I. 4. Budowa geologiczna

Idąc ścieżką wzdłuż Wisłoka do Jaru Wisłoka lub też od drogi głównej na wzgórze Nad Kowalem 371 m, obserwujemy liczne odkrywki skalne, a w nich naprzemianlegle ułożone – niczym kartki w geologicznej księdze – warstwy skalne. To tzw. flisz karpacki, występujący na całym niemal obszarze Karpat Fliszowych (zewnętrznych).

Cały Beskid Niski – czyli najniższa, nieprzekraczająca w granicach Polski tysiąca metrów wysokości część Beskidów między Beskidem Sądeckim a Bieszczadami – zbudowany jest ze skał osadowych, właśnie fliszu karpackiego.

Skąd skały osadowe, powstające w środowisku wodnym, na tym terenie? Otóż przez około 200 milionów lat teren dzisiejszej Polski był bądź wypiętrzeniem, bądź też dnem głębokiego zbiornika wodnego, należącego do tzw. Oceanu Tetydy, powstałego pod koniec karbonu w wyniku podziału Pangei na południową Gondwanę i północną Laurazję. Dzisiaj ten olbrzymi śródlądowy ocean rozciągałby się od Wysp Brytyjskich aż do dalekiej Indonezji.

Na dno morskie, przez ten niewyobrażalnie długi okres czasu, opadały martwe szczątki organiczne, skorupki radiolarii, otwornic, martwych ryb i gadów morskich. Do osadów organicznych dołączył się materiał skalny poddanych erozji przybrzeżnych skał. Mechanizm powstawania fliszu karpackiego, tworzonego od 100 mln lat – od kredy aż do paleogenu – był następujący: występujące w oceanie prądy zawiesinowe unosiły w głębiny zerodowany materiał skalny, zniesiony przez wiatry, deszcze i rzeki. Na dnie w pierwszej kolejności osadzały się najcięższe żwiry, następnie piaski, wreszcie miękkie i lekkie iły. Proces ten powtarzał się wielokrotnie, tworząc w ten sposób naprzemienne warstwy, które z upływem czasu przemieniły się w skałę. Ze żwirów powstawały zlepieńce, z piasku – piaskowce, z iłów zaś – miękkie łupki. Tam, gdzie przeważały szczątki organiczne, powstawały skały kredowe (np. Pieniny czy Wyżyna Krakowsko-Częstochowska).

Na początku trzeciorzędu w miejscu dzisiejszych Karpat Zachodnich znajdował się rozległy głęboki zbiornik wodny, zwany geosynkliną karpacką. Ponad powierzchnię wody wyrastał granitowy masyw Tatr, tworząc dużą wyspę; niewielkie wyspy stanowiły również zbudowane z wapieni wieku jurajskiego najwyższe części Pienińskiego Pasma Skałkowego. Na przełomie oligocenu i miocenu (ok. 25 mln lat temu), wskutek zderzenia płyty europejskiej z blokiem pannońskim, osady fliszowe uległy sfałdowaniu i wypiętrzeniu, tworząc długi na ok. 1200 km łańcuch Karpat, dużo wyższych niż dzisiaj. Na interesującym nas terenie powstał szereg tzw. płaszczowin, utworzonych z nakładających się na siebie fałdów, które na terenie Beskidu Niskiego przebiegają skośnie – z północnego zachodu na południowy wschód. Obszar południowego Podkarpacia obejmuje trzy płaszczowiny: śląską, dukielską i magurską, które częściowo nasuwały się na siebie. Szczególnie interesuje nas płaszczowina śląska, obejmująca Doły Jasielsko-Sanockie (a więc i gminę Besko) oraz część Pogórza[1].

Doły Jasielsko-Sanockie dwukrotnie w okresie trzeciorzędu pokrywało płytkie morze, czego pozostałością są trzeciorzędowe piaskowce i łupki – mało odporne na erozję, co powodowało szereg lokalnych obniżeń. Z kolei liczne trzeciorzędowe zlodowacenia przyczyniły się do wielokrotnej zmiany biegu Wisłoka, który – nie mogąc przedostać się na północ – często zmieniał kierunek na wschodni, rozlewając się przy okazji na przedpolu Pogórza i łącząc z rzekami spływającymi z zachodu i z czoła lodowców. Szczególną rolę odegrał tu… Dunajec, który niegdyś rzeźbił szeroką Kotlinę Krośnieńską, przyjmując wody Popradu, Białej, Wisłoki, Ropy, Jasiołki, Wisłoka i Sanu, by wraz z Dniestrem – jako olbrzymia rwąca rzeka – dotrzeć do tzw. Basenu Euksyńskiego[2] (czyli współczesnego Morza Czarnego, znacznie powiększonego po gwałtownym otwarciu przesmyku do Morza Śródziemnego ok. 8 tys. lat temu[3]). Po ustąpieniu lodowca z Pogórza rzeki odzyskały swój dzisiejszy bieg, ale nadal biegły do Morza Czarnego – tym razem tzw. progiem podkarpackim, rozległą, szeroką rynną na przedpolu Karpat. Pod koniec trzeciorzędu na terenie Polski centralnej powstało olbrzymie jezioro, przyjmujące wody z rzek karpackich i czoła lodowca. Prawdopodobnie San wraz z Wisłokiem nie stanowiły jego dopływu, nadal zasilając swoimi wodami Morze Czarne.

 

Wynikiem trzecio- i czwartorzędowych procesów denudacyjnych są m. in. beskie i milczańskie łąki – rozległe, płaskie tereny z bardzo dobrą glebą, jakby uklepane olbrzymią ręką, po których błądzący wzrok zatrzymuje się dopiero na odległych o kilka kilometrów pogórzańskich wzniesieniach. Spadki terenu są tu minimalne (od 0 do 2%). Już czwartorzędowym nabytkiem są żwiry, piaski i gliny.

 

Część płaszczowiny śląskiej na terenie Beskidu Niskiego nosi nazwę strefy przeddukielskiej; powinna być ona doskonale znana w Besku, gdyż obejmuje widoczne z drogi głównej pasma Bukowicy (na samym horyzoncie za Mymoniem) oraz samotne wzniesienia Kopca, Mogiły i Suchej Góry koło Rymanowa Zdroju i Iwonicza Zdroju.

 

Budowa fliszowa nierozerwalnie związana jest z różnymi procesami stokowymi, a zwłaszcza osuwiskami i spełzywaniem ziemi. Przesiąknięte po długotrwałych opadach i „sklejone” ze sobą warstwy skalne zachowują się pod wpływem siły grawitacji jak olbrzymie lodowe tafle, pociągając w dół wszystko, co niosą na sobie. Osuwisko ma charakter punktowy, przebiega często w sposób gwałtowny, pozostawiając swoistą, rozpoznawalną jeszcze po wielu latach rynnę osuwiskową. Spełzywanie z kolei jest powolne, zachodzi na dużej powierzchni. Na terenie gminy Besko nie zanotowano poważniejszych osuwisk, gdyż różnica wysokości nie jest tu duża. Niejednokrotnie jednak niewielkie fragmenty skał zsuwały się z przesiąkniętych wodą stoków.[4]

 

Najbardziej charakterystycznym elementem ukształtowania terenu Beska jest oczywiście Wisłok. Rzeka ta, wypływająca ze wschodnich stoków Kanasiówki 823 m w paśmie granicznym Beskidu Niskiego, przez ponad 200 kilometrów toczy swe wody, zanim ostatecznie za Jarosławiem wpadnie do Sanu. Na południe od Beska Wisłok przebija się przez wysokie na kilkadziesiąt metrów fliszowe skały, tworząc jeden z najpiękniejszych w Polsce rzecznych przełomów, który powstał w niedawnej (geologicznie) przeszłości – w plejstocenie (od wielu już lat istnieją plany objęcia niektórych fragmentów przełomu ochroną rezerwatową). W latach 1972-78, w celu zabezpieczenia terenów nadrzecznych, w pobliskiej Sieniawie wybudowano dosyć duży zbiornik retencyjny o powierzchni około 1,3 km2.

Około 80 tys. lat temu wody Wisłoka omijały okolice Beska, odgrodzone od niego wysokimi wzgórzami; rzeka płynęła na zachód w kierunku Rymanowa – tu przyjmowała wody Taboru, Flory i innych rzek, by wraz z nimi podążyć do Wisły i nią w kierunku powstającego młodego Morza Bałtyckiego lub (w okresie północnych zlodowaceń) Morza Północnego.

 

Nie stwierdzono do tej pory w Besku energetycznych kopalin[5]; być może specyficzna fliszowa budowa podłoża oraz późniejsze erozyjne działanie aluwialnych czynników spowodowały, że brak tu łatwego do wydobycia węgla kamiennego czy opłacalnej wydobywczo ropy naftowej (choć przecież duże jej pokłady znajdowały się kilka kilometrów na południe od Beska – w Rymanowie Zdroju, Klimkówce, Rudawce; w Rudawce występują także odkryte w latach 50. złoża wód geotermalnych). Obficie natomiast występują surowce budowlane: gliny karpackie, dające możliwość rozwoju lokalnego przemysłu cegielnianego, oraz piaski i rzeczne żwiry, przydatne dla drogownictwa i budownictwa.

 

Mówiąc o geologicznej przeszłości Beska i okolic, nie sposób nie wspomnieć o kształtowaniu się tej ziemi w odległych okresach geologicznych.

Czy ktoś mógł przypuścić, że Besko znajdowało się kiedyś… na równiku! Było to dosyć dawno… 340 milionów lat temu, w okresie karbońskim. Teren Beska porastały wtedy olbrzymie, zabagnione puszcze, składające się z sygilarii, kalamitów, kordaitów i wysokich lepidodendronów[6]; teren był czasowo zalewany przez płytkie morze.

W miarę upływu milionów lat obszar ten przesuwał się coraz bardziej na północ, osiągając w erze mezozoicznej (a konkretnie na przełomie jury i kredy, tj. 140 mln lat temu) szerokość geograficzną dzisiejszych Włoch. Dopiero od 2 mln lat jesteśmy „na swoim miejscu”.

 

W poniższej tabeli zobrazowano charakterystykę środowiska geograficznego Beska oraz klimat 500 milionów lat naszych dziejów[7]:

 

Era Wiek(mln lat) Okres

Epoka

 

Klimat Paleografia Beska
paleozoiczna 540-490 Kambr Umiarkowany Ląd
490-445 Ordowik Umiarkowany Ląd
445-420 Sylur środkowy Umiarkowany Morze głębokie
górny Umiarkowany Ląd
420-370 Dewon dolny Gorący, pustynny Ląd
środkowy i górny Gorący, pustynny Płytkie morze, okresowo wynurzający się ląd stały
370-300 Karbon dolny Gorący, wilgotny Płytkie morze, okresowo wynurzający się ląd stały
górny Gorący, wilgotny Płytkie morze, okresowo wynurzający się ląd stały, formacje węglonośne
300-250 Perm dolny Gorący, suchy Ląd
górny Gorący, suchy Ląd
mezozoiczna 250-200 Trias dolny Gorący Ląd
środkowy Gorący Ląd
górny Gorący Ląd
200-150 Jura dolna Umiarkowany Ląd
środkowa Umiarkowany Ląd
górna Ciepły Ląd blisko morza
150-65 Kreda dolna Umiarkowany Morze głębokie
górna Ciepły Morze głębokie
kenozoiczna 65-56 Trzeciorzęd Paleocen Ciepły Morze głębokie
56-36 Eocen Ciepły Płytkie morze, na jego dnie tworzy się flisz karpacki, z których zbudowane są np. skały Jaru Wisłoka.
36-25 Oligocen Ciepły Początek wypiętrzeń Karpat.
25-6 Miocen Bardzo ciepły Ląd. Wypiętrzają się ostatecznie Karpaty, kształtują się Beskidy
6-2 Pliocen Umiarkowany Ląd. Ostateczne ukształtowanie Beskidów, w tym Beskidu Niskiego
2-0,01 Czwartorzęd Plejstocen Zimny Ląd. Lodowiec dociera do Pogórza Dynowskiego, nie dociera do Beska. W końcówce epoki tworzy się Jar Wisłoka w Mymoniu.
ostatnie 10 tys. lat Holocen Umiarkowany Ląd. Ostateczne ukształtowanie biegu Wisłoka do powstałego właśnie Morza Bałtyckiego

 

Patrząc na dzisiejszą rzeźbę terenu, trzeba uświadomić sobie, ileż czynników w ciągu milionów lat wpłynęło na kształt i charakter obszaru, na którym obecnie żyjemy…

 

Od wielu lat zalewani wprost jesteśmy różnymi teoriami dotyczącymi upadku kosmicznego bolidu – meteoru lub komety. Czy Besko w swej geologicznej przeszłości mogło zostać dotknięte takim kataklizmem? Na pewno, w czasie tzw. „wielkiego bombardowania” (4 mld lat temu) tak się stało, ale wiadomości o tych zdarzeniach zapisane są w skałach kilkanaście kilometrów pod naszymi stopami, w dodatku skały te są już wiele razy metamorficznie przetworzone i wiele razy sfałdowane. Ale w bliższej geologicznie przeszłości (od ery paleozoicznej) nie stwierdzono, aby w okolicach Beska spadło jakieś duże ciało niebieskie. Znamy obecnie na Ziemi około 200 kraterów uderzeniowych, oczywiście, prawie wszystkie są wskutek erozji niewidoczne; odkrywa się je za pomocą najczęściej zdjęć rentgenowskich. Najbliższe Besku uderzenia dużych bolidów miały miejsce w dzisiejszej Estonii, Austrii, Białorusi i na Litwie:

  • Estonia – krater Kärdla (4 km średnicy) – 455 mln lat temu;
  • Litwa – krater Misarai (5 km średnicy) – 400 mln lat temu;
  • Litwa – krater Dobelee (4,5 km średnicy) – 300 mln lat temu;
  • Białoruś – krater Logoisk (17 km średnicy) – 40 mln lat temu[8];
  • Austria – krater Köfels (5 km średnicy) – 80 tys. lat temu;
  • Estonia – krater Tsöörikmäe (40 m średnicy) – 10 tys. lat temu;
  • Estonia – krater Humetsä (80 m średnicy) – 6 tys. lat temu;
  • Estonia – kratery Kaali (7 kraterów) (100 m średnicy) – 3,5 tys. lat temu[9].

Impakty te, szczególnie kataklizm na Białorusi w połowie trzeciorzędu, na pewno miały pewien wpływ na klimat, a tym samym florę i faunę Beska.

 

Przez cały trzeciorzęd i czwartorzęd Ziemia przyjmowała z kosmosu impaktowe ciosy, powodujące mniej czy bardziej trwałe zmiany klimatu na planecie. Około 13 tys. lat temu potężne uderzenie kilkukilometrowej komety w Amerykę Północną mogło przyczynić się do zagłady największych zwierząt lądowych tamtej epoki – mamutów.

Jedyne większe uderzenie impaktowe w Polsce zanotowano około 5-6 tys. lat temu w miejscowości Morasko (Poznań); powstało wtedy 7 kraterów o średnicy około 100 m. Meteor ten, przed eksplozją w atmosferze, miał ok. 38 m średnicy. Z pewnością huk eksplozji słyszany był w promieniu dziesiątek kilometrów, ale do Beska nie dotarł. Nie miał też większych skutków dla mieszkańców oraz środowiska przyrodniczego.

Ale być może jeszcze wszystko przed nami…

 

 

[1] Wykorzystano rozdział poświęcony geologii w: Beskid Niski. Przewodnik. Oficyna Wydawnicza „Rewasz”. Pruszków 2002, s. 20.

[2] Borówka Ryszard Krzysztof, Ewolucja Ziemi. Seria: Wielka encyklopedia geografii świata, Wydawnictwo Kurpisz, 1996, s. 280.

[3] Wg teorii Ryana-Pitmana; to pierwowzór wspominanego przez wielkie cywilizacje potopu, który ogarnął olbrzymie połacie lądu wokół dzisiejszego Morza Czarnego.

[4] W latach 80. na własne oczy widziałem w „Skałkach” przy szlaku zielonym leżące duże – metrowe i większe – prostopadłościenne bloki, które zsunęły się ze ścian jaru [Z.B.].

[5] Ostatnie badanie geologiczne wykonano w roku 2009.

[6] Pospolite nazwy różnych klas roślin: skrzypów (kalamity), widłaków (sygilarie i lepidodendrony), nagonasiennych (kordaity), obecnych licznie we florze karbońskiej. Stąd w Besku głęboko pod ziemią są pokłady węgla kamiennego, niestety, z uwagi na trudności eksploatacji, nieopłacalne wydobywczo.

[7] Oprac. na podst.: Maik Wiesław (red.), ABC Polska I. Wydawnictwo Kurpisz, Poznań 2000, s. 66-82 oraz Dembowska Jadwiga, Wiśniewska-Żelichowska Maria, Geologia historyczna z paleontologią. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa 1971, s. 245-393.

[8] To uderzenie „mogło zaboleć” przyszłą ziemię beską. Efekty upadku i wstrząsu skorupy ziemskiej na pewno dotarły aż tutaj, a chmura pyłu na długie tygodnie odcięła od słonecznego światła świat organiczny.

[9] Dla porównania można podać, że słynny meteor, który zabił dinozaury miał około 10 km średnicy i wybił w dzisiejszym Jukatanie krater Chicxulub o średnicy 180 km. Warto polecić tutaj znakomitą serię Wielka encyklopedia geografii świata, wydaną przez Wydawnictwo Kurpisz. Szczególnie przydatnym dla tego tematu jest tom 3 – Ewolucja Ziemi (oprac. na podst.: Borówka Ryszard Krzysztof, Ewolucja Ziemi. Seria: Wielka encyklopedia geografii świata, Wydawnictwo Kurpisz, 1996, s. 297-331.)