I. 7. Klimat

Klimat Polski cechuje przejściowość, czego wyrazem jest duża zmienność stanów pogody w ciągu roku. Poza tą najbardziej charakterystyczną cechą, można jednak wyróżnić obszary o mniej czy bardziej wyraźnej specyfice stosunków klimatycznych – tzw. regiony klimatyczne, na charakter których składa się rzeźba terenu, wyniesienie nad poziom morza oraz oddalenie od Oceanu Atlantyckiego i Morza Bałtyckiego.

Istnieje różny podział regionów klimatycznych (wg E. Romera, W. Okołowicza i in.). Najnowszym podziałem (1995) jest klasyfikacja dokonana przez Alojzego Wosia, który na terenie Polski uwzględnia 28 regionów[1].

Wg tej klasyfikacji, Besko i jego okolice leżałyby na pograniczu dwóch regionów: Tarnowsko-Rzeszowskiego (nr 27) oraz górskiego. Klimat Beska jest więc niejako składową warunków nizinnych i górskich, ale rozpatrywać je należy w odniesieniu do całości warunków klimatycznych regionu. Położenie to determinuje następującą średnią ilość dni pogodowych:[2]

 

Średnia roczna liczba dni z pogodą Regionu Tarnowsko-Rzeszowskiego
ciepłą (temp. min. >0ºC) 250
przymrozkową (temp. min. <0°C, maks. >0°C) 77
mroźną (temp. maks. <0°C) 38
bardzo ciepłą i słoneczną, bez opadu (śr. temp. 15-25°C, min. >0°C śr. zachmurzenie <20%) 16
bardzo ciepłą, z dużym zachmurzeniem oraz opadem (śr. temp. 15-25°C, min. >0°C, śr. zachmurzenie >80%) 10
umiarkowanie ciepłą, pochmurną, z opadem (śr. temp. 5-15°C, min. >0°C, śr. zachmurzenie 20-80%) 27
umiarkowanie ciepłą, z dużym zachmurz., bez opadu (śr. temp. 5-15°C, min. >0°C, śr. zachmurzenie >80%) 11
chłodną, pochmurną, bez opadu (śr. temp. 0-5°C, min. >0°C, śr. zachmurzenie 20-80%) 7
przymrozkową, bardzo chłodną, słoneczną, bez opadu (śr. temp. 0-5°C, min. <0°C, maks. >0°C, śr. zachmurz. <20%) 4
przymrozkową, zimną, z dużym zachmurz., bez opadu (śr. temp. 0°C do -5°C, min. <0°C, maks. >0°C, śr. zachmurz. >80%) 4
umiarkowanie mroźną, z dużym zachmurz. i opadem (śr. temp. 0°C do -5°C, min. i maks. <0°C, śr. zachmurz. >80%) 7
dość mroźną, słoneczną, bez opadu (śr. temp. -5°C do -15°C, min. i maks. <0°C, śr. zachmurz. <20%) 3
dość mroźną, pochmurną, z opadem (śr. temp. -5°C do -15°C, min. i maks. <0°C, śr. zachmurz. 20-80%) 4

 

Z uwagi na specyficzne położenie gminy Besko na krawędzi Beskidu Niskiego i pagórkowato-nizinnego terenu Dołów Jasielsko-Sanockich, stan pogody może być różny nawet w tak nieodległych miejscowościach jak Mymoń i Poręby. Chociaż Besko leży w obrębie klimatu podgórskiego (wg podziału E. Romera), jest on tutaj znacznie łagodniejszy niż w położonych kilka kilometrów dalej Puławach czy Rudawce Rymanowskiej. Dodatkowo na złagodzenie klimatu wpływa położone koło Sieniawy Jezioro Beskie, które zimą ociepla temperaturę, dostarczając równocześnie więcej wilgoci. Pierwsze przymrozki występują w październiku, ostatnie zaś w maju.

 

Gmina Besko leży we wschodniej części karpackiej dzielnicy klimatycznej, stąd duży wpływ ma na nią klimat kontynentalny z upalnymi latami i mroźnymi zimami. Położona w połowie na nizinie ma nieduże wysokości względne (150 m), a klimat jej zbliżony jest do klimatu Sanoka, Krosna i Iwonicza Zdroju – określa się go mianem umiarkowanie ciepłego.

Oto jak przedstawiają się podstawowe jego cechy w odniesieniu do podanych poprzednio miejscowości:[3]

 

Stacja

meteorologiczna

Wysokość

n.p.m.

Średnia temperatura
lipca stycznia roczna
Sanok 314 17,3 -3,5 7,3
Iwonicz Zdrój 410 16,9 -4,0 6,9
Krosno 270 18,1 -2,3 7,7

 

W Kotlinie Krośnieńskiej średnio o 7 dni później niż w górach pojawiają się pierwsze przymrozki i o 12 dni wcześniej kończą się ostatnie mroźne dni. Okres roku z temperaturą ujemną jest w Krośnie aż o 5 tygodni krótszy niż np. w Wysowej[4].

Najniższe temperatury minimalne odnotowuje się we wklęsłych formach terenowych (kotlinach, przełęczach). W zimie, w czasie pogody wyżowej, możemy wtedy często obserwować zjawisko tzw. inwersji[5]. Z powodu małej wysokości względnej w Besku inwersja jednak rzadko występuje – czasem jednak można z południowej, rozsłonecznionej strony wzgórz nad Mymoniem obserwować pokrytą zimną mgłą Sieniawę czy Odrzechową, czego powodem jest duża wilgotność powietrza napływającego znad Jeziora Beskiego. Mgła również często zalega wąskie koryto Wisłoka, rozpraszając się dopiero w późnych godzinach przedpołudniowych.

Średnia letnia temperatura w Besku wynosi latem 18°C, zimą zaś -3°C. Ale zdarzają się także cieplne ekstrema, np. w lipcu 1959 r. w Kotlinie Krośnieńskiej (a więc także i pośrednio w Besku) zanotowano najwyższą temperaturę dla całych Karpat: 39,2°C[6]; zimą w Sanoku odnotowano -39,3°C.

 

Różnicę widać także w opadach; np. średni opad roczny w Sanoku, Krośnie czy Besku jest wyraźnie niższy niż w Barwinku czy Jaśliskach. Największe opady występują w miesiącach letnich – zwłaszcza w czerwcu i lipcu (ok. 14% opadu rocznego), najmniejsze – w styczniu i październiku (tylko 5%)[7].

A tak kształtują się średnie opady roczne w Dołach Jasielsko-Sanockich:

 

Stacja

meteorologiczna

Wysokość

n.p.m.

Średni opad (mm) Dni z pokrywą śnieżną
lipca stycznia roczny
Sanok 314 106 31 718 79
Rymanów Zdrój* 360 121 33 818 89
Iwonicz Zdrój 410 132 39 841 94
Krosno 270 - - 729 71

 

* Obserwacje i pomiary klimatyczne w Rymanowie Zdroju prowadzono w latach 1956-65. Stacja meteorologiczna znajdowała się w południowej części uzdrowiska, koło basenu kąpielowego.

 

Ilość dni z pokrywą śnieżną zależy nie tylko od wysokości, lecz także od formy terenu, np. na wierzchowinach jest nieco mniejsza niż w śródgórskich kotlinach i zagłębieniach. Najdłużej (do 120 dni) śnieg zalega w zachodniej i południowo-zachodniej części Beskidu Niskiego. W gminie Besko pokrywa śnieżna zalega około 90 dni; śnieg najdłużej utrzymuje się w na północnych zalesionych zboczach Lasu Mymońskiego, zalegając często do połowy kwietnia.

W ciągu ostatniej dekady obserwuje się tendencja wzrostowa opadów. Po okresowych niedoborach w latach 1990-1995, przełom wieków i obecne lata charakteryzują się zwiększoną ilością opadów (szczególnie w ciepłych porach roku) oraz liczne krótkotrwałe ulewy, powodujące wezbranie wód Wisłoka i okolicznych potoków.

 

Średnia roczna temperatura Beska wynosi 7,5°C, zaś średnia roczna suma opadów 740 mm. Ilość opadów zdecydowanie jest największa w okresie letnim.

W Besku i okolicach notuje się średnio 85-95 dni mroźnych. Liczba dni słonecznych największa jest w jesieni, natomiast stosunkowo nieduże nasłonecznienie występuje na wiosnę i w lecie, co związane jest z utrzymywaniem się frontów atmosferycznych, kształtowanych przez wilgotne powietrze napływające znad Atlantyku. W czasie zimy nasłonecznienie jest niewielkie, dziennie wynosi od 1 do 2 godzin.

Okres wegetacji roślin trwa około 200 dni. Za główne miesiące wegetacyjne należy uznać miesiące letnie – od czerwca do września. To właśnie wtedy występują tu najobfitsze opady, zmniejszające się w miesiącach jesiennych[8]. Są to warunki na ogół sprzyjające rolnictwu i sadownictwu.

 

Besko leży w specyficznym miejscu – niemal na środku rozległej kotliny pomiędzy niewysokimi (do 750 m) – i raczej o charakterze „wyspowym” a nie pasmowym – górami Beskidu Niskiego na południu, a jeszcze niższymi (do 500 m) długimi, równoleżnikowymi pasmami Pogórza Dynowskiego na północy. Układ taki wymusza niejako dwojakie kierunki wiatrów – równoleżnikowe i południkowe.

Latem przeważają tu wiatry wiejące z zachodu (a właściwie, biorąc pod uwagę „skośne” położenie Obniżenia Gorlickiego i Dołów Jasielsko-Sanockich, z północnego zachodu), przynoszące deszcz i burze. Wiatry wschodnie, kontynentalne, częstsze są jesienią, przynoszą wówczas piękną pogodę, nieraz trwającą wiele dni; to one kształtują „złotą polską jesień”, tak charakterystyczną dla Bieszczadów i Beskidu Niskiego.

Charakterystycznym elementem kształtującym pogodę w Besku i okolicach są wiejące z południa i południowego zachodu wiatry halne. Beskid Niski jest największym obniżeniem równoleżnikowej części Karpat – nigdzie indziej grzbiet Karpat (w całości liczący 1500 km), tak bardzo nie obniża swej wysokości. Grzbiet graniczny osiąga zaledwie 700-800 m n.p.m. Przełęcze Beskidu Niskiego (na południe od Beska są to: Przełęcz Dukielska – 500 m n.p.m., Przełęcz nad Jaśliskami 581 m n.p.m. i Przełęcz Radoszycka – 684 m n.p.m.), stanowią prawdziwe bramy klimatyczne, którymi przenikają ciepłe i suche wiatry typu fenowego (niem. föhn), wiejące znad Niziny Węgierskiej. Najbardziej znanym tego typu wiatrem jest tatrzański halny (stąd nazwa całości tego typu wiatrów). W naszym regionie wiatr ten nosi wiatru dukielskiego lub rymanowskiego. Są one szczególnie silne w okresie od jesieni do wiosny, powodując zimą silne zamiecie i zawieje śnieżne. Ich siła dochodzi często do 20 m/s (ok. 70 km/godz.), a prawie zawsze przekracza 10 m/s. Mieszkańcy Beska i okolic wielokrotnie doświadczyli ich siły, nie tylko zimą.

Mechanizm ich powstawania jest prosty. Warunkiem powstawania tego typu wiatrów jest różnica ciśnień po obu stronach bariery górskiej, w tym przypadku gór Beskidu Niskiego. Bardzo ciepłe powietrze znad południa, napotykając góry, unosi się i ochładza (ok. 0,6° na 100 m wysokości); następuje kondensacja pary wodnej, co z kolei jest przyczyną tworzenia się deszczowych chmur po stronie południowej (słowackiej). Pozbawione już wilgoci powietrze przekracza niski w tym rejonie grzbiet górski i opada po drugiej stronie ku dolinom, szybko ogrzewając się (ok. 1° na 100 m wysokości). Docierając do Beska, obniża się, zwiększając prędkość; rośnie także jego temperatura. Jego ciepłota odczuwalna jest szczególnie na wiosnę, gdy powoduje odwilż i szybkie topnienie śniegu. Z chwilą nadejścia frontu atmosferycznego i przerwania spadku ciśnienia, wiatr fenowy przestaje istnieć. Następuje zmiana kierunku wiatru (przeważnie na zachodni) i zazwyczaj rozpoczyna się kilkudniowy okres opadów.

 

Dzięki postępom geologii i paleoklimatologii możemy prześledzić zmiany klimatyczne, jakie zaszły na naszych ziemiach w ciągu wielu milionów lat[9]. Ich przyczyną były przede wszystkim zmiany parametrów orbity ziemskiej, prędkość obrotu Ziemi, zmiana relacji układu Ziemia-Księżyc, zmienność stopnia aktywności Słońca, działalność wulkaniczna, kosmiczne impakty, zmiany kontynentów, zaburzające i zmieniające trasy prądów oceanicznych.

Warto prześledzić – ale w mniejszej skali – jak zmieniał się klimat Beska i okolic w ciągu ostatnich 10 tysięcy lat, tj. po ostatecznym ustąpieniu lodowca z ziem polskich. Epokę tę (w której właśnie żyjemy) nazywamy holocenem.

10 000 lat p.n.e. Klimat jest ciepły; zimy są chłodne, ale nie bardzo mroźne, lato jest bardzo ciepłe z niewielką sumą opadów. Przeważają wiatry południowe, ciepłe.

8 000 lat p.n.e. Temperatura powietrza wyższa od dzisiejszej o 1-2°C. Większe opady atmosferyczne. Zmiana kierunku wiatrów z południowych na zachodnie.

5 000 lat p.n.e. Ochłodzenie klimatu, znaczny wzrost ilości opadów, wzrost wilgotności powietrza. W odległych od Beska Tatrach pojawiają się małe lodowce.

Wczesne średniowiecze. Znakomite warunki klimatyczne. Mieszkańcy grodziska w Mymoniu cieszą się ciepłem i łagodnymi zimami, co sprzyja dobrym plonom okolicznych osad (o których niewiele, niestety, wiemy).

Wieki XI-XIII – okres panowania pierwszych Piastów i rozbicia dzielnicowego. Najcieplejszy okres naszych dziejów. Sprzyja to osadnictwu na terenie żyznej doliny Wisłoka i Pielnicy (poddanych wtedy władzy książąt Rusi).

Poł. XIV w. – poł. XV w. – oziębienie klimatu; spadek temperatury powietrza (największy w latach 1370-1440). Początki kształtowania się piśmiennej historii Beska przypadły na okres trudny klimatycznie, a mieszkańcy musieli wykazać sporo odwagi i pomysłowości, by przetrwać ciężkie zimy późnego średniowiecza. Podstarzały już Władysław Jagiełło, jadąc zimą do Sanoka, miał w Besku ułatwioną przeprawę przez skuty lodem Wisłok.

Poł. XV w. – poł. XVI w. – chwilowe ocieplenie klimatu. To na nie przypada polski renesans i częste podróże beskich studentów na studia do Krakowa.

Poł. XVI w. – poł. XIX w. – najzimniejszy okres nie tylko w naszym regionie ale prawie w całej Europie; często zwany nawet „małą epoką lodową”. Okres ten rozpoczął się nagle. Temperatura jest znacznie niższa od przeciętnej. Najzimniej jest w poł. XVII w. To wtedy Stefan Czarniecki, „goniąc Szweda”, przeprawił się po lodzie do Danii. Miało to niebagatelny wpływ na gospodarkę Beska i okolic oraz na ogólne zubożenie ludności wiejskiej.

Wiek XX – ponowny wzrost temperatury, który – wg klimatologów – poprzedza nadejście kolejnej fazy ochłodzenia klimatu; jego początek prognozuje się na 2. poł. wieku XXI. Czyżby więc groziło nam nie globalne ocieplenie, lecz globalne ochłodzenie?[10].

 

 

 

 

[1] Maik Wiesław (red.), ABC Polska I. Wydawnictwo Kurpisz, Poznań 2000, s. 111-112.

[2] Tamże, s. 112.

[3] Beskid Niski. Przewodnik. Oficyna Wydawnicza „Rewasz”. Pruszków 2002, s. 28.

[4] Tamże, s. 28-29.

[5] Czyli wzrostu temperatury wraz z wysokością. Wchodząc na górę, stwierdzamy, że robi się coraz cieplej, by w końcu, po wejściu na szczyt, spojrzeć w dół na ocean zimnych mgieł i chmur. Inwersja jest częstym zjawiskiem w Beskidzie Niskim i w Bieszczadach i z pewnością wielu doświadczyło tej pogodowej osobliwości.

[6] Najniższe w Polsce temperatury zanotowano w Siedlcach w 1940 r. -41°C oraz w 1929 r. w Kotlinie Żywieckiej: -40,6°C. Najwyższą temperaturę w Polsce zanotowano w 1921 r. w Pruszkowie koło Opola – wynosiła aż 40,2°C.

[7] Beskid Niski. Przewodnik…, s. 28-29.

[8] Gajewski Benedykt, Besko, wieś nad Wisłokiem. Rzeszów 1996, s. 24.

[9] Por. podrozdział: Budowa geologiczna.

[10] Oprac. na podst.: Maik Wiesław (red.), ABC Polska I. Wydawnictwo Kurpisz, Poznań 2000, s. 113-116.