I. 8. Flora i fauna. Ochrona przyrody

Współczesna szata roślinna i świat zwierzęcy na obszarze Polski jest dziedzictwem okresu polodowcowego; ukształtowały się w holocenie, czyli w ciągu ostatnich 10 tysięcy lat. Zlodowacenia plejstoceńskie zniszczyły ciepłolubną florę i faunę trzeciorzędu; dawny świat roślinny i zwierzęcy musiał ustąpić miejsce roślinom i zwierzętom żyjącym w tundrze i suchym, zimnym stepie. Zlodowacenie małopolskie – jedyne, które dotarło „blisko” Beska, opierając się o widoczne stąd wzgórza Pogórza Dynowskiego – determinowało warunku na przedpolu lodowca.

W Besku roślinność była wtedy podobna do tej, która dziś rośnie w Tatrach powyżej 2000 m – mchy, porosty, nikłe rośliny naczyniowe, szybko kwitnące i owocujące, niskie, karłowate brzozy, sosny, świerki, płożące się po ziemi…

Później warunki się zmieniły. Lodowiec znacznie się cofnął, na teren południowej Polski powróciły lasy – najpierw ogromne iglaste bory, po których bujnie rozprzestrzenił się las liściasty. W tzw. okresie borealno-atlantyckim (7700-5100 lat temu) na naszych ziemiach pojawił się dąb szypułkowy (Quercus robur), lipa (Tilia), wiąz (Ulmus), olsza (Alnus), jesion (Fraxinus), klon (Acer), lokalnie zaś zaczyna pojawiać się grab (Carpinus) – to właśnie on użyczył później nazwy przysiółkowi Hrabeń. Bariera górska na południu ograniczała przenikanie gatunków wymagających bardziej sprzyjających warunków klimatycznych, stąd obserwujemy pewne ubóstwo i małe zróżnicowanie zbiorowisk roślinnych w porównaniu z krajami położonymi na południe od Karpat. Roślinność na nasze tereny wędrowała głównie ze wschodu i z południowego zachodu, zgodnie z ukształtowaniem powierzchni.

Około 5000 lat temu klimat znowu się ochłodził, nastąpiła ekspansja lasów iglastych oraz bukowych. A jeszcze później rozpoczęła się era panowania człowieka, który poprzez wypalanie leśnych ostępów poszerzał swoje posiadanie… Od XIII w., czyli trwałego osiedlenia się ludzi na tych terenach, zmiany antropogeniczne wycisnęły już niezatarty ślad na przyrodzie Dołów Jasielsko-Sanockich.

 

Pod względem florystycznym okolice Beska mają charakter przejściowy i stanowią podwójną granicę – tu mieszają się gatunki zachodnio- i wschodniokarpackie (bieszczadzkie), tu także przez niskie przełęcze beskidzkie przechodzą gatunki południowe, niewystępujące w północnych obszarach Podkarpacia.

 

Patrząc z lotu ptaka na gminę Besko, rzuca się przede wszystkim w oczy nierównomierność zalesienia; tylko w południowej części gminy widać dwie niewielkie enklawy leśne (Las Mymoński i Las Hrabeński), natomiast w części północnej dominują rozległe aż po horyzont łąki i pola uprawne.

 

Zarządcą lasów na terenie gminy Besko – w imieniu Skarbu Państwa i Ministerstwa Środowiska – jest Nadleśnictwo Rymanów. W gminie Besko administruje powierzchnią 228 ha poprzez Leśnictwo Posada Zarszyńska (z leśniczówką w Besku). Leśnictwo to obejmuje również część gruntów położonych na terenie gminy Zarszyn. Łączna powierzchnia całego leśnictwa wynosi 802 ha.

Nadleśnictwo Rymanów prowadzi gospodarkę leśną zgodnie z zapisami Planów Urządzenia Lasu, wykonywanymi co 10 lat. Gospodarkę leśną prowadzi się wg czterech następujących zasad: powszechnej ochrony lasów, trwałości ich utrzymania, ciągłości i zrównoważonego wykorzystania wszystkich funkcji lasów oraz powiększania zasobów leśnych.

Nad gruntami leśnymi, które nie stanowią własności Skarbu Państwa (czyli lasem należącym do osób fizycznych lub do mienia gminy) nadzór nad gospodarką leśną sprawuje władza lokalna (starosta, wójt), która w drodze porozumienia powierza zwykle nadzór nadleśnictwu.

Środowisko leśne w gminie, mimo dużej penetracji, zwłaszcza w okresie grzybobrania, nie jest na szczęście bardzo niszczone – oczywiście, pozostają smutne „pamiątki”: butelki, reklamówki, czasem wyrzucane do lasu śmieci. Ich uprzątaniem zajmują się – w trakcie wykonywania czynności służbowych – pracownicy nadleśnictwa, czasem z dziećmi i młodzieżą szkolną (np. w ramach akcji „Sprzątanie Świata” czy „Dzień Ziemi”). Pracownicy Nadleśnictwa Rymanów od wielu lat współpracują ze szkołą w Besku, współorganizując konkursy ekologiczne, wygłaszając multimedialne pogadanki czy biorąc udział w wycieczkach krajoznawczo-ekologicznych.

 

Lesistość w gminie Besko jest niska – sięga tylko 9% powierzchni. Las Hrabeński i Las Mymoński są bardzo przeobrażone; działalność człowieka spowodowała zastąpienie pierwotnego drzewostanu dębowo-grabowego stanowiskami buka, olchy, grabu z domieszką sztucznie wprowadzonej sosny i świerka. Tym niemniej i tu można znaleźć cenne z przyrodniczego punktu widzenia rośliny.

Niegdyś lesistość tej ziemi była dużo większa – świadectwem tego są liczne nazwy topograficzne, nawiązujące do konkretnych gatunków drzew lub do lesistości w ogóle oraz do działań człowieka z nią związanych.

Pod rokiem 1518 wspominana jest w sanockich Aktach Grodzkich i Ziemskich nazwa Las Mymoński (wioska Mymoń wtedy jeszcze nie istniała). Ale prawdopodobnie sama nazwa własna Beska, a na pewno pobliskiej Bzianki świadczy o występowaniu tutaj dużej ilości bzów (Sambucus nigra), które dostarczyły „imienia” formującym się osadom. Także nazwa wsi Poręby świadczy o sposobie pozyskania tego terenu. Prosta etymologia wielu lokalnych i rodzinnych nazw pól i łąk (np. Olszynki, Porąbki, Grabnik, Jawornik, Za Buczkami i in.), nie wspominając już o „grabowej” Hrabeni, przypomina o dawnej szacie roślinnej i występujących tam gatunkach drzew.

W czasie stopniowego zasiedlania nizinnej części doliny Wisłoka lasy były systematycznie wycinane – z uwagi na żyzność gleb zamieniano je w poręby, które następnie były wypalane, wzruszane radłem lub prymitywnym pługiem, bronowane i wreszcie uprawiane[1]. Trudno jednak dziś określić, jaki zasięg miały tereny leśne kilkaset lat temu; by to zrobić, należałoby przeprowadzić badania palinologiczno-gleboznawcze, co jednak jest i drogie, i pracochłonne.

Dla pierwotnych osadników las pełnił bardzo ważną rolę – dostarczał budulca, tworzył przyjazne dla człowieka środowisko klimatyczne, regulował stosunki wodne w glebie, był źródłem opału, pozyskiwano w nim grzyby i owoce runa leśnego (poziomki, borówki) i krzewów (maliny, jeżyny, śliwki tarniny), stanowił wreszcie ostateczne schronienie w razie ucieczki. Leśne dąbrowy i buczyny były chronione, głównie przez właścicieli wsi, gdyż pozyskiwano w nich pokarm dla nierogacizny (żołędzie i bukiew). Dokument z lustracji starostwa sanockiego podaje w 1565 r., że na wypasach leśnych było 1550 świń, z czego na samo Besko przypadało aż 400 sztuk[2].

Wspomniane nazwy potwierdzają zarazem biologiczne zróżnicowanie w drzewostanie tego terenu. Dzisiaj drzewostan tych lasów składa się głównie z jodły pospolitej (Abies alba) i buka zwyczajnego (Fagus sylvatica), ale rośnie tu także jawor (Acer pseudoplatanus), grab (Carpinus betulus), topola, zw. czasem osiką (Populus tremula), lipa (Tilia cordata), brzoza brodawkowata, zw. też białą (Betula pendula), a w miejscach wilgotnych – olsza (Alnus glutinosa), popularnie zw. olchą. Wśród drzew można wypatrzyć dziko rosnące wiśnie i czereśnie, zasiane bądź przez ptaki, bądź wskutek celowych działań ludzi. Na polany i nieużytki powoli wkracza jałowiec (Juniperus communis) z rzędy cyprysowatych, szczególnie widoczny na zboczach Jaru Wisłoka w Besku. Powszechna jest tez dzika róża (Rosa canina).

We florze leśnej lasów brak jest natomiast naturalnych stanowisk świerka (Picea abies), drzewa stref chłodnych i górskich; z uwagi na wysokość terenu oraz warunki klimatyczne pomiędzy Osławą a Wisłoką świerk nie występuje lub nie jest drzewem dominującym. Natomiast możemy go spotkać w ogrodach i przydomowych laskach.

 

W bukowo-grabowo-dębowym runie leśnym można spotkać charakterystyczne dla tego zespołu rośliny: konwalię majową (Convallaria maialis), konwalijkę dwulistną (Maianthemum bifolium), kokoryczkę wielokwiatową (Polygonatum multiflorum), kokorycz pełną (Corydalis solida), leczniczy szczawik zajęczy (Oxalis acetosellas), miodunkę miękkowłosą (Pulmonaria mollis), pierwiosnek wyniosły (Primula elatior), a miejscami kopytnik pospolity (Asarum europaeum). Z traw bardzo pospolita jest kupkówka pospolita (Dactylis glomerata), czyli popularny rajgras oraz drżączka średnia (Briza media); z paproci nerecznica samcza (Dryopteris filix-mas), języcznik zwyczajny (Phyllitis scolopendrium) oraz orlica pospolita (Pteridium aquilinum)[3].

Z roślin chronionych możemy na śródleśnych polanach odnaleźć dwa storczyki: podkolana białego (Platanthera bifolia), mającego bardzo intensywny zapach, oraz rzadkiego gnieźnika leśnego (Neottia nidus-avis), rosnącego w partiach cienistych buczyn. Ochronie podlegają także dwie krzewinki: wawrzynek wilcze łyko (Daphne mezereum) i bluszcz pospolity (Hedera helix)[4].

Piękną i rzadką rośliną beskich lasów jest lilia złotogłów (Lilium martagon), z gronami brudnoczerwonych kwiatów; jej nasiona dostają się z trawą lub sianem do wsi, toteż spotykamy ją także w przydomowych rzadko koszonych sadach i na nieużytkach. Kwitnie w czerwcu i lipcu.

Przedwiośnie to okres kwitnienia dwóch chronionych roślin z rodziny amarylkowatych: śnieżyczki przebiśniegu (Galanthus nivalis) oraz dużo rzadszej śnieżycy wiosennej (Leucoium vernum), o pięknych wielkich białych kwiatach.

Rzadką rośliną lasów jest języcznik zwyczajny (Phyllitis scolopendrium), chroniony gatunek paproci należący do rodziny zanokcicowatych, zwyczajowo nazywany także językiem jelenim.

Na górskich łąkach i nieużytkach spotyka się krzyżownicę zwyczajną (Polygala vulgaris), wilżynę bezbronną (Ononis arvensis), koniczynę pagórkową (Trifolium montanum), występującego pszeńca zwyczajnego (Melampyrum pratense), zanikającą i rzadką gruszyczkę okrągłolistną (Pyrola rotundifolia), znaną wszystkim babkę lancetowatą (Plantago lanceolata) czy traganka szerokolistnego (Astragalus glycyphyllos).

W górskiej części gminy możemy wyszukać dwie goryczki: goryczkę trojeściową (Gentiana asclepiadea) oraz goryczkę krzyżową (Gentiana cruciata) – ta ostatnia występuje także w przełomie Wisłoka. Obydwie podlegają ochronie, a poznać je możemy po charakterystycznych niebieskich kielichowatych kwiatach. Czasem na słonecznych polanach górskich, a nawet blisko ścieżek czy dróg, możemy natknąć się na podlegającego ochronie dziewięćsiła bezłodygowego (Carlina acaulis); nikt go jednak (choćby z uwagi na wysokość) nie pomyli z dziewięćsiłem pospolitym (Carlina vulgaris), powszechnie występującym na łąkach i nieużytkach[5].

Nad Wisłokiem i potokami leśnymi rosną: bardzo tu pospolity lepiężnik biały (Petasites albus), skrzyp olbrzymi (Equisetum telmateia), powszechnie spotykana śledziennica skrętolistna (Chrysosplenium alternifolium), porostnica wielokształtna (Marchantia polymorpha), gatunek wątrobowca z rodziny porostnicowatych czy szczyr trwały (Mercurialis perennis).

 

Bardzo cennym przyrodniczo obszarem jest Las Hrabeński, zwarty kompleks leśny o powierzchni 125,6 ha. Las liściasty zajmuje 98% powierzchni, reszta to siedliska rolnicze. Właścicielem są Lasy Państwowe, prywatnych jest jedynie kilka działek na płd.-zach. skraju lasu.

Las Hrabeński to – mimo obecnej dominacji buka – grąd środkowoeuropejski i subkontynentalny (Galio-Carpinetum, Tilio-Carpinetum), stanowiący 93,4% obszaru, oraz w niewielkim zakresie jaworzyny i lasy klonowo-lipowe na stokach i zboczach (Tilio plathyphyllis-Acerion pseudoplatani) (4,4% powierzchni). Wewnątrz można odnaleźć enklawy dębu czerwonego (Quercus rubra) i modrzewia europejskiego (Larix decidua). Najbardziej cennym przyrodniczo obszarem jest niewielki fragment w płd.-zach. części lasu – strome zbocze o ekspozycji północnej porasta tu las złożony z jaworu, buka, lipy szerokolistnej i wiązu górskiego.

Las Hrabeński ma bardzo dobrze wykształcone runo leśne, bogate w gatunki. Na śródleśnych polanach i wewnątrz lasu botanik rozpozna tu szereg ciekawych roślin, takich jak: bluszcz pospolity (Hedera helix), cebulica dwulistna (Scilla bifolia), ciemiężyca zielona (Veratrum lobelianum), groszek wiosenny (Lathyrus vernus), gwiazdnica wielkokwiatowa (Stellaria holostea), kokorycz pusta (Corydalis cava), lilia złotogłów (Lilium martagon), miesiącznica trwała (Lunaria rediviva), wiosenny zawilec gajowy (Anemone nemorosa) i zawilec żółty (Anemone ranunculoides) kokorycz pełna (Corydalis solida) czy żywokost bulwiasty (Symphytum tuberosum).

Pośrodku Lasu Hrabeńskiego Nadleśnictwo Rymanów (któremu te lasy podlegają) utworzyło niegdyś 5 szkółek leśnych. Niestety, obecnie na terenie gminy Besko nadleśnictwo nie prowadzi już żadnych szkółek.

Łąki i pola uprawne w Besku i okolicach zostały zmelioryzowane jeszcze przed I wojną światową oraz w II Rzeczypospolitej. Dawna roślinność łąkowa wskutek działalności człowieka jest znacznie przeobrażona. Ale i dzisiaj można na łąkach odnaleźć ciekawe botaniczne gatunki. Jesienną ozdobą podgórskich łąk jest podlegający ochronie zimowit jesienny (Colchicum autumnale), zakwitający masowo po zbiorze otawy (ostatniego pokosu traw) na łąkach między Beskiem, Zarszynem i Jaćmierzem. Jest to roślina zarazem silnie trująca i lecznicza.

Pospolitymi roślinami flory łąkowej okolic Beska jest świetlik łąkowy (Euphrasia rostkoviana) i zagorzałek późny (Odontites serotina), traktowane jako chwasty.

Ale na łąkach znajdziemy także bardziej oryginalne rośliny. Jednym z nich jest kłokoczka południowa (Staphylea pinnata), piękny chroniony krzew – pokrywający się w czerwcu dużym białym kwiatostanem – który z południa przeszedł na nasze tereny. Kiedyś występowała powszechnie w Polsce południowej, spotykało się go w lasach bukowo-jodłowych, na glebach gliniastych z dodatkiem wapienia, dziś występuje tylko w rzadkich, izolowanych siedliskach. Obecnie bardzo rzadko można je spotkać na terenie Beska i okolic, a jednak musiała tu rosnąć na naturalnych stanowiskach, skoro do niedawna gałązki tego krzewu były nieodzownym składnikiem palm święconych w Niedzielę Palmową od Beska po Nowosielce. Na początku XX w. chłopi używali gałązek kłokoczki na cybuchy do wypalanych glinianych fajek. Jako roślina synantropijna, została sprowadzona do chłopskich ogrodów z beskidzkich łąk. Obecnie spotkać ją można w niektórych ogrodach, a rzadko rosnącą dziko.

Inną ciekawą rośliną jest żywokost sercowaty (Symphytum cordatum), mający prawie nagie łodygi. Pochodzi z południa, z krajów naddunajskich. Kiedyś występował wręcz jako roślina pospolita, obecnie już rzadki. Spotkać go można w wilgotnych lasach górskich lub nadrzecznych zaroślach.

Z południa przybyła także kostrzewa górska (Festuca drymeja), która na naszym terenie ma swą północną granicę zasięgu. Rośnie w rzadkich lasach bukowo-jodłowych lub ich zrębach, gdzie się bardzo rozkrzewia.

Z południa przeszły także inne gatunki ciepłolubne: krzewiasta róża francuska (Rosa gallica), zakwitająca czerwono w maju lub czerwcu, nawrot lekarski (Lithospermum officinale) oraz kocimiętka naga (Nepeta pannonica) o bladofioletowych, purpurowo nakrapianych kwiatach. Poza nimi w okolicach Beska możemy także odnaleźć cenne gatunki wschodniokarpackie: pospolitą w lasach bukowych sałatnicę leśną (Aposeris foetida), turzycę siedmiogrodzką (Carex transsilvanica), tojad wiechowaty (Aconitum degenii), lulecznicę kraińską (Scopolia carniolica) z rodziny psiankowatych (a więc krewną naszego ziemniaka) – te dwa ostatnie gatunki możemy znaleźć w górskiej, zalesionej części gminy. Z gatunków zachodniokarpackich występuje: głóg dwuszyjkowy (Crataegus laevigata), rosnący na nieużytkach leczniczy dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum), cykoria podróżnik (Cichorium intybus), przydatny w leczeniu chorób żołądka u bydła, przytulia okrągłolistna (Galium rotundifolium), rosnący na wilgotnych zapiaszczonych glebach, rzadki, będący pod ochroną lenek stoziarn (Radiola linoides).

 

W krajobrazie Beska i okolic poza akwenem Jeziora Beskiego brak jest większych naturalnych zamkniętych zbiorników wodnych w postaci jezior i stawów. Są za to trzy niedawno utworzone sztuczne stawy na południe od Zapowiedzi, przysiółku Beska, który mijamy, jadąc do Zarszyna. Znajdziemy tu typową roślinność wodną: trzcinę pospolitą (Phragmites australis), pałkę szerokolistną (Typha latifolia), z roślin pływających kilka gatunków rzęs (Lemna) i rdestnic (Potamogeton). Z uwagi na gospodarcze wykorzystanie stawów, roślinność przybrzeżna jest regularnie wykaszana.

 

Jar Wisłoka to najpiękniejszy krajobrazowo zakątek gminy. Jeszcze w 2. poł. XIX w. na jego stokach rosły potężne jodły, buki i graby, które jednak padły pod ciosami ludzkich siekier[6]. Dziś ściany jaru porośnięte są przez niewysokie buki, graby (także bukowo-grabowe krzewy), leszczynę pospolitą (Corylus avellana), dziką różę (Rosa canina), głóg dwuszyjkowy (Crataegus laevigata), jawor (Acer pseudoplatanus), topolę osikę (Populus tremula), dąb bezszypułkowy (Quercus petraea), olszę szarą (Alnus incana) i dereń jadalny, czyli właściwy (Cornus mas) o smakowitych czerwonych owocach.

W runie drzew i krzewów bystry botanik zauważy wiele roślin naczyniowych, wspomnianych już z innych stanowisk, m. in. kopytnika pospolitego (Asarum europaeum), bluszcz pospolity (Hedera helix), konwalijkę dwulistną (Maianthemum bifolium), przylaszczkę pospolitą (Hepatica nobilis), szałwię lepką (Salvia glutinosa) i szałwię okręgową (Salvia verticillata) dzwonek jednostronny (Campanula rapunculoides), ośmiał mniejszy (Cerinthe minor), traganka szerokolistnego (Astragalus glycyphyllos), trującego pszeńca gajowego (Melampyrum nemorosum), czosnek kątowaty (Allium angulosum), używaną w lecznictwie bukwicę zwyczajną (Betonica officinalis), mieczyk dachówkowaty (Gladiolus imbricatus), należący do różowatych krwiściąg lekarski (Sanguisorba officinalis) czy wreszcie czarcikęs łąkowy (Succisa pratensis), zwany w średniowieczu „morsus diaboli”, czyli „ukąszeniem diabła” (z racji swych leczniczo-alkaloidowych właściwości).

Z traw rośnie: rajgras wyniosły (Arrhenatherum elatius), kupkówka pospolita (Dactylis glomerata), grzebienica pospolita (Cynosurus cristatus), drżączka średnia (Briza media)[7], a z paproci – orlica pospolita (Pteridium aquilinum). Na trawiastych górnych brzegach przełomu rośnie wilżyna bezbronna (Ononis arvensis), centuria pospolita (Centaurium erythraea) zw. tysiącznikiem[8], krzyżownica zwyczajna (Polygala vulgaris), pięknie kwitnąca cieciorka pstra (Coronilla varia), trujący szelężnik większy (Rhinanthus serotinus), goryczka krzyżowa (Gentiana cruciata), nostrzyk biały (Melilotus albus) i leczniczy nostrzyk żółty (Melilotus officinalis), dodawany jako środek aromatyczny w niektórych gatunkach papierosów.

Na stokach jaru, idąc do dawnego tartaku, odnajdujemy stanowiska lepiężnika różowego (Petasites hybridus), którym w średniowieczu leczono epilepsję i dżumę. Z trudnością można odszukać egzemplarze zarazy żółtej (Orobanche flava), rośliny znajdującej się pod całkowitą ochroną.

Od co najmniej 30 lat projektowany jest tutaj rezerwat florystyczno-krajobrazowy, obejmujący część doliny Wisłoka w gminach Besko, Rymanów (wieś Puławy) i Zarszyn (wsie Odrzechowa i Pastwiska), którego celem ma być zachowanie ze względów naukowych, dydaktycznych i krajobrazowych zbiorowisk roślinnych piętra pogórza i regla dolnego, stanowisk roślin i zwierząt chronionych oraz wychodni i odsłonięć skalnych w przełomie rzeki Wisłok. Zamierzenia te nadal są tylko w sferze projektu.

 

Idąc do Jaru Wisłoka lub Lasu Hrabeńskiego, dobrze wziąć do ręki klucz do oznaczania roślin lub jakiś kolorowy album polskich roślin, a znajdziemy wtedy nawet kilkaset znajdujących się w nich okazów.

 

Florą tego terenu przyrodnicy interesowali się od co najmniej dwustu lat. Pierwszym badaczem roślinności okolic Sanoka i Jasła był dukielski aptekarz Ernest Christiani, który swoje zbiory florystyczne przekazał botanikowi Willibaldowi Besserowi (a właściwie – Józefowi Gottliebowi Suibertowi – 1784-1842), profesorowi Liceum Krzemienieckiego i dyrektorowi krzemienieckiego ogrodu botanicznego, który przedstawił je w dwutomowym dziele Primitiae florae Galiciae Austriacae utriusque (1809), będącym pierwszym kompleksowym opisem galicyjskiej flory.

Innym znanym badaczem płd.-wsch. części powiatu sanockiego był Hiacynt Łobarzewski (1815-1863), profesor Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie. Jako briolog i algolog[9] około 1843 r. zainteresował się pierwotną florą tych okolic. Podróżując wraz z Wincentym Polem po Karpatach, zbierał swoje okazy; niestety, nie opublikował wyników swoich badań.

Innym badaczem tych stron był zoolog i taternik Maksymilian Nowicki (1824-1890), od roku 1863 profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, znawca motyli i ryb Galicji. W swojej pracy Enumeratio lepidopterorum Haliciae orientalis (Lwów 1860) omówił drzewa okolic Sanoka.

Okolice te badali także Feliks Berdau (1826-1895), botanik krakowski oraz Wojciech Grzegorek, który swoje badania florystyczne opublikował w Sprawozdaniu Komisji Fizjograficznej PAU w 1868 r. Pod koniec XIX w. badania botaniczne tej części Karpat prowadzili Josef Armin Knapp (Przyczynek do flory obwodów jasielskiego i sanockiego) i Eustachy Wołoszczak (Z granicy flory zachodnio- i wschodniokarpackiej), które zostały opublikowane w 1895 r. w 3. tomie Sprawozdania Komisji Fizjograficznej PAU. Obaj badacze dokładnie zbadali florę okolic Sanoka i Jasła, ustalając taksonomię szeregu roślin. To właśnie ich prace stały się podstawą dwudziestowiecznych badań botanicznych Beskidu Niskiego i Pogórza oraz ustalaniu florystycznej granicy między Beskidami Wschodnimi a Zachodnimi.

W czasach II Rzeczypospolitej badania florystyczne okolic Sanoka prowadził Kazimierz Piech (1893-1944), botanik i cytolog, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale zarazem sanoczanin, zmarły po powrocie z niemieckiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. W latach 1927-1939 prowadził kompleksowe badania roślin wschodniej części Beskidu Niskiego od góry Cergowej w dolinie Jasiołki po Osławę i San.

Po II wojnie światowej badania botaniczne w tym rejonie prowadzili: T. Tacik, M. Zającówna, K. Zarzycki, M. Gostyńska, W. Schramm, M. Chrostowski, W. Strojny i inni. Ich badania potwierdziły tezę o przejściowym obszarze Beskidu Niskiego, stanowiącym swoistą bramę florystyczną między Karpatami Zachodnimi a Wschodnimi[10].

Bardzo dokładnie florę Dołów Jasielsko-Sanockich omówił w swoich pracach naukowych pracownik Uniwersytetu Rzeszowskiego dr hab. Krzysztof Oklejewicz: Flora Dołów Jasielsko-Sanockich (1993)[11] i Charakterystyka geobotaniczna Dołów Jasielsko-Sanockich (1996)[12]. W trakcie badań terenowych udało mu się odnaleźć 961 roślin naczyniowych, wiele z nich okazało się być nowymi taksonami dla tego obszaru, a odkryte ich stanowiska w zasadniczy sposób zmieniły wiedzę na temat zasięgu roślin w polskich Karpatach (warto dodać, że w latach młodości Autor pracował jako nauczyciel biologii w pobliskim Jaćmierzu i być może niektórym jest znany osobiście).

 

Las Hrabeński oraz fragment rzeki Wisłok z dopływami zostały włączone do obszarów ochronnych Natura 2000. Obowiązek utworzenia na terenie Polski obszarów mających znaczenie dla Wspólnoty Europejskiej ciąży na naszym kraju od 2004 r., czyli od dnia akcesji z Unią Europejską. Ustawa z 16 kwietnia 2004 r., wprowadzająca w Polsce na podstawie Konwencji z Rio de Janeiro obszary Natura 2000, ma na celu utworzenie sieci obszarów chronionych; wyznaczają je dwa akty prawne: Dyrektywa Ptasia – tworząca Obszary Specjalnej Ochrony OSO (Dyrektywa Rady 79/409/EWG z 2 kwietnia 1979 r. o ochronie dzikich ptaków) i Dyrektywa Siedliskowa – powołująca Specjalne Obszary Ochrony SOO (Dyrektywa Rady 92/437/EWG z 21 maja 1992 r. o ochronie siedlisk przyrodniczych oraz dzikiej fauny i flory). Do dnia dzisiejszego Rząd Polski zaakceptował i przekazał do Komisji Europejskiej łącznie 823 propozycje obszarów mających znaczenie dla Wspólnoty, z czego 364 obszary zostały już przez nią zatwierdzone w drodze decyzji. Prace nad ostatnią listą proponowanych obszarów, mających znaczenie dla Wspólnoty, trwały w latach 2008 i 2009, a ostateczna lista, na której znalazło się 454 nowe obszary, została zatwierdzona przez Radę Ministrów 28 października 2009 r. i dzień później przesłana do Komisji Europejskiej.

W gminie Besko do projektu Natura 2000 włączono dwa Specjalne Obszary Ochrony (SOO): Las Hrabeński (kod obszaru: PLH180039, typ obszaru: B) o powierzchni 125,6 ha, stanowiący cenny przyrodniczo, zwarty kompleks leśny oraz tzw. Wisłok Środkowy z dopływami (kod obszaru: PLH180030, typ obszaru: B) o całkowitej powierzchni 2817,1 ha, leżący w powiatach: sanockim, krośnieńskim, strzyżowskim, rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i leżajskim. Obszar obejmuje rzekę Wisłok od zbiornika Besko do Rzeszowa wraz ze Stobnicą od mostu w Domaradzu. Obydwa obszary nie mają połączeń z innymi obszarami Natura 2000.

Rzeka Wisłok jest najdłuższym dopływem Sanu. Teren źródliskowy jest gęsto zalesiony, stąd woda ma tam I klasę czystości. W gminie Besko utrzymuje się II klasa, co odpowiada jeszcze stosunkowo czystej wodzie. Zanieczyszczenie pojawiają się, gdy do Wisłoka wpływa pierwszy duży dopływ – Morwawa, skażona przez ścieki z Rymanowa Zdroju, Rymanowa i Wróblika. Przy ujściu do Sanu Wisłok posiada już IV klasę.

Niegdyś Wisłok już od Wisłoka Wielkiego, Moszczańca (PGR) i Puław był zanieczyszczany wskutek odprowadzanych ścieków komunalnych z szamb prywatnych i przedsiębiorstw rolnych. Od kiedy jednak restrykcyjne przestrzeganie klas czystości wymusiło stosowanie proekologicznych rozwiązań, a Jezioro Beskie dodatkowo wpływa na osadzanie się i rozkład zanieczyszczeń, stan wody w gminie Besko jest zadowalający. Dodatkowo wpłynęło na to całkowite skanalizowanie gminy i budowa nowoczesnej oczyszczalni ścieków. W najbliższej okolicy brak też toksykogennych zakładów przemysłowych. Wszystko to powoduje, ze gmina Besko należy do najczystszych w powiecie.

Do innych, blisko Beska leżących obszarów Natura 2000, należą Wzgórza Rymanowskie w Beskidzie Niskim, wzgórze Patria nad Odrzechową oraz rozległe łęgi nad Pielnicą koło Jaćmierza.

 

Zamieszkały przez ludzi od kilkuset lat teren gminy nie sprzyjał osiedlaniu się tutaj dzikich zwierząt, stąd też fauna Beska i najbliższej okolicy jest w dużej części synantropijna. Tym niemniej i tutaj możemy znaleźć ciekawe gatunki z rzędu kręgowców – płazów, gadów, ptaków i ssaków, w tym bardzo dużo chronionych, z czego, niestety, nie wszyscy zdają sobie sprawę. Wystarczy tylko trochę odejść od obszaru zabudowanego – np. na beskie łąki lub okalające Besko i Mymoń wzgórza, gdzie możemy przy pomocy lornetki obserwować ptaki – zarówno te gniazdujące, jak i przelotne. Przeważająca większość z nich to ptaki chronione lub ściśle chronione (np. nie wszyscy wiedzą, że pospolity wróbel podlega ochronie ścisłej, zaś wrona i sroka – częściowej). Przez kilkanaście lat uczniowie beskiej szkoły, w ramach programu „Bocian” (prow. Lidia Łączak) rejestrowali gniazdujące w gminie bociany.

W trawie, przy dozie szczęścia, wyłowimy okiem płazy i gady, niektóre, jak padalec zwyczajny, podlegające ścisłej ochronie. Na brzegach Wisłoka i koło stawów zapowiedzkich liczne płazy chronione. Gatunków ssaków jest mało – w lasach i na obszarach zakrzaczonych znajdziemy zwykle gryzonie, rzadko jednak na te tereny zapuszczają się wilki, dziki czy jelenie. Bardzo obficie występują sarny – zdarza się, że na łąkach widać nawet kilka pasących się tutaj stad. Są tak przyzwyczajone do odgłosu pociągu, że nawet nie odbiegają daleko. Koło Wisłoka notuje się okresowe żeremia bobrów.

Poniżej przedstawiono kręgowce występujące na terenie gminy Besko, z uwzględnieniem różnych kryteriów:

 

Płazy chronione: kumak górski (Bambina avariegata), ropucha szara (Bufo bufo), ropucha zielona (Bufo viridis), rzekotka drzewna (Hyla arborea), salmandra plamista (Salamandra salamandra), traszka zwyczajna (Triturus vulgaris), żaba moczarowa (Rana arvalis), żaba trawna (Rana temporaria) i żaba wodna (Rana esculenta).

 

Gady chronione: jaszczurka zwinka (Lacerta agilis), jaszczurka żyworodna (Lacerta vivipara), padalec zwyczajny (Anguis fragilis), zaskroniec zwyczajny (Natrix natrix) i żmija zygzakowata (Vipera berus).

 

Ptaki chronione gniazdujące i zimujące: dzięcioł duży (Dendrocopos major), dzięcioł średni (Dendrocopos medius), dzięcioł zielonosiny (Picus canus), dzięcioł zielony (Picus viridis), dzięcioł trójpalczasty (Picoides triadactylus), dzwoniec (Carduelis chloris), gawron (Corvus frugilegus), grubodziób (Coccothraustes coccothraustes), jarząbek (Bonasa bonasia), jastrząb gołębiarz (Accipiter gentilis), kawka (Corvus monedula), kowalik (Sitta europaea), krogulec (Accpiter nisus) – zimuje lub odlatuje na północ, kruk (Corvus corax), makolągwa (Carduelis cannabina), mazurek (Passer montanus), mysikrólik (Regulus regulus), myszołów zwyczajny (Buteo buteo), pełzacz leśny (Certhia familiaris), pełzacz ogrodowy (Certhia brachydactyla), płomykówka (Tyto alba), puszczyk zwyczajny (Strix aluco), raniuszek (Aegithalos caudatus), sierpówka (Streptopelia decaocto), sikora bogatka (Parus major), sikora czubatka (Parus cristatus), sikora modra (Parus caeruleus), sikora uboga (Parus palustris), sójka (Garrulus glandarius), sroka (Pica pica), srokosz (Lanius excubitor), szczygieł (Carduelis carduelis), trznadel (Emberiza citrinella), turkawka (Streptopelia orientalis), wrona siwa (Corvus corone cornix) i wróbel domowy (Passer domesticus).

Ptaki chronione gniazdujące, ale odlatujące na zimę: bocian biały (Ciconia ciconia), czajka (Vanellus vanellus), derkacz (Crex crex), drozd śpiewak (Turdus philomelos), dudek (Upupa epops), gąsiorek (Lanius collurio), jaskółka dymówka (Hirundo rustica), jaskółka oknówka (Delichon urbica), jerzyk (Apus apus), kobuz (Falco subbuteo), kos (Turdus merula) – odmiana leśna odlatuje, ale odmiana miejska i parkowa najczęściej zostaje na zimę, kukułka (Cuculus canorus) – oczywiście, nie gniazduje, tylko podrzuca jaja, kwiczoł (Turdus pilaris), lelek (Caprimulgus europaeus), muchołówka szara (Muscicapa striata), muchołówka żałobna (Ficedula hypoleuca), paszkot (Turdus viscivorus), pierwiosnek (Phylloscopus collybita), pliszka siwa (Motacilla alba), przepiórka (Coturnix coturnix), pustułka (Falco tinnunculus) – najczęściej odlatuje, ale w łagodne zimy czasem pozostaje, siniak (Columba oenas), skowronek polny (Alauda arvensis), słowik szary (Luscinia luscinia), sowa uszata (Asio otus) – w zależności od ilości myszy zostaje na zimę albo odlatuje, szpak (Sturnus vulgaris), świergotek drzewny (Anthus trivialis), świergotek łąkowy (Anthus pratensis), wilga (Oriolus oriolus), zięba (Fringilla coelebs) – niektóre osobniki zostają, ale większość odlatuje, zimorodek (Alcedo atthis).

Ptaki chronione przelotne: bocian czarny (Ciconia nigra), czapla siwa (Ardea cinerea), gil (Pyrrhula pyrrhulla) – przylatuje do nas na zimę, jemiołuszka (Bombycilla garullus) – przylatuje do nas na zimę, łabędź niemy (Cygnus olor), orlik krzykliwy (Aquila pomarina), żuraw (Grus grus).

Ptaki łowne: bażant (Phasianus cochicus) – gatunek synantropijny i gniazdujący, kaczka krzyżówka (Anas platyrhynchos) – gniazduje i zimuje, kuropatwa (Perdix perdix) – także zimuje i gniazduje, słonka (Scolopox rusticola) – gniazduje, ale odlatuje.[13]

 

Ssaki chronione: owadożerne (Insectivora): jeż wschodni (Erinaceus concolor), kret (Talpa europaea), ryjówka aksamitna (Sorex araneus), rzęsorek rzeczek (Neomys fodiens); gryzonie (Rodentia): bóbr europejski (Castor fiber) – spotykany przy Wisłoku, gdzie ma żeremia, badylarka (Micromys minutus), wiewiórka pospolita (Sciurus vulgaris), orzesznica (Muscardinus avellanarius), popielica (Glis glis), koszatka (Dryomys nitedula), smużka leśna (Sicista betulina); drapieżne (Carnivora): gronostaj (Mustela erminea), łasica łaska (Mustela nivalis), wydra (Lutra lutra), wilk (Canis lapus); parzystokopytne (Artiodactyla): łoś (Alces alces) – na terenie gminy jest gatunkiem przechodnim, rzadko spotykany.

Ssaki łowne: jeleń europejski (Cervus elaphus) – czasem spotykany na terenie gminy, sarna (Capreolus capreolus) – gatunek pospolity na terenie gminy, dzik (Sus scrofa) – rzadko się tutaj zapuszcza, zając (Lepus europaeus) – spotykany na co dzień na łąkach i polach, lis (Vulpes vulpes) – coraz częściej spotykany, borsuk (Meles meles) – niezwykle rzadko obserwowany, jenot (Nyctereutes procyonoides) – gatunek obcy, rzadko spotykany, kuna leśna (Martes martes) – bardzo często obserwowana, tchórz (Mustela putorius) – równie często spotykany gatunek synantropijny.

Idąc wczesnym rankiem na samotny spacer, weźmy ze sobą aparat fotograficzny, a z pewnością – zachowując ostrożność i ciszę – dołączymy do swojej zoologicznej kolekcji ciekawe okazy, uwiecznione w pamięci aparatu.[14]

 

 

 

[1] Etymologia nazwy Zarszyn również potwierdza dawne zalesienie tego regionu; pierwotnie miał to być Żarzyn, czyli miejsce pozostałe po wypaleniu, „wyżarzeniu” lasu (Rospond).

[2] Bętkowski Walerian, Osobliwości przyrody w powiecie sanockim, „Rocznik Sanocki”. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1963, s. 371.

[3] Bętkowski Walerian, tamże, s. 373.

[4] Bluszcz pospolity to bardzo ciekawa roślina, jedyny przedstawiciel rodziny araliowatych w polskiej przyrodzie (do rodziny tej należy też azjatycki żeń-szeń), jest zarazem jedynym w Polsce przedstawicielem dawnej trzeciorzędowej, ciepłolubnej flory. Jego pnącza osiągają 20-30 m, oplatając drzewa i inne podpory. Grubość tych pnączy może dochodzić przy ziemi nawet do 2 cm. Rośnie nawet kilkaset lat. Drobne kwiaty rozwijają się w miesiącach jesiennych, zaś owoce – czarno-niebieskie trujące jagody – dojrzewają w roku następnym. Spotykamy go w lesie, na cmentarzach i jako roślinę ozdobną – w domu.

[5] Na podst.: Bętkowski Walerian, op. cit., s. 367-371.

[6] Bętkowski Walerian, op. cit., s. 394.

[7] Delikatne kłoski drżączki, osadzone na bardzo cienkich gałązkach, drżą na wietrze, nawet przy niewielkim poruszeniu; stąd nazwa.

[8] Nazwa centurii wywodzi się od greckiego mitu, wg którego centaur Chiron wyleczył swoje rany zadane mu przez Heraklesa właśnie tą rośliną. Tysiącznik to tłumaczenie na język polski słowa łac. centurion. Nazwa rośliny ma więc co najmniej 2500 lat.

[9] Tj. znawca mszaków i glonów.

[10] Historię badań florystycznych omówiono na podst.: Walerian Bętkowski, Osobliwości przyrody w powiecie sanockim [w:] Rocznik Sanocki 1963. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1964, s. 366-367.

[11] Oklejewicz Krzysztof, Flora Dołów Jasielsko-Sanockich. Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1103, Prace botaniczne, z. 26, Kraków 1993.

[12] Oklejewicz Krzysztof, Charakterystyka geobotaniczna Dołów Jasielsko-Sanockich. Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1187, Prace Botaniczne, zesz. 27, Kraków 1996.

[13] Warto tu polecić znakomitą książkę Macieja Skowrońskiego i Agaty Skowrońskiej-Wydrzyńskiej Bieszczady i Pogórze. Ptaki. Okazuje się, że dużo rzadkich ptaków możemy zaobserwować także w Besku i okolicy.

[14] Ten bardzo dokładny obraz świata zwierzęcego na terenie gminy oraz politykę leśną w gminie zawdzięczam benedyktyńskiej pracy Jolanty i Jacka Klebanów, pracujących w Nadleśnictwie Rymanów, którym bardzo dziękuję za poświęcony czas [Z.B.]