siebie, jak też na sprzedaż podczas targów i jarmarków w okolicznych wsiach i miastach. Jak dawniej tkano i szyto ubrania z płótna samodziałowego, wytwarzanego na miejscu, chociaż coraz częściej za zarobione pieniądze nabywano ubrania „miejskie”, które stają się wzorem mody na polskiej wsi po wojnie.[27]

 

Pod koniec lat 40. Besko zaczęło zmieniać swe oblicze. W szkole, realizującej programy nauczania dla dorosłych, powoli likwidowano występujące wcale nie tak rzadko zjawisko analfabetyzmu. Ok. 30 dorosłych osób ukończyło klasę siódmą, uzyskując zarazem świadectwo ukończenia szkoły podstawowej.

W 1946 r. zaczęła w szkole pracować biblioteka, systematycznie odtąd uzupełniając częściowo zniszczony w czasie wojny księgozbiór.

Od roku 1947 rozpoczął się kompleksowy remont szkoły – na przełomie lat 40. i 50. (najprawdopodobniej jednak na początku lat 50.) dobudowano piętro, wymieniono okna, podłogi, wybudowano w salach lekcyjnych i na korytarzu piece kaflowe. Odnowiono elewacje, dach pokryto blachą. Stan taki przetrwał do początku lat 90, gdy zaczęto jej rozbudowę.

W latach 60-tych w beskiej szkole działała Szkoła Przysposobienia Rolniczego. W ciągu dwóch lat kursanci zdobywali wiedzę z zakresu prowadzenia gospodarstwa rolnego, hodowli i racjonalnego żywienia.

W 1982 r. powstał Komitet Budowy Szkoły w Besku. Po prawie dziesięciu latach budowy klasy nauczania początkowego otrzymały nowy budynek, obok którego powstał równocześnie Dom Nauczyciela.

Jednak, w związku z dużym przyrostem naturalnym, baza oświatowa wymaga dalszej rozbudowy. Pierwsze prace projektowe dobudówki (czyli obecnego budynku gimnazjum) rozpoczęły się jeszcze w 1989 r., ale w związku ze zmianami politycznymi i problemami z wykonawcami, oddanie nowej części miało odbyło się dopiero w roku 1997.

Wraz z nadejściem zmiany ustroju nastąpiły także zmiany personalne w zarządzie szkoły – nowym dyrektorem szkoły podstawowej został Stanisław Pilecki, a zastępcą Zbigniew Szałankiewicz – obaj pełnili swe funkcje do 1999 r., gdy w związku z wprowadzeniem gimnazjów całkowicie zmienił się system szkolnictwa w Polsce.

 

W 1948 r. w Besku powstała sekcja piłki nożnej w ramach Ludowych Zespołów Sportowych. Zarówno młodzież, jak i starsi garnęli się do sportu, ale na sukcesy należało poczekać dopiero do lat 70. Wkrótce po powołania Zarządu LZS, powołano sekcje lekkiej atletyki, podnoszenia ciężarów, zapasów i szachów. W rozwój beskiego sportu oraz jego materialnego zaplecza bardzo się zasłużyli m. in.: Stanisław Banek, Stanisław Depa, Adam Kielar, Stanisław Kozak, Jan Macko, Stanisław Małek, Bolesław Marszałek, Józef Niekowal, Marian Niemiec, Stanisław Polański, Stanisław Rakuś, Zbigniew Stapiński, Andrzej Szałankiewicz i Edward Szybka. Przy dużej pomocy beskiego POM-u 22 lipca 1975 r. otwarto stadion sportowy z całym zapleczem. Beski LZS zmienił wtedy nazwę na LZS „Przełom” Besko. W latach następnych wybudowano przy stadionie halę sportową i hotelik sportowy. W 1976 r. przyjęto także nazwę: LKS „Pomowiec” Besko, która, po likwidacji wiodących niegdyś zakładów (POM, „Igloopol”), w 1995 r. została ponownie zmieniona na LKS „Przełom” Besko. W 2008 r. beski LKS obchodził 60-lecie swojej działalności, którą m. in. uczcił, wydając książkę Z dziejów sportu w Besku w latach 1948-2008 autorstwa Jana Ciupki.

 

W upowszechnieniu nowych sposobów rolnictwa – z wykorzystaniem środków chemicznych i maszyn – oraz hodowli, dużą rolę odegrał ośrodek doradztwa wiejskiego „Agronomówka” i jej długoletni kierownik, Józef Sieniawski, podpowiadając chłopom – tradycyjnie do tej pory traktującym zasady gospodarowania – nowe sposoby wykorzystania chemii w rolnictwie i wprowadzając nowe odmiany zbóż, ziemniaków, warzyw i owoców. Wszystko to pozwala podnieść wydajność upraw rolnych, a tym samym materialny status mieszkańców.

W 1947 r. zostaje reaktywowane Kółko Rolnicze w Besku, skupiając początkowo kilkadziesiąt osób, by w 1965 r. osiągnąć stan aż 165 osób. W 1948 r. organizacja ta przejęła opuszczony i zdewastowany dwór; w 1955 r. rozebrano część budynku, a materiały z rozbiórki przeznaczono na budowę remizy strażackiej. Beskie kółko rolnicze prowadziło powszechne usługi dla rolników, remontowało maszyny rolnicze, powoli pomniejszając fizyczną pracę człowieka. Kierownictwo beskiego kółka rolniczego stanowili: Stanisław Mermer, Antoni Folcik, Władysław Kapłon i Kazimierz Stapiński. Jego długoletnim dyrektorem był Stanisław Polański. Przy kółku istniała również cegielnia (usytuowana na stoku Pańskiej Góry), której wiele murowanych beskich domów „zawdzięcza” swe powstanie… Dostarczała także cegły okolicznym wioskom.

Z kolei Spółdzielnią Kółek Rolniczych w Besku zarządzali kolejno: Edward Kwiatkowski, Edward Poźniak, i Józef Szybka.

„Samopomoc Chłopska” w Besku uruchomiła betoniarnię produkującą pustaki żużlobetonowe, dachówkę cementową, kręgi studzienne i przepustowe. Na miejscu założono też wytwórnię wód gazowych, rozlewnię piwa zarszyńskiego oraz rzeźnię i masarnię.

W 1959 r. uruchomiono piekarnię z dzienną produkcją 4 ton pieczywa przeznaczonego dla zaopatrzenia 12 okolicznych miejscowości. Przez długie lata istniała piekarnia prowadzona przez rodzinę Marszałków, usytuowana obok równie dobrze prosperującej mleczarni.

Lata 60. i 70. sprzyjają powstaniu w Besku szeregu zakładów przemysłowych, w których prace (stałą lub okresową) znajduje dziesiątki mieszkańców Beska, Mymonia, Poręb i okolicznych miejscowości.

W latach 60. powstaje w Besku Państwowy Ośrodek Maszynowy (POM); jego dyrektorami byli: Henryk Semeniuk, Antoni Dembiński, Leopold Mielecki i Zbigniew Stapiński. Ośrodek pomagał w zagospodarowaniu nieużytków rolnych, prowadził usługi dla ludności, przysposabiał do zawodu ponad 20 uczniów. Remontowano w nim także samochody (w tym głównie popularne dostawcze „żuki” i „nysy”, ale także maszyny rolnicze i traktory); to właśnie dzięki tej instytucji w Besku zaczynają się upowszechniać pierwsze samochody osobowe – dostępne dla nielicznych popularne „syrenki” i luksusowe „warszawy”.

Niemniej słynnym zakładem, w którym pracę znalazło dużo beszczan, był Kombinatu Rolno-Przemysłowego „Igloopol”, którym w latach prosperity (lata 70. i 80.) zarządzali m. in.: Józef Niekowal, Bogdan Kołek i Edward Teleżyński. Zlikwidowany pośpiesznie w 1989 r. zakład przyniósł bezrobocie wielu rodzinom, a uprawiana ziemia zamieniła się w ugór. Dopiero później część majątku przejęła istniejąca dziś firma „Sirio-Pol”.

W Przedsiębiorstwie Konserwacji Urządzeń Wodnych i Melioracyjnych (PKUWiM) funkcję kierownika sprawują: Stanisław Kozak, Andrzej Gazda, Stanisław Pelczar i Józef Oberc.

 

Bardzo aktywną rolę w rozwój kultury wnoszą członkinie beskiego Koła Gospodyń Wiejskich, ze swymi aktywistkami, jeszcze przedwojennymi – Domicelą Kielar, Anielą Knurek, Salomeą Mermer – oraz z angażującymi się młodymi paniami: Stanisławą Fundament, Heleną Kielar, Marią Kielar, Marią Kijowska, Kazimierą Kornasiewicz, Genowefą Kruczkiewicz, Janiną Kwiatkowska, Marią Kwiatkowska, Stanisławą Marszałek, Marią Mazur, Genowefą Mroczkowska, Stanisławą Płatek, Krystyna Szałankiewicz, Barbarą Wolańska, Marią Żółkiewicz i wieloma innymi. Skupione w KGW kobiety inicjują różne prace społeczne na rzecz środowiska i własnych gospodarstw rolnych oraz opieki i oświaty zdrowotnej. Wspierają różnego rodzaju lokalne inicjatywy, czynnie pracując przy elektryfikacji i gazyfikacji wsi, rozbudowie szkoły, budowie Domu Ludowego w Besku (w którym od tej pory prowadzone były wszystkie zebrania władz gminnych, wesela, odczyty itp.), remizy strażackiej, ośrodka zdrowia, kładki nad Wisłokiem (oddanej w 1971 r., a zmodernizowanej w 1997 r.). Przebrane w stroje ludowe, swoimi występami uświetniają również obchody świąt gminnych i kościelnych. W szczególności ich zaangażowanie widoczne jest przy obchodach dożynek wiejskich, gdzie śpiewem i tańcem wzbogacają te uroczystości.

Od początku lat 60. w Besku coraz aktywniej rozwijają się różne formy działalności artystycznej. Działają chóry, zespół muzyczny (mandolinistów) prowadzony przez tutejszego nauczyciela Józefa Muszyńskiego oraz amatorski zespół teatralny pod kierunkiem Władysława Kielara. Pracę tego zespołu aktywnie wspiera beskie Koło Gospodyń Wiejskich i miejscowi nauczyciele. Sami tworzą scenariusze i układy choreograficzne, szyją kostiumy, wykonują rekwizyty i dekoracje. Zespół wystawił następujące sztuki: Dziurdziowie Elizy Orzeszkowej, Dom pod Oświęcimiem Tadeusza Hołuja, farsę w czterech aktach Poseł czy kominiarz Józefa Wilhelma Rappaporta, sztukę w trzech aktach Zemsta cygana Romualda Rydza, a poza tym liczne jasełka czy prostą klasykę. Bescy aktorzy: Helena i Julian Szałankiewiczowie, Felicja Szałankiewicz czy Aniela Knurek i jej córka Stanisława Fundament dawali widzom to, co było praktycznie nieosiągalne – kontakt może z prostą, ale jednak kulturą. Dla generalnej większości beszczan była to jedyna możliwość obejrzenia jakiejś namiastki teatru.

 

Na bazie istniejącego wcześniej Koła Przyjaciół Żołnierzy powstało w Besku terenowe koło Ligi Obrony Kraju, którego założycielem był Władysław Mermer. Najwięcej chętnych skupiały ćwiczenia z broni małokalibrowej i pneumatycznej. Najlepsi strzelcy brali udział w zawodach strzeleckich, organizowanych przez wojewódzkie koło LOK. Członkowie koła w Besku, wśród których przeważała młodzież, w czynie społecznym wykonali strzelnicę, urządzili i wyposażyli w sprzęt ogródek jordanowski (park) oraz przeprowadzili akcję sadzenia drzew w rejonie przełomu Wisłoka. 13 grudnia 1981 r. po wprowadzeniu stanu wojennego beski LOK zaprzestał działalności.

 

W związku z odbudową i rozbudową kraju Polska potrzebuje rąk do pracy. Powoduje to odpływ dużej części młodych beszczan do miast: Sanoka, Krosna, Jasła, Zagórza. Codzienny dojazd zapewnia odbudowana linia kolejowa, poza tym część mieszka w prowizorycznych hotelach robotniczych lub wynajmuje kwaterę. Ten stan utrzymał się do lat 90., gdzie bezrobocie, a często upadek przedsiębiorstw wymusiły rozwój rodzimej inicjatywy.

W latach 50. wydajność upraw z jednego hektara jest niewielka: pszenica – 12 q, żyto – 12 q, jęczmień – 12 q, ziemniaki – 120 q, koniczyna i lucerna – 45 q, siano – 30 q; a z tego trzeba jeszcze oddać na potrzeby państwa przepisane prawem kontyngenty (zniesione dopiero na początku lat 70.); nie dorównuje to późniejszym wskaźnikom lat 70., gdy powszechnie stosowano nowe odmiany i nawozy sztuczne.

W 1965 r. z rolnictwa w Besku utrzymuje się 364 rodziny (na ogólną liczbę 575 wszystkich gospodarstw rolnych), poza Beskiem pracuje ok. 190. Na ogół są to małe gospodarstwa rolne, mające od jednego do kilku hektarów uprawianej ziemi, często o produkcji wielokulturowej. W tym czasie ogólna powierzchnia gruntów uprawianych przez rolników wynosi 174 ha, sadów – 47 ha, łąk – 44 ha, pastwisk – 13 ha, zaś lasów – prawie 4 ha. Jedno z największych gospodarstw, liczące 38 ha należało do probostwa. Wg spisu z 1965 r. wielkość beskich gospodarstw rolnych wyglądała następująco:

  • od 0 a do 10 a – 2 gospodarstwa,
  • od 10 a do 50 a – 80 gospodarstw,
  • od 50 a do 2 ha – 290 gospodarstw,
  • od 2 ha do 5 ha – 193 gospodarstwa,
  • od 5 ha do 7 ha – 9 gospodarstw,
  • powyżej 10 ha – 1 gospodarstwo.

Wśród zbóż dominuje pszenica (57% obsianych gruntów), a poza nią żyto (20%), jęczmień (16%) i owies (7%).[28]

 

Na początku lat 50. Besko zostało objęte powszechnym planem elektryfikacji (1952). Bardzo szybko wieś oplata sieć drewnianych słupów energetycznych, skąd poszczególne gospodarstwa robią indywidualne dołączenia. W 1954 r. prawie każdy dom był zelektryfikowany.

Istnienie sieci elektrycznej prowadziło do nabywania innych dóbr, pobierających prąd elektryczny – silników poruszających maszyny rolnicze (młockarnie, młyny, żarna, piły itp.), odbiorników radiowych i telewizyjnych, pralek i innych sprzętów gospodarstwa domowego. Wkrótce po wojnie, już w latach 50., pojawiły się w Besku radia wyłącznie odbiorcze, tzw. „kołchoźniki” (sygnał rozprowadzany był po wsi po sieci napowietrznej na słupach sieci energetycznej), nadające ustalony program, najczęściej Warszawę I, a czasem tutejszy koncert życzeń z lokalnego studia w Sanoku. Ale to dzięki nim mieszkańcy zapoznawali się z pierwszymi odcinkami słuchowisk: „W Jezioranach” czy „Matysiakowie”, przynoszącymi – poza nieodłączną propagandą – typowe, życiowe problemy. Program był stały, stąd też bywało, że ludność dostosowywała swoje zajęcia do ciekawszych audycji. W latach 60. we wsi masowo już zaczynają się pojawiać lampowe odbiorniki radiowe: „Aga”, „Mazur”, „Pionier” czy „Polonez”. Pierwszy telewizor w Besku pojawił się na początku lat 60. na Zakąciu (u Mermerów); w 1966 r. były już trzy telewizory. Lata 70. to masowy już zakup sprzętu radiowo-telewizyjnego i gospodarstwa domowego – pralki, lodówki, chłodziarki, kuchenki elektryczne są obecne w każdym już domu

 

Uszkodzony w czasie wojny budynek poczty, zbudowany jeszcze w latach 30., dłuższy czas mieścił się w prywatnym domu p. Zakarczmennego. Później poczta przeniosła się do pomieszczenia przy Domu Ludowym w Besku, obecnie zaś znajduje się w nowym budynku Urzędu Gminy w Besku. Długoletnią kierowniczką beskiej poczty była Maria Zakarczmenna.

Pierwsze telefony docierają do Beska w latach 60., ale posiadają je tylko instytucje: poczta, plebania, POM i SKR. Na gruntowną telefonizację wsi przyjdzie pora dopiero w latach 90.

 

W 1965 r. rozpoczęto gazyfikację wsi, której koszt wstępnie wyceniono na 5 mln zł, z niewielkim dofinansowaniem z budżetu państwa. Mieszkańcy decydują się na to przedsięwzięcie, dobrowolnie opodatkowując się z każdego gospodarstwa

 

W 1965 r., po śmierci ks. proboszcza Andrzeja Witki, parafię objął ks. Jan Mikosz (1919-2005), który trzy lata wcześniej przybył jako wikariusz do Beska. Aktywnie włączył się w budowę kościołów w Besku, Mymoniu i Porębach oraz w powstanie nowej parafii w Milczy.

 

W 1966 r. liczba mieszkańców Beska wynosi tylko 3200 osób, czyli prawie tyle, co po zakończeniu wojny. Spadek ludności spowodowany jest przede wszystkim przesiedleniami ludności ukraińskiej. Powojenny wyż demograficzny oraz napływ nowych osadników powoli wyrównują populację wsi.

Lata 70. to przyspieszony rozwój wsi. Zniesienie obowiązkowych kontyngentów pozwoliło rolnikom na sprzedaż nadwyżek upraw, co przełożyło się na polepszenie statusu materialnego mieszkańców.

 

Biegnąca przez wieś droga główna, dotychczas utwardzona, otrzymuje dobrą nawierzchnię asfaltową; most wybudowano wcześniej – w 1964 r. Dzięki tym nowym inwestycjom Besko bardziej otwiera się na świat, zwłaszcza gdy PKS uruchomił większą ilość kursów do Krosna, Rymanowa, Sanoka i dalej w Bieszczady. Także boczne drogi (do Mymonia, Bzianki i częściowo do Wzdowa) kryje się nawierzchnią bitumiczną. Przy głównej drodze powstał pawilon handlowy, będący w tamtych latach wizytówką wsi.

W 1971 r. wybudowano także nową kładkę nad Wisłokiem, która zastąpiła starą, jeszcze przedwojenną, kilkakrotnie niszczoną przez wezbrane wody rzeki. Powstały Społeczny Komitet Budowy Kładki w Besku postanowił wznieść obiekt trwały i bezpieczny, który mógłby służyć przez wiele lat, nie obawiając się powodzi i gwałtownych wezbrań Wisłoka (było to jeszcze przed budową zapory w Besku). Uroczyste przekazanie nowej kładki nastąpiło 20 czerwca 1971 r. W 1997 r. dokonano generalnego remontu kładki, w miejsce desek położono metalowe płyty, boki zaś wzmocniono solidnymi barierami.

 

Do lat 70. park dworski nie był zagospodarowany. Później kilkanaście osób w czynie społecznym zagospodarowało ten teren – wykonano ławki, wylano powierzchnię bitumiczną pod przyszłe boisko do koszykówki oraz urządzono plac zabaw dla dzieci. Park, jako modny teren rekreacyjny, był odwiedzany przez miejscową ludność. Dużych zniszczeń w drzewostanie dokonała w 1989 r. gwałtowna burza, po której zniszczony park przestał być odwiedzany. W 1996 r., przy wydatnej pomocy ówczesnego wikariusza, ks. Tadeusza Bernata, miejscowa młodzież odrestaurowała ławki, oczyściła z trawy boisko do koszykówki oraz wykonała boisko do piłki siatkowej. Później w dworskim parku urządzono teren zabaw dla dzieci i przyjemne miejsce sportowo-rekreacyjne dla młodzieży. W 2010 r. w zachodniej części parku rozpoczęto budowę Domu Kultury w Besku, nawiązującego swoją architekturą do istniejącego tu niegdyś dworu.

 

Budowa zapory wodnej w Besku (inni mówią: w Sieniawie) zmienia obraz gminy, zwłaszcza w jego południowej części. Olbrzymia zapora spiętrza wody Wisłoka, tworząc rozległe Jezioro Beskie. Całkowicie zmienia się siatka dróg, znika wisząca kładka na Zawoju, zmienia się przebieg szlaku niebieskiego (obecnie: zielonego).

 

Świetnie ten klimat zmian oddaje znamienny tekst ks. Mikosza:

Niegdyś wypadł pogrzeb na Mymoniu (…) Kiedy mnie zawieziono do domu zmarłej (prawie na końcu Mymonia) – nie mogłem się w tamtej części wsi zorientować, co to się porobiło. Od tamy, którą budują, wypuszczono szeroką asfaltową drogę przez koniec Mymonia – w stronę Pastwisk. Zmieniło to całkowicie wygląd wsi, ponieważ szosa jest podsypana wysoko, tak że wiele domów zostało w nizinie, podczas gdy przedtem górowały. Parafianie z Mymonia rozpoczęli też, ale już sami, własnymi siłami, budowę drogi szerokiej przez wieś, w stronę Beska. Gdy tę budowę skończą, będzie im można pogratulować – chociaż ja im mówię, że skończyły się dla nich czasy „wsi spokojnej”, bo niech no tylko ukończą tamę – a będą mieć zatrzęsienie turystów z prawdziwego zdarzenia, ale też różnych (zwłaszcza w lecie po wakacjach) włóczęgów (…), o których już mi teraz parafianie donosili z przełomu Wisłoka.[29]

 

16 października 1978 r. – dzień, który miał zmienić Polskę i świat. Na Stolicy Piotrowej zasiadł pierwszy Papież-Polak. Tak ten radosny fakt odnotowuje ks. proboszcz Jan Mikosz w swojej Kronice parafii Besko:

Największym przeżyciem parafialnym w dzień inauguracji pontyfikatu papieża Polaka Jana Pawła II było oglądanie w telewizji całej tej uroczystości z Rzymu. Na sumie w kościele było mało co ludzi. U mnie były na telewizji SS. Felicjanki. Ludzie płakali z radości i długi czas o niczym innym się nie mówiło przy spotkaniach prywatnych, jak tylko o tem, co się ostatnimi czasami działo w Rzymie na oczach całego świata. (…)

Sam przyjazd Ojca św. i Jego celebra Mszy św. na placu Zwycięstwa w Warszawie [w 1979 r. – Z.B.] przekazana w telewizji, wymiotła ludzi z ulic – wszyscy byli przy telewizorach, no i oczywiście potem komentowali każdy szczegół. Było to dla Polaków wszystkich – bardzo wielkie i radosne, łzy wdzięczności dla Boga wyciskające przeżycie. Ja – podobnie jak wielu kapłanów z naszej diecezji pojechałem na spotkanie z Ojcem św. do Nowego Targu. Pogoda dopisała przez cały czas nabożeństwa. (…) Niełatwo się było z powrotem dostać do domu ze względu na niekończący się sznur samochodów, ale w końcu na noc powróciliśmy do Beska. Ze względu na to, że prasa polska była bardzo skąpa w opisie tych wielkich wydarzeń – dlatego postanowiłem zamiast kazań przekazać wiernym poszczególne etapy wizyty Ojca św. i Jego przemówień i homilii. Słuchali tego parafianie z bardzo wielkim zainteresowaniem, gdyż, jak powiedziałem, z prasy ani z radia tego dowiedzieć się nie mogli.[30]

 

Nie wszyscy wiedzą, że Karol Wojtyła – jako ksiądz, biskup, arcybiskup i kardynał – kilkakrotnie przejeżdżał przez Besko. Po raz pierwszy miało to miejsce 3 sierpnia 1953 r., gdy młody ksiądz dr teologii wraz z 17 przyjaciółmi jechał pociągiem z Krakowa do Ustrzyk Dolnych. Znając jego pasję krajoznawczą, może nawet przy dojeździe pociągu do Beska opowiadał im o przełomie Wisłoka. To właśnie wtedy odbył dwutygodniowy rajd pieszy czerwonym szlakiem z Wołosatego aż do Krynicy. Podobnie stało się w lipcu 1957 r. – wtedy dwukrotnie przejeżdżał przez Besko. Po raz czwarty mijał Besko na przełomie czerwca i lipca 1958 r. Na początku lipca 1963 r. ks. biskup Karol Wojtyła po raz piąty krakowskim pociągiem (prawdopodobnie) minął Besko, obchodząc swoisty jubileusz swojej pierwszej bieszczadzkiej eskapady. 1 kwietnia 1966 r. ks. arcybiskup Wojtyła celebruje mszę św. u oo. franciszkanów w Sanoku – wtedy szósty raz – być może już samochodem – przejeżdża przez Besko. 7 lipca 1968 r. najmłodszy w Polsce ks. kardynał przewodniczy uroczystej koncelebrze w Jasieniu k. Ustrzyk Dolnych; nie jest jednak pewne, czy także jechał wtedy przez Besko.

14 września 1974 r. krakowski metropolita odwiedził nieodległe sanktuarium w Starej Wsi, gdzie wziął udział w uroczystościach religijnych z okazji Roku Świętego. Tak się jednak składa, że w tym samym czasie w Besku (dokładnie 15 września, w niedzielę) trwają wielkie uroczystości odpustowe, stąd nie wiadomo, czy ktoś z beszczan wziął udział w starowiejskich uroczystościach.

Od 2 do 8 sierpnia 1978 r. ks. kardynał spędzał urlop na leżącej blisko Wisłoka łączce w pobliskich Pastwiskach, odwiedzany czasem przez mieszkające tu małżeństwo Janinę i Stefana Kosiarskich.[31] Pragnąc zachować incognito, prosił, by nikomu nie mówili o jego obecności tutaj. Telegram wzywający kardynała do Krakowa, w związku z wyjazdem na konklawe po śmierci papieża Pawła VI (6 sierpnia 1978 r.), przyniósł dostojnemu gościowi syn Kosiarskich, Wojciech. Kardynał wyjechał. Później powrócił jeszcze w te strony – we wrześniu był w Miejscu Piastowym, później odwiedził jeszcze ss. służebniczki ze Starej Wsi. Wracając, zatrzymał się w starym kościółku w Bliznem, gdzie modlił się przed obrazem Matki Bożej Pełnej Łaski. To ostatnia świątynia w regionie, która odwiedził jeszcze jako kardynał…[32]

 

Rok 1980, rok „Solidarności”. W zakładach pracy i w beskiej szkole powstają niezależne samorządne związki zawodowe. Wprowadzony 13 grudnia 1981 r. stan wojenny nie tylko powoduje załamanie się ruchu związkowego, ale także rezygnację, frustrację i często emigrację.

 

Ale w Besku przełom lipca i sierpnia 1980 r. to ciężka walka z żywiołem. Gwałtowne, ulewne deszcze podniosły poziom wody w Wisłoku, zalewając Poręby i Bziankę. Tak relacjonuje to parafialna kronika:

W tym tygodniu przez 3½ godziny tak lało, że ku swojemu przerażeniu zobaczyłem, że przed nową plebanią utworzył się staw wody, która przez garaże wtargnęła do piwnic i wszystkie piwnice zalała. Po skończeniu się ulewy, zacząłem wodę z piwnic wylewać, trwało to bardzo długo (…)

Ze wszystkich stron napływają hiobowe wieści, nawet i takie, że zapora na Mymoniu cała drży od naporu wody. Sieje to trochę przerażenia wśród ludzi – ale niebezpieczeństwo jest wielkie, gdyż ulewne deszcze (oberwania chmur) stale się powtarzają. Wisłok groźny – pełny po brzegi wody rwącej – zalał całą Bziankę i Poręby. Ludzi z obydwu wiosek ewakuowano. Kto mógł, znalazł schronienie u swych krewnych i znajomych w Besku. (…)

Byłem na Porębach. Obraz nędzy i rozpaczy. Woda wlała się do domów – zniszczyła podłogi, meble. Biedni ludzie. Gospodyni z plebanii, p. Szewczyk Maria, gotuje zupy, herbatę i ludzie trochę z tego korzystają.[33]

 

Opieka zdrowotna wsi była niedostateczna. Na miejscu była siostra infirmerka, lecząca niezbyt skomplikowane przypadki, w cięższych chorobach chory był odwożony do lekarza w Sanoku lub do szpitala. Rwaniem zębów zajmowali się kowale; dwie słynne kuźnie, istniejące jeszcze sprzed wojny, to nieistniejąca dziś kuźnia koło dzisiejszego zajazdu „U Kowala” (stąd nazwa) oraz koło przystanku PKP (budynek istnieje do dzisiaj). Taka opieka zdrowotna i stomatologiczna istniała jeszcze na początku lat 60.

Pierwszy skromny gabinet lekarski mieścił się w wynajętym pomieszczeniu w domu Adama Kornasiewicza, później zaś w budynku domu ludowego (późniejszej poczty). Lekarze dojeżdżali z pobliskich miejscowości (doktorzy: Ściborowicz, Kęska, Rejnin czy Rodkiewicz, który przyjmował już w nowym w ośrodku zdrowia). Stan taki trwał przez kilkanaście lat. Aby pozyskać na stałe lekarza, wieś – częściowo w czynie społecznym, a po części z dotacji państwowych – zakupiła odpowiedni budynek z działką, który po generalnym remoncie przystosowano na publiczny ośrodek zdrowia. Zaplanowano w nim izbę przyjęć, gabinet lekarski, stomatologiczny, zabiegowy i zaplecze sanitarne. Obok niego powstaje mieszkanie dla lekarza. Wspólna jest kotłownia. Z przyczyn materialnych ośrodek zostaje oddany do użytku dopiero na początku lat 80. Odtąd zatrudnia stałego lekarza i stały personel medyczny. Funkcję lekarza pełni w tych latach dr Jacek Andrzej Buchelt, pielęgniarkami są Krystyna Zubik i Krystyna Łącka. W końcu dekady lekarzem jest internista dr Krzysztof Such, ale poza nim przyjmuje także dr Zbigniew Pasek, neurolog dziecięcy. Zwiększyła się także ilość pielęgniarek – do dotychczasowych doszły jeszcze Maria Łącka i Maria Szałankiewicz. W 2001 r. powołano Samodzielny Publiczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej w Besku (SPZPOZ) z wieloma gabinetami specjalistycznymi.

 

Terytorialnie Besko od czasu wojny stanowiło gromadę, najniższą jednostkę podziału administracyjnego, w ramach powiatu sanockiego, należącego do nowo utworzonego województwa rzeszowskiego. Długoletnim przewodniczącym Gromadzkiej Rady Narodowej w Besku był Władysław Semenowicz, a sekretarzem – Piotr Kielar. Beska gromada obejmowała wtedy trzy wsie: Besko, Mymoń i Poręby, czyli obszar późniejszej gminy.

 

Taki stan rzeczy utrzymuje się do 1 stycznia 1973 r. (z przedłużeniem do 1975 r.), gdy po reformie administracyjnej w miejsce gromad utworzono znacznie od nich większe gminy, przyporządkowane bezpośrednio pomniejszonym województwom. Powiaty zostają zlikwidowane. Besko – jako jedno z wielu sołectw – funkcjonuje w gminie Zarszyn w województwie krośnieńskim. Decyzja włączenia Beska do gminy Zarszyn nie była szczęśliwa dla obydwu stron. O ile bliskość władz wojewódzkich sprzyja rozwojowi wsi, o tyle wspólnota gminna z sąsiednim Zarszynem powoduje różne konflikty – zarówno w łonie wspólnej rady gminy, jak też wśród mieszkańców. Taka sytuacja trwała blisko dwie dekady. W latach władzy ludowej z przyczyn politycznych niemożliwe są jakiekolwiek poważniejsze zmiany tego stanu rzeczy, dopiero rok 1989 otwiera nowe perspektywy.

23 lutego 1990 r. na jednym z zebrań wiejskich postanowiono powołać społeczny komitet wodno-kanalizacyjny, społeczny komitet ds. utworzenia gminy w Besku (tzw. komitet administracyjny) oraz społeczny komitet ds. telefonizacji wsi (stanowiący poszerzenie już istniejącego).

27 maja 1990 r., w czasie wyborów do rad gminy w Zarszynie, radnymi z terenu Beska i Mymonia zostali: Adam Iżowski, Eugeniusz Kornasiewicz (Mymoń), Stanisław Kornasiewicz, Józef Kwiatkowski, Stanisław Pilecki, Józef Rybicki i Zygmunt Wolański.

Powszechne w Besku jest pragnienie odłączenia się od gminy Zarszyn, ale początki „rozwodu” (z konieczności – jak mówią beszczanie) z gminą Zarszyn były niezwykle trudne. Udaje się to dopiero w jesieni 1990 r., po wielu zabiegach beskich radnych i wyrażeniu woli mieszkańców Beska, Mymonia i Poręb (czyli dawnego obszaru byłej Gromady Besko). Główny ciężar batalii spoczął jednak na siedmiu ww. radnych, którzy, mając poparcie swych lokalnych środowisk, 6 września 1990 r. wnieśli tę sprawę pod obrady rady gminy. 12 września odbyło się głosowanie – na 22 radnych gminy, 10 było za odłączeniem, ale 12 – przeciw. Wobec takiego wyniku radni z Beska opuścili salę obrad, przekazując zarazem na ręce Przewodniczącego Rady Gminy Zarszyn pismo o następującej treści, podpisane przez radnych z Beska i Mymonia:

 

Besko, dnia 1990-09-12

 

Przewodniczący Rady Gminy w Zarszynie

 

My, niżej podpisani radni wsi Beska, Mymonia i Poręb, rezygnujemy z dalszej działalności w Radzie Gminy Zarszyn.

Nasza zgoda na kandydowanie wynikała z przemian, jakie zaszły w ostatnim okresie w naszym kraju. Mieliśmy nadzieję na zmianę starych struktur zarządzania gminą. Okazało się to niemożliwe.

Prawie każda nasza inicjatywa w tym kierunku była skutecznie blokowana. Stare struktury pozostały niezmienione, np. tryb powoływania sekretarza UG, niezgodny z literą „Ustawy o samorządzie terytorialnym”. Ślubowaliśmy w przekonaniu spełnienia woli wyborców w nowej rzeczywistości. Nasze oczekiwania spełzły na niczym. Inicjatywa utworzenia gminy w Besku ma szerokie poparcie całej społeczności wsi Beska, Mymonia i Poręb. Przy zróżnicowanych opiniach społeczeństw poszczególnych wsi podczas przeprowadzonych konsultacji społecznych, radni stosunkiem głosów 10 do 12 podjęli uchwałę negatywną.

W wystąpieniach radnych na sesji, podsumowujących wyniki konsultacji, wnioskowano zablokowanie wszelkich środków finansowych na okres 10 lat, a nawet grożono rzuceniem mandatu radnego w przypadku utworzenia gminy w Besku.

W świetle zaistniałej sytuacji pogłębiającego się konfliktu, nie widzimy perspektyw dalszego działania.[34]

 

Następne działania przeniesiono już na forum Urzędu Wojewódzkiego i Sejmiku Samorządowego w Krośnie oraz Rady Ministrów w Warszawie.

Wszystkie wymienione podmioty okazały przychylność nowej inicjatywie, zresztą bardzo dobrze przygotowanej pod względem dokumentacyjnym. Szczególnego poparcia udzielił ówczesny wojewoda krośnieński, Zygmunt Błaż.

Decyzja o utworzeniu nowej gminy ukazuje się 7 stycznia 1991 r. w ministerialnym Dzienniku Ustaw, ale formalnie nowa gmina zaczęła istnieć 2 kwietnia 1991 r.[35]

 

 

[1] Myczkowski Lesław, op. cit., s. 112-113. Nie były to odosobnione incydenty – w 1939 r. po zajęciu Krasiczyna przez wojska sowieckie, żołnierze otworzyli zamkową kaplicę, w której spoczywały trumny Sapiehów, i sprofanowali ciała. Warto dodać, że zmarły w 1934 r. Gustaw Truskolaski (ur. w 1870 r.), dca 2 Pułku Strzelców Podhalańskich w Sanoku, był wujem malarza 1. poł. XX w. – Zdzisława Truskolaskiego, cenionego ekspresjonisty, związanego z Jasłem i Krosnem.

[2] Na Babiej Górze (Pańskiej Górze) zginął po wojnie m. in. wspomniany już Bolesław Kijowski, który wraz z kilkoma innymi chłopcami postanowił włożyć do ogniska pocisk moździerzowy. Pozostali odnieśli różne obrażenia. Jako ciekawostkę warto dodać, że na Babiej Górze znajdowała się mała, prymitywna cegielnia, funkcjonująca jeszcze długo po wojnie. Obecnie przypomina o tym jedynie nazwa ul. Cegielnianej i budynki.

[3] Podaję za: Gajewski Benedykt, op. cit., s. 112.

[4] Informację tej treści podaję za dwiema ustnymi relacjami (Banek, Kasperkowicz), brak mi natomiast jakiegoś dokumentacyjnego potwierdzenia.

[5] Przez 40 lat ukrywał się przed NKWD (później KGB), które zaciekle tropiło byłych członów UPA i OUN. Jego ojciec, po przyjeździe na Ukrainę, uznany za kułaka, szybko zmarł, zaś matka, wywieziona do Omska na Syberii, nigdy stamtąd nie wróciła. Syberyjską odyseję przeżyły tylko siostry. Podaję tę informację za pamiętnikiem St. Banka (Banek Stanisław, op. cit. s. 202.).

[6] Nie wyjechał jednak wraz z Niemcami z Polski, jak podają niektóre źródła. Po wojnie na krótko został dyrektorem państwowej fabryki gumy w Łodzi, lecz gdy zorientował się, że nadchodzi pełny stalinizm, postarał się o rzekomo emigracyjny wyjazd do Izraela. Podróż skończył w Wiedniu, swym rodzinnym mieście.

[7] Jerzy Myczkowski miał dwoje dzieci – Leszka, autora wielekroć cytowanego pamiętnika Moja droga do adwokatury, oraz Teresę, która zmarła w Sanoku na tyfus w maju 1945 r.; została pochowana w rodzinnym grobowcu w Besku, obok dziadka Truskolaskiego. Jako ciekawostkę warto podać, że w tym samym grobowcu spoczywa również zmarły w 1944 r. ośmioletni Z. Schmidt, być może syn Oskara Schmidta, administratora majątku.

[8] Oddzielny problem stanowiła sprawa przesiedlenia beskidzkich Łemków i Bojków, podkreślających często swoją niezależność, zarówno od Polski, jak też Ukrainy. Zagadnienie było tym hardziej skomplikowane, ponieważ chodziło o właściwe określenie przynależności narodowościowej tej grupy etnicznej oraz jej związków z państwem polskim.

[9] Przyjeżdżać co roku do Beska… Krótki wywiad z p. Olgą Kopiną [w:] „Czarno na białym”. Gazetka gimnazjalna – Gimnazjum w Besku, nr 54, wrzesień 2009.

[10] W nocy z 29 na 30 grudnia 1945 r. na wieś napadł oddział UPA, wspomagany – o czym mało kto wie – przez rodzimych ukraińskich mieszkańców tej miejscowości! Spalono wtedy 152 domy oraz zamordowano 17 Polaków. Sygnałem do napadu na wieś było wysadzenie pobliskiej stacji kolejowej. Tablica upamiętniająca to wydarzenie wraz z nazwiskami osób pomordowanych znajduje się w nowosieleckim kościele.

[11] Opis na podstawie pamiętnika S. Banka (Banek Stanisław, op. cit., s. 195-196.).

[12] Nie wiadomo, skąd wzięła się, podawana w niektórych źródłach (Gajewski powołuje się tutaj na relację świadka, ale pamięć może być selektywna), liczba aż 312 domów opuszczonych przez Ukraińców. W tamtych czasach domy były zamieszkiwane przez rodziny wielodzietne i wielopokoleniowe, więc – przeliczając to statystycznie – w Besku powinno być blisko 3000 Ukraińców, co jest absurdem.

[13] Oprac. na podst. trzech źródeł: książki B. Gajewskiego (Gajewski Benedykt, op. cit., s. 123-136.) [bardzo liczne nieścisłości], pamiętnika S. Banka (Banek Stanisław, op. cit., s. 207-211.) oraz wypisów z archiwum sanockiego. Dokonano poprawek przy nazwiskach, likwidując literowe najczęściej błędy, dodano numery domów (czasem pod jednym dachem mieszkało nawet kilka rodzin). Problemy z właściwą identyfikacją występują w nazwiskach, noszonych przez wielu mieszkańców, gdzie nawet imię nie stanowi wyróżnika.

[14] Kilkanaście lat temu rozmawiałem z córką (dziś już nieżyjącą) jednego z powojennych beskich działaczy, która twierdziła, że Żubryd wydał na jej ojca wyrok śmierci, niewykonany jednak (Z.B.).

[15] Wg: http://prawica.net/node/10376.

[16] O Antonim Żubrydzie, dowódcy oddziału partyzanckiego NSZ „Zuch”, obiektywnie pisze się dopiero od kilkunastu lat; dokładne informacje o nim pojawiły się w dostępnych w Internecie „Brzozowskich Zeszytach Historycznych” – cz. III i IX czy książce Mieczysława Kocyłowskiego Byłem zastępcą Żubryda. Nade wszystko warto jednak polecić znakomitą książkę dr. Waldemara Basaka Rzecz o majorze Antonim Żubrydzie, ale głównie 2. wydanie, zawierające fragment napisany przez Janusza Niemca (syna Żubrydów), dot. listu wysłanego przez Jerzego Vaulina; poza tym wprowadzono sporo poprawek i uzupełnień.

[17] Do 1952 r. część Bieszczadów, m. in. Ustrzyki Dolne, Ustianowa, Krościenko, Czarna należały do Ukraińskiej SRR. W 1951 r. ZSRR i Polska podpisały wzajemne porozumienie o wymianie terenów przygranicznych: Polska oddała tereny k. Rawy Ruskiej, Uhnowa i Krystynopola (bogate w złoża węgla), w zamian uzyskując wschodni obszar Bieszczadów.

[18] Podobnie jak przy liście wywiezionych, także tutaj posłużono się trzema źródłami: książką B. Gajewskiego (Gajewski Benedykt, op. cit., s. 137-145) [z nieścisłościami]), pamiętnikiem S. Banka (Banek Stanisław, op. cit., s. 212-214.) oraz wypisami z archiwum sanockiego. Dokonano nieznacznych poprawek przy nazwiskach (literówki).

[19] Nie każdy wie, że pospolita w Besku i całej wschodniej Polsce gw. nazwa ziemniaka („bandurka”) pochodzi – po licznych przekształceniach – z niemieckiej nazwy landu Brandenburgia, skąd ziemniaki przywędrowały do Polski za czasów pruskich; z kolei nazwa „kartofel” jest zapożyczona z włoskiego „tartufolo” (trufla); tylko „ziemniak” jest słowiański. Nota bene, dzisiaj „dziamane bandurki” to jedna z wysoko cenionych regionalnych potraw…

[20] Kronika parafii Besko ks. Mikosza podaje rok 1953, co powielają inne źródła. Tę także datę podają byli mieszkańcy Beska, mieszkający na Ukrainie. Rok 1956 wymienia z kolei opracowanie dot. cerkwi Podkarpacia (Michniewscy M. i A., Duda M., Cerkwie drewniane Karpat – Polska i Słowacja. Przewodnik. Oficyna Wydawnicza „Rewasz”. Pruszków 2003).

[21] Nabożeństwo za zmarłych w Kościele wschodnim, odpowiednik rzymskokatolickiego Requiem.

[22] Przeszłości nie można odwrócić… Patrząc z perspektywy czasu na ówczesne wydarzenia, dostrzegamy szereg błędnych decyzji. Jedną z nich, brzemienną w skutki, była właśnie podjęta przez lokalnych działaczy rozbiórka drewnianej cerkwi, która wszak jako pierwszy zabytek sztuki cerkiewnej witałaby przyjezdnych z Polski centralnej, a stojąc tak blisko drogi głównej, byłaby magnesem przyciągającym turystów. Temat rozbiórki cerkwi, kiedyś traktowany jako nieobecny w rozmowie, powoli staje się historią, a młodzi beszczanie pozbawieni są już bagażu zaszłości.

[23] Wywiad z Eugeniuszem Pelczarem (przeprowadzony przez Kamila Pelczara) – Tu moje korzenie… Zapis rozmów z mieszkańcami Beska. Praca w maszynopisie, Besko 2001, s. 36-37.

[24] United Nations Relief and Rehabilitation Administration (Administracja Narodów Zjednoczonych do Spraw Pomocy i Odbudowy) – organizacja utworzona przez Narody Zjednoczone w 1943, w Waszyngtonie, w celu udzielenia pomocy obszarom wyzwolonym w Europie i Azji po zakończeniu II wojny światowej. Ok 70% świadczeń na rzecz UNRRA pochodziło z USA, Polska zaś była jednym z największych świadczeniobiorców. Organizację rozwiązano w 1947 r.

[25] Wywiad z Marią Zielonką (przeprowadzony przez Anetę Wronę) – Tu moje korzenie… Zapis rozmów z mieszkańcami Beska. Praca w maszynopisie, Besko 2001, s. 23.

[26] Aby uświadomić sobie wygląd takiej wsi, wystarczy wyjechać na pobliską Ukrainę i odwiedzić którąś z okolicznych wiosek (np. Libuchorę pod Pikujem 1407 m, porównywalną wielkością z Beskiem). Tak wyglądała polska wieś zaraz po wojnie…

[27] Tu zabawne wydarzenie: najstarsi pamiętają kobiece sukienki i spódnice z tamtych lat – otóż kwaterujący w 1944 r. w Besku Rosjanie przywieźli z Sanoka „znalezioną” belę tkaniny, zdobioną w egzotyczne wzory. Po paru dniach niemal wszystkie młode beszczanki nosiły identyczne suknie…

[28] Dane z lat 50. i 60. podaję na podstawie książki B. Gajewskiego (Gajewski Benedykt, op. cit., s. 114-115.), który z kolei opiera się na pracy beskiej nauczycielki, Cz. Czaplińskiej (Czaplińska Czesława, Ludność Beska, jej zajęcia, wpływające na przemiany wsi. Praca dyplomowa. Besko 1966.).

[29] Mikosz Jan, ks., op. cit.

[30] Mikosz Jan, ks. op. cit.

[31] Stefan Kosiarski zmarł 16 stycznia 2013 r. Państwo Kosiarscy mieszkali w Pastwiskach w małym domu przed parkiem. Ze wzruszeniem wspominali tamte chwile, pokazując zdjęcia ze swej wizyty u Ojca Św. Jana Pawła II w Watykanie. On wszystko pamiętał… W pastwiskim kościele znajduje się figura Matki Bożej Fatimskiej, dar Ojca św. Warto odwiedzić Pastwiska w niedzielę – choćby idąc zielonym szlakiem z Beska w Beskidy – by po mszy św. o godz. 10.00 udać się dalej do Puław i na Bukowicę. O kontaktach z kardynałem Wojtyłą i późniejszym papieżem Janem Pawłem II opowiada książka Stefana Kosiarskiego Tego nie mogę zapomnieć (powyższy epizod na stronie 67.).

[32] Pięknie o tym pisze Andrzej Potocki w swej książce Bieszczadzkimi śladami Karola Wojtyły. Brzozów 1992.

[33] Mikosz Jan, ks., op. cit.

[34] Wolański Zygmunt, W naszej Gminie Besko przez dziesięć lat… i następne pięć lat. Besko 2006, s. 14-15.

[35] Zawartość większości podrozdziałów historycznych byłaby zubożona, gdyby nie obszerny pamiętnik śp. Stanisława Banka (1946-1998) – bardzo osobisty i dygresyjny, zawierający obok szeregu faktów i anegdot, również głęboko wewnętrzne refleksje i opinie Autora, który z pasją tropiąc skomplikowaną i niejednorodną historię swojej miejscowości, zmagając się zarazem ze swoim częściowym paraliżem, z trudem przelewał na papier tysiąc lat dziejów Beska (Historia wioski Besko). Wiele faktów czy hipotez Autora inspirowało mnie do szerszego przyjrzenia się danemu zjawisku, poznaniu kontekstu, porównaniu źródeł. Ale ta gawęda (bo tym w istocie jest ów pamiętnik) jest przede wszystkim nieprzebranym zbiorem anegdot o „ludziach i chwilach”, z których tylko fragment zaczerpnąłem. Podziwem zaś napełnia mnie benedyktyńska praca Autora (zwłaszcza w części I), polegająca na wyszukiwaniu i mozolnym przepisywaniu dziesiątek źródeł w bibliotekach i archiwach Sanoka, Przemyśla i Krakowa oraz wiele rozmów, które odbył z żyjącymi jeszcze za jego czasów świadkami historii [Z.B.]